Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one – mówi stare polskie przysłowie. A jeśli między wronami przypadkiem znajdzie się orzeł? Kto go zmusi do krakania, i czy to w ogóle możliwe?
Mateusz Morawiecki chce odgrywać rolę pragmatycznej prawicy, która byłaby do przyjęcia nie tylko dla wyborców już stojących przy PiS, ale też dla części wyborców, którzy 15 października pomogli dojść Donaldowi Tuskowi do władzy, głównie popierając Trzecią Drogę. Z kolei PiS przeciera sobie szlak do koalicji nie tylko z Konfederacją, ale też z Grzegorzem Braunem – te dwa procesy obserwujemy właśnie w Prawie i Sprawiedliwości.