Kibicowaliśmy Ukraińcom i chcieliśmy im pomagać. Dziś emocje opadły, a w części społeczeństwa zamieniły się w nieufność. Pojedyncze przestępstwa i akty agresji stają się paliwem dla politycznego sporu.
Kibicowaliśmy Ukraińcom i chcieliśmy im pomagać. Dziś emocje opadły, a w części społeczeństwa zamieniły się w nieufność. Pojedyncze przestępstwa i akty agresji stają się paliwem dla politycznego sporu.
„Pan złota rączka”, „On, ona i dzieciaki”, „Rodzina zastępcza”… Milenialsi wychowali się na prorodzinnych sitcomach, a jakoś nie chcą mieć licznego potomstwa. Kultura nie zaprogramowała ich na przyszłych rodziców. Skąd więc ta powszechna wiara, że pomoże nam rozwiązać nie tylko demograficzne, ale i wszelkie inne problemy?
Dzieje Kościoła, które obfitują w historie schizm i podziałów, w mniejszym niestety stopniu oferują historie następujących po nich pojednań. Retoryczne pozostaje pytanie, czy można cofnąć czas i zniwelować różnice narastające przez stulecia, kiedy niejednokrotnie „schizmy” stały się „herezjami”.