Przepełnione magazyny, uszkodzone terminale eksportowe, spadające gwałtownie ceny na krajowym rynku, to oznaki kolejnego kryzysu w Rosji, tym razem zbożowego. Eksport paraliżują ukraińskie drony. Kreml chce wysyłać zboże w świat przez porty Arktyki.
Takie placówki to wciąż serce nie tylko polskiego handlu, ale całej gospodarki. Konkurencja jednak jest mordercza, ponieważ tylko co piąty klient jest lojalny wobec jednej sieci.