Gdyby wybory prezydenckie we Francji odbyły się teraz, wygrałaby je Marine Le Pen – wynika z nowego sondażu. Badanie przewiduje, że w drugiej turze Francuzi mogliby wybierać między skrajną prawicą a skrajną lewicą.
Za podpaleniem zakładów spółki zbrojeniowej Milrem Robotics w Tallinnie stały służby specjalne Rosji – oficjalnie potwierdził to estoński rząd oraz kontrwywiad KAPO. W odpowiedzi na ten akt dywersji estońskie MSZ natychmiast wezwało rosyjskiego charge d'affaires i ogłosiło plan zaostrzenia sankcji wobec Moskwy.