Ziarno z Ukrainy jest w tej wojnie towarem strategicznym: daje Kijowowi potrzebne waluty, a dla odbiorców w Afryce i na Bliskim Wschodzie jest niezwykle ważnym źródłem żywności. Lecz kto decyduje o sprzedaży ziarna? Jakie koszty do rachunku dopisuje rosyjska agresja? I jak polskie firmy mogą na tym łańcuchu zarabiać? Po odpowiedź na te pytania pojechałem do Odessy oraz nad Dunaj.