I tak jej nie było. Ani nie było na nią szans. Nawrocki wielokrotnie wprost nazywał Donalda Tuska najgorszym premierem III RP i deklarował, że jego misją jest obalenie rządu koalicji 15 października.
Prezydenta zawiódł instynkty bezpieczeństwa i poprowadził polityczny zmysł. Głowa państwa zapowiedziała weto do ustawy SAFE, żeby osłabić sukces rządu Donalda Tuska. Zwierzchnik sił zbrojnych ustawił się po stronie przeciwników UE i dał sygnał do rozpoczęcia nieformalnej kampanii parlamentarnej.
Ustawa o tzw. polskim SAFE Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego nie jest projektem wzmocnienia obronności – jest projektem wzmocnienia prezydentury, realizowanym za cudze pieniądze i na cudze ryzyko – pisze publicysta „Rzeczpospolitej”.
Zawetuje czy nie zawetuje – zastanawiają się Polacy z niepokojem (bądź nadzieją) zerkając w stronę Pałacu Prezydenckiego w oczekiwaniu na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie... no właśnie, czego? Bo przecież nie programu SAFE, który został już przyjęty przez UE i wiadomo, że Polska do niego przystąpi, bo taka jest wola rządu.
Skarbówka przygotowuje swoich urzędników do korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur. Ci mówią nam jednak nieoficjalnie, że powołanie specjalnych zespołów analitycznych i operacyjnych ds. KSeF mogłoby przynieść dużo lepsze efekty.