Reklama

Joanna Parafianowicz: Pełnomocnicy to nie petenci

U podstaw zaufania do wymiaru sprawiedliwości leży codzienna kultura – osobista i instytucjonalna. Niestety, jest to brak wymagający niezwłocznego uzupełnienia.
Joanna Parafianowicz: Pełnomocnicy to nie petenci

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Relacja sąd – adwokat/radca prawny (o stronach postępowania nie wspominając) w praktyce wciąż częściej przypomina układ urząd – petent niż spotkanie przedstawicieli zawodów zaufania publicznego i zarazem profesjonalistów współodpowiedzialnych za sprawność i rzetelność procesu.

W wykonywaniu funkcji pełnomocnika lub obrońcy bywają momenty, niestety chyba coraz częstsze, w których zasadne jest pytanie o to, czy aby nie oczekujemy zbyt wiele? Sądy, a ściślej – konkretni sędziowie dają wyraz nieznajomości zasad rządzących wymiarem sprawiedliwości. O ile zagubienie w przepisach, wywołane wieloma nowelizacjami lub „nieprzyjęcie się” zmian w niektórych obszarach kraju można złożyć na karb lokalnego kolorytu, to brak szacunku do drugiego człowieka z ustawodawstwem zdaje się nie mieć wiele wspólnego.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama