Marna literatura – nic by się nie stało, gdyby ludzie przestali ją czytać. A jednak tyle osób jej broni jak niepodległości.
Marna literatura – nic by się nie stało, gdyby ludzie przestali ją czytać. A jednak tyle osób jej broni jak niepodległości.
Potteromanii najłatwiej było ulec w świecie, który miał w sobie coś z „magii”. W którym wierzono, że nie będzie już wielkich przełomów i z wielkich wojen, a jedyną walką będzie ta duchowa z własnymi słabościami. Młodsze generacje Z i Alpha żyją już w innej epoce.
Nie zdziwcie się, jeśli analfabeta pochwali się w mediach społecznościowych 300 książkami, z jakimi się zapoznał w ciągu roku. Za danymi o rozkwicie czytelnictwa kryje się przerażająca rzeczywistość.