Jeszcze niedawno „Pigs on the Wing” wzbudziłoby sensację, ponieważ wznowienie albumu „Animals”, z myślą o którym kompozycja została nagrana, przedłużało się w nieskończoność z powodu konfliktu personalnego i politycznego Davida Gilmoura i Rogera Watersa.
Pierwszy poparł Ukrainę, drugi usprawiedliwiał Putina, pierwszy miał dość toksycznego dawnego kolegi, ten zaś wszystko zaczął przypisywać sobie, czego efektem jest m.in. nowa kuriozalna wersja „The Dark Side of the Moon”.
„8-Tracks” to nowa kompilacja Pink Floyd
„Animals” mogło być kością niezgody, bo od tego albumu zaczął się pogłębiać kryzys zaufania między muzykami. Waters zaproponował najpierw podział tantiem w zależności od liczby napisanych utworów, a potem dodał dwie swoje miniatury – dwie części „Pigs on the Wing” właśnie. Pozostali nazwali to skokiem na kasę.
Czytaj więcej
David Gilmour, były gitarzysta i wokalista Pink Floyd, zameldował się w studio nagraniowym i pracuje nad kolejnym albumem.
Tym bardziej że każda z części trwa 1 minutę 25 sekund. Ta z nowej kompilacji ma 3 minut 34 sekundy. Jak wiedzą jednak wtajemniczeni, nie gra w niej David Gilmour, lecz poproszony o wersję demonstracyjną solówki Snowy White, muzyk Thin Lizzy, koncertujący z Floydami podczas tournée „Animals”, znany również z późniejszej współpracy z Watersem. Takie rozwiązanie Gilmourowi podobać się nie mogło.
Co ciekawe, biorąc pod uwagę, że całkiem niedawno Waters podważał znaczenie udziału Gilmoura w tworzeniu muzycznego oblicza zespołu – na osiem kompozycji śpiewa tylko dwie.
Tytuł płyty jest dwuznaczny. Album składa się z ośmiu kompozycji, ale odnosi się też do ośmiościeżkowego trybu nagrań dla edycji kasetowych.
Sony kupiło wszystkie nagrania od Pink Floyd
Na płycie znalazły się „One of these Days”, „Time”, „Wish You Were Here”, „Comfortably Numb”, „Money”, „Wot's... Uh the Deal” (z „Obscured By Clouds”), „Another Brick in the Wall, Part 2” i wspomniana pełna wersja „Pigs on the Wing”.
Sony odtrąbiło sukces, wspominając, że premiera „8-Tracks” następiła po „wyjątkowych 12 miesiącach dla Pink Floyd”. Jubileuszowe wydanie albumu „Wish You Were Here” z okazji 50-lecia premiery trafiło do pierwszej dziesiątki list sprzedaży na całym świecie, stając się drugim wydawnictwem zespołu, które w 2025 r. osiągnęło 1. miejsce w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Włoszech i Szwajcarii – dokładnie 50 lat po swoim pierwotnym sukcesie.
Czytaj więcej
Muzycy Pink Floyd i spadkobiercy sprzedali za 400 milionów dolarów prawo do swoich nagrań płytowych koncernowi Sony. To kolejne potwierdzenie końca...
Siedem miesięcy wcześniej kinowa premiera filmu „Pink Floyd at Pompeii – MCMLXXII” znalazła się w czołówce box-office’u, a towarzyszący jej album ze ścieżką dźwiękową przyniósł zespołowi pierwszy numer 1 w Wielkiej Brytanii od czasu wydania w 2014 r. płyty „The Endless River” – ich ostatniego studyjnego albumu.
Premiera płyty była możliwa, ponieważ skłóceni muzycy zgodzili się co do jednego: że sprzedają katalog. Miał kosztować Sony 400 mln dol. Teraz to firma odpowiada za wszystkie wznowienia i kompilacje.