Wyborcy Donalda Tusk oczekują rozliczeń rządów PiS, które nie nastąpiły. Komisje śledcze są nieskuteczne, a prokurator generalny Adam Bodnar jest za miękki. Fundusz Sprawiedliwości jest uwerturą do opery rozliczeń, którą dyryguje Roman Giertych.

W wyborach prezydenckich na Litwie sukces prezydenta Gitanasa Nausėdy w starciu z premier Ingridą Šimonytė przerósł największe obawy obozu rządzącego. Jeżeliby się pokusić o dostosowanie litewskich wyborów do polskiej sceny politycznej, to można by w publicystycznym uproszczeniu powiedzieć, że w niedzielę PiS zmiażdzył PO.

Warto na taśmy Tomasza Mraza z Funduszu Sprawiedliwości i aferę sędziego Tomasza Szmydta patrzeć łącznie. Obie historie pokazują bowiem, jak system władzy, sądy i prokuraturę wyobrażał sobie obóz Zjednoczonej Prawicy, na czele którego stał Jarosław Kaczyński.

Tomasz Mraz nagrywał rozmowy w Ministerstwie Sprawiedliwości, prokuratura dysponuje nimi od kilku miesięcy i nagle ten pilnie strzeżony sekret stał się tajemnicą poliszynela. To powinno niepokoić, tak jak niepokoiło regularne „granie taśmami” zarejestrowanymi przez kelnerów w warszawskich restauracjach.

Strefa eksperta

Multimedia

Cywilizacja