Reklama
Reklama

Gest ambasadora USA Toma Rose’a wielu – i słusznie – uznało za ingerencję w polską politykę i suwerenność. Jednak taktyka Włodzimierza Czarzastego wobec Donalda Trumpa jest ryzykowna. Może przynieść zyski Lewicy, ale już zaszkodzić koalicji i skomplikować relacje z USA.

Dopóki za uleganie partii napiętnowane mają być tylko zarządy, a politycy - domagający się stanowisk lub pieniędzy - pozostaną bezkarni, raczej niewiele się zmieni.

Krytyka spadła z najmniej spodziewanej strony. Z samego centrum starego, liberalnego Zachodu.

„Bo mógł” – ta odpowiedź, boleśnie prosta, ale jedyna, kołacze się w mojej głowie, gdy mierzę się z materiałami i obrazami związanymi ze sprawą Jeffreya Epsteina.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
  • WIG20

    3 422,28

    0,88%

    przejdź do notowań
  • mWIG40

    8 982,60

    0,87%

    przejdź do notowań
  • sWIG80

    31 304,29

    1,21%

    przejdź do notowań
  • DJI

    49 968,10

    0,00%

    przejdź do notowań
  • NASDAQ

    23 084,21

    0,01%

    przejdź do notowań
  • FT-SE

    10 344,66

    0,01%

    przejdź do notowań
  • EUR/PLN

    4,2102

    0,00%

    przejdź do notowań
  • USD/PLN

    3,5313

    0,01%

    przejdź do notowań
  • CHF/PLN

    4,6036

    0,00%

    przejdź do notowań
  • Ropa Brent

    68,68

    0,88%

    przejdź do notowań
  • Miedź

    13 126,50

    0,51%

    przejdź do notowań
  • Złoto

    5 034,71

    1,40%

    przejdź do notowań
Reklama
Reklama

Cywilizacja

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama