Gdyby nie wojna USA i Izraela z Iranem, globalna mapa handlu długo pozostawałaby bez alternatyw, uzależniona od jednej drogi - wąskiej Cieśniny Ormuz. Teraz kraje Zatoki Perskiej zmieniają swoje strategie i inwestują w nową bezpieczniejszą infrastrukturę - od rurociągów energetycznych po porty.
Liczba przyjazdów do Polski szybko rośnie, a Kraków, Zakopane czy Wrocław już mierzą się z presją nadmiernej turystyki. To szansa dla gospodarki, ale też wyzwanie dla miast, które muszą zadbać o infrastrukturę, mieszkańców i zrównoważony rozwój.