Reklama

Ewa Szadkowska: Jak Ziobro zaszkodził Ziobrze

Zasadę „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” prawnik powinien przekuć w inną: „Nie forsuj regulacji, których nie chcesz poczuć na własnej skórze”, czyli o tym jak Ziobro zaszkodził Ziobrze.

Publikacja: 03.12.2025 06:00

Zasadę „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” prawnik powinien przekuć w inną: „Nie forsuj regulacji,

Zasadę „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” prawnik powinien przekuć w inną: „Nie forsuj regulacji, których nie chcesz poczuć na własnej skórze”.

Foto: PAP/Leszek Szymański

Zderzenie polityków z rzeczywistością bywa zabawne. Mieliśmy już niezliczone przypadki medialnych „ustawek”, które miały pomóc ocieplić wizerunek danej osoby, a obnażały jej nieznajomość realiów codziennego życia. W latach 90. XX w. amerykańskie gazety dworowały z prezydenta George'a H.W. Busha, który odwiedził supermarket spożywczy i zachwycił się skanerem kodów kreskowych.

Czytaj więcej

Waldemar Żurek o Zbigniewie Ziobrze: Jest w pułapce i robi dobrą minę do złej gry

Ale i na naszym rodzimym podwórku oberwało się np. Jarosławowi Kaczyńskiemu, który w 2011 r. jako lider największej opozycyjnej partii poszedł do osiedlowego sklepu tropić „drożyznę Tuska”. Kupił m.in. pierś kurczaka, cukier i warzywa, rachunek uiścił kartą płatniczą, a złośliwi żartowali, że było to dla niego podwójnie nowe doznanie.

Z własnego dziennikarskiego doświadczenia pamiętam, gdy w 2007 r. pisałam reportaż o byłych parlamentarzystach, którzy po wielu, wielu latach spędzonych na Wiejskiej polegli w wyborach. Nie wiedziałam, śmiać się czy płakać, gdy narzekali choćby na to, że sami muszą sobie teraz kupować bilety na samolot i pociąg. Ba, te bilety bardzo dużo kosztują, nawet jak się wybiera najtańszą klasę!

Jakie zmiany w prawie karnym przeforsował Zbigniew Ziobro jako minister sprawiedliwości?

Takie zejście na ziemię bywa też jednak bardzo bolesne. Doświadcza tego właśnie Zbigniew Ziobro. Jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny forsował przepisy zaostrzające kary, umacniające pozycję prokuratorów i pętające ręce sędziom, których luz decyzyjny np. w kwestii stosowania środków zabezpieczających czy zapobiegawczych wobec podejrzanych często kończył się tam, gdzie zaczynał się interes procesowy oskarżyciela.

Reklama
Reklama

Dziś zapewne to właśnie bezwzględność obowiązujących regulacji sprawia, że niegdysiejszy szeryf bardziej komfortowo czuje się na Węgrzech. Cóż, może zawczasu warto było pomyśleć o tym, że surowe (a czasami po prostu głupie i źle napisane) prawo jest tak samo surowe i dolegliwe dla każdego. Nawet dla byłego ministra sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Majątek Zbigniewa Ziobry - jest zażalenie na decyzję prokuratury

Zapraszam do lektury Tygodnika Prawników.

Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Dłubanie w kodeksie karnym
Rzecz o prawie
Katarzyna Batko-Tołuć: Jajcarz z tego ministra, co nie?
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: Dwa oblicza prawa
Rzecz o prawie
Marek Domagalski: Rozmowy z Iustitią to za mało
Rzecz o prawie
Robert Damski: Minimum przyzwoitości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama