Dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry decyzja o pozostaniu na Węgrzech to akt odwagi. Ziobro chce być jak „żołnierze niezłomni” i emigranci polityczni z czasów stanu wojennego. Deklaruje, że będzie – z zagranicy – próbował doprowadzić do upadku rządu Donalda Tuska.
To, że prezydent Karol Nawrocki nie wiedział, że kibol, którego serdecznie uściskał podczas pielgrzymki do Częstochowy, jest kryminalistą, źle świadczy zarówno o jego służbach, jak i lojalności kibiców wobec głowy państwa.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas