Deklaracja Marco Rubio nie wywołała trzęsienia ziemi, bo nikt od dawna nie wierzył, że Donaldowi Trumpowi na czymkolwiek w kwestii wojny w Ukrainie zależy. Donald Trump ma inne problemy: Iran, Ormuz, salą balową, wybory połówkowe. Ukraina to kamień w bucie. Ale mimo to słowa Rubio są gigantyczną porażką wizerunkową prezydenta Trumpa.
Rząd musi zrobić wszystko, by jak najszybciej wskazać winnych serii fałszywych alarmów, które dotarły już nawet do rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Jednocześnie dobrze by było, aby dwaj najważniejsi dziś politycy w Polsce zwrócili uwagę na to, że są współwinni skutkom, jakie te alarmy mogą wywołać.