Powstanie to było coś wspaniałego

Ani razu nie zakłuło mnie serce, ani nie pojawił się we mnie smutek, że ktoś dostał srogi wyrok. Ci wszyscy ludzie na to zasłużyli. Nie boję się głośno o tym mówić. Bo jak można przejść do porządku dziennego nad człowiekiem, który okazał się zdrajcą.

Robert Mazurek: Na straży kurnika

Bardzo lubię tę klasyczną definicję La Rochefoucaulda (taki francuski Lec), iż „hipokryzja to hołd, jaki występek składa cnocie". Jej ucieleśnieniem jest postać upadłego kaznodziei, który przecież doskonale wie, jak żyć się powinno, ale jednak słabość ludzkiej natury i siła pokusy sprawiają, że upada. To o tej postawie – trochę ją usprawiedliwiając – inny mędrzec powiedział, że przecież drogowskaz nie kroczy drogą, którą wskazuje.

Być jak John Deere

Co kilka lat, kiedy prace w polu dobiegają końca, a kombajny i ciągniki wracają do stodół na odpoczynek, w sklepach pojawia się nowa odsłona „Farming Simulatora". Zupełnie jakby rolnicy zaraz po zejściu z pola wpadali w odrętwienie, na które jedynym lekarstwem było prowadzenie wirtualnego gospodarstwa.

Michał Szułdrzyński: Przekleństwo Polski może stać się jej atutem

Położenie na mapie zawsze było przekleństwem Polski, szczególnie od czasu, gdy potencjał naszych wschodnich i zachodnich sąsiadów wzrósł tak, że przyćmił możliwości Rzeczypospolitej. Możliwe jednak, że podczas obecnej próby sił Rosji z Zachodem nasze położenie może stać się atutem. Pytanie tylko, czy los się do nas uśmiechnie i czy elity polityczne będą umiały wykorzystać szansę.

Irena Lasota: Duda, don't go!

Za tydzień rozpoczynają się igrzyska olimpijskie w Pekinie. Prezydent RP Andrzej Duda wybiera się nie tylko na nie, ale i na polityczne spotkanie z Xi Jinpingiem: „Będzie spotkanie z przewodniczącym Xi, stosunki między oboma przywódcami są bardzo dobre" – skomentował doradca prezydenta do spraw międzynarodowych Jakub Kumoch.

Historia ma być na bogato

Pisarka, dziennikarka i podróżniczka Joanna Lamparska poleca w "Plusie Minusie".

Ostatni zjazd komunistów

W nocy z 28 na 29 stycznia 1990 r., tuż przed zakończeniem XI zjazdu PZPR, ostatni I sekretarz partii Mieczysław Rakowski wypowiedział historyczne słowa: „Sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wyprowadzić!". W ten sposób swój żywot zakończyło ugrupowanie, które przez ponad 40 lat niepodzielnie rządziło Polską.

Wina Mazurka: Jego ekscelencja Furmint

No dobrze, ale co to właściwie jest ten furmint, o którym tak często pan pisze? Krótko? To najlepsza w naszej części Europy biała odmiana winogron. A nieznana, bo węgierska. O ile bowiem chardonnay czy rieslinga uprawiają na całym świecie, o tyle furmint nie wyszedł poza Węgry, no Austro-Węgry. Najlepsze furminty powstają na północnych Węgrzech, na zboczach Somlo na północ od Balatonu, w Egerze (mało, ale za to wyśmienite), i przede wszystkim w Tokaju.

Jan Bończa-Szabłowski: Barbara Krafftówna była stworzona do Gombrowicza

Nad fenomenem Barbary Krafftówny łamał sobie głowę niejeden historyk teatru, recenzent, dziennikarz. I wielu pozostało bezradnych. Z dziesiątek, a może setek, tekstów, jakie przeczytałem na jej temat, najbardziej utkwiła mi w pamięci opinia Edwarda Csató, który o zmarłej tydzień temu aktorce napisał przed laty, że „ma ona w sobie organiczną »naturalną nienaturalność«, zaczynając od głosu i ruchu, które czynią wrażenie, jak gdyby z baletową płynnością przepływały przez niewidoczne jakieś katarakty i przeszkody, poprzez spojrzenia, reakcje na słowa i zachowanie się partnerów, aż do umiejętności tworzenia wokół siebie niesamowitością trącącej aury psychicznej".

Portrety trumienne

Tęgie głowy" to księga twarzy. Większość z nich to ważne postaci świata kultury. Kronikarzem jest Michał Głowiński, literaturoznawca. Jego wspomnienia, zrazu pisane do szuflady, powstawały na tyle systematycznie, że można z nich dziś złożyć niemałą książkę – z 220 napisanych sylwetek w tomie znalazło się 58. Opowieści uporządkowane zostały według daty powstawania, a ich bohaterami są wyłącznie osoby nieżyjące, znane autorowi osobiście, niekoniecznie publiczne. Autor założył, że bohaterem wspomnień nie będzie żaden z członków jego rodziny ani nikt, z kim łączyłyby go relacje osobiste.

Prokurator i piosenkarka

Ludzie z poczuciem humoru miewają mroczne oblicze. Komik Hugh Laurie pisze krwawe thrillery, a Przemysław Borkowski z Kabaretu Moralnego Niepokoju ponure kryminały. Po aktorze kabaretowym spodziewamy się fajerwerków dowcipu, tymczasem jego powieści, a wydał ich już siedem, są zupełnie serio. Tylko czasem pojawiają się w książkach Borkowskiego obserwacje godne satyryka. Ot, choćby taka myśl z najnowszej książki „Śmierć nie ucieknie": „Każdy naród musi przynajmniej raz w ciągu swojej historii zwariować, a prokurator Seredyńska miała ostatnio nieodparte wrażenie, że ten moment w dziejach Polski nieuchronnie się zbliża".

Gdy człowiek z podmiotu staje się przedmiotem

Wiele osób zaczyna tracić orientację, gdzie jest ich prawdziwe „ja", a gdzie jedynie „ja" wykreowane na sprzedaż, gdzie są ich autentyczne pragnienia, a gdzie te, które im wmówiono.

Tomasz Terlikowski: Regres polskiego Kościoła

Kościół w Polsce cofnął się w kwestii okazywania miłosierdzia wobec osób skrzywdzonych i wymierzania sprawiedliwości krzywdzicielom. To, co się dzieje, jest regresem nie tylko prawnym, ale również mentalnym.

Monologi nowego księdza

Mike Flanagan należy do najciekawszych twórców współczesnego kina grozy. Niepodrabialny styl czuć było już w jego wczesnych produkcjach, choćby w „Tunelu do piekła" (2011), gdzie w obyczajową historię wplótł postać powracającego po latach męża. Uwikłana w inny związek bohaterka nie wiedziała, jak go przyjąć, tym bardziej że mężczyzna niewiele pamiętał.

Do fortuny przez gwiazdy

Do latania na orbitę Elona Muska i Jeffa Bezosa skłoniła nie tylko ambicja. Wierzą, że eksploracja kosmosu może być bardzo zyskowna.

Mirosław Hermaszewski: Wszyscy czekają na pierwszy lot na Marsa

To, co robi np. Jeff Bezos, nie ma nic wspólnego z lotem w kosmos – on po prostu wsadził do swojej kapsuły siebie i trzy inne osoby. Cała czwórka siedziała jak myszy, a wszystko zrobił za nich automat. Zostali wyniesieni do góry i spadli na ziemię – 10 minut lotu za ciężkie miliony dolarów - mówi Gen. bryg. Mirosław Hermaszewski, lotnik i kosmonauta.

Marcin Krzyżanowski: Afganistan to państwo dysfunkcyjne

Po przejęciu władzy przez talibów dla mieszkańców prowincji zmieniło się niewiele. Zupełnie inaczej niż dla mieszkańców dużych miast – mówi Marcin Krzyżanowski, były konsul RP w Afganistanie, orientalista.

Wieczór niespełnionych kuglarzy

U nas nikogo nie obchodzi, kim jesteś i co zrobiłeś" – mówi Clem (Willem Dafoe), jeden z cyrkowych wyjadaczy, do Stantona Carlisle'a (Bradley Cooper), który właśnie dostał fuchę nawoływacza w żebraczej operze, jak ktoś nazywa cyrkową branżę zaludnioną przez „dziwolągi", „kurioza" i „osobliwości". Mężczyzna trafia do jarmarcznego światka, uciekając przed przeznaczeniem i wymiarem sprawiedliwości. Nie ma zielonego pojęcia, że jego los i tak został już przypieczętowany w kartach tarota.