Reklama
Reklama

Gest ambasadora USA Toma Rose’a wielu – i słusznie – uznało za ingerencję w polską politykę i suwerenność. Jednak taktyka Włodzimierza Czarzastego wobec Donalda Trumpa jest ryzykowna. Może przynieść zyski Lewicy, ale już zaszkodzić koalicji i skomplikować relacje z USA.

Dopóki za uleganie partii napiętnowane mają być tylko zarządy, a politycy - domagający się stanowisk lub pieniędzy - pozostaną bezkarni, raczej niewiele się zmieni.

Krytyka spadła z najmniej spodziewanej strony. Z samego centrum starego, liberalnego Zachodu.

„Bo mógł” – ta odpowiedź, boleśnie prosta, ale jedyna, kołacze się w mojej głowie, gdy mierzę się z materiałami i obrazami związanymi ze sprawą Jeffreya Epsteina.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  • WIG20

    3 402,12

    0,29%

    przejdź do notowań
  • mWIG40

    8 937,91

    0,36%

    przejdź do notowań
  • sWIG80

    31 212,92

    0,91%

    przejdź do notowań
  • DJI

    50 101,11

    0,07%

    przejdź do notowań
  • NASDAQ

    23 028,59

    0,08%

    przejdź do notowań
  • FT-SE

    10 362,53

    0,00%

    przejdź do notowań
  • EUR/PLN

    4,2142

    0,00%

    przejdź do notowań
  • USD/PLN

    3,5516

    0,01%

    przejdź do notowań
  • CHF/PLN

    4,6027

    0,00%

    przejdź do notowań
  • Ropa Brent

    68,26

    0,26%

    przejdź do notowań
  • Miedź

    13 020,50

    0,30%

    przejdź do notowań
  • Złoto

    5 006,35

    0,83%

    przejdź do notowań
Reklama
Reklama

Cywilizacja

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama