Reklama
Reklama

Gest ambasadora USA Toma Rose’a wielu – i słusznie – uznało za ingerencję w polską politykę i suwerenność. Jednak taktyka Włodzimierza Czarzastego wobec Donalda Trumpa jest ryzykowna. Może przynieść zyski Lewicy, ale już zaszkodzić koalicji i skomplikować relacje z USA.

Dopóki za uleganie partii napiętnowane mają być tylko zarządy, a politycy - domagający się stanowisk lub pieniędzy - pozostaną bezkarni, raczej niewiele się zmieni.

Krytyka spadła z najmniej spodziewanej strony. Z samego centrum starego, liberalnego Zachodu.

„Bo mógł” – ta odpowiedź, boleśnie prosta, ale jedyna, kołacze się w mojej głowie, gdy mierzę się z materiałami i obrazami związanymi ze sprawą Jeffreya Epsteina.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  • WIG20

    3 413,19

    0,61%

    przejdź do notowań
  • mWIG40

    8 979,58

    0,83%

    przejdź do notowań
  • sWIG80

    31 270,02

    1,09%

    przejdź do notowań
  • DJI

    50 101,11

    0,07%

    przejdź do notowań
  • NASDAQ

    23 028,59

    0,08%

    przejdź do notowań
  • FT-SE

    10 330,72

    0,01%

    przejdź do notowań
  • EUR/PLN

    4,2108

    0,00%

    przejdź do notowań
  • USD/PLN

    3,5362

    0,02%

    przejdź do notowań
  • CHF/PLN

    4,6007

    0,00%

    przejdź do notowań
  • Ropa Brent

    67,77

    0,46%

    przejdź do notowań
  • Miedź

    13 081,00

    0,16%

    przejdź do notowań
  • Złoto

    5 010,73

    0,92%

    przejdź do notowań
Reklama
Reklama

Cywilizacja

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama