Sprawa Ziobry nabrzmiała tak bardzo, że może stać się niewygodna także dla Amerykanów. Jeśli dla PiS jest już tylko obciążeniem wizerunkowym, to do Białego Domu pójdzie komunikat: tego pana chronić już nie trzeba. I wtedy Zbigniew Ziobro stanie w Polsce przed sądem.
Demokracja liberalna miała łączyć spełnianie woli demosu z rolą elit. Z każdą jednak dekadą moc sprawcza elit rosła, gdy siła mas słabła. A jeśli mamy do czynienia z przechyłem w tej relacji na rzecz jednej ze stron, wówczas zaczynają się kłopoty – pisze prof. Marek Migalski, politolog.