Michał Szułdrzyński: Nienawiść i pojednanie

Życie Robi Damelin wywróciło się do góry nogami dokładnie 20 lat temu. Właśnie wtedy jej syn Dawid służący w izraelskiej armii zginął od kuli palestyńskiego snajpera. – Przebyłam długą drogę – opowiada dziennikowi „Haarec" Damelin, która dziś działa w organizacji Parents Circle, pracującej na rzecz izraelsko-palestyńskiego pojednania. Organizacja zrzesza 600 rodzin, zarówno palestyńskich, jak i izraelskich, które straciły swe dzieci w wyniku trwającego od dekad konfliktu.

Tomasz P. Terlikowski: Kryzys nie tylko powołań

Jeśli ktoś szuka dowodów na błyskawiczną laicyzację w Polsce, to trudno o lepszą niż sytuacja z diecezji olsztyńskiej. W tym roku nie zostanie tam wyświęcony żaden nowy ksiądz.

Bogusław Chrabota: Putin przeciw Rosji

Maleńki przyczynek do wielkiego tematu, jakim jest postępująca erozja moskiewskiego mesjanizmu. Tym razem niejako na przekór intencjom sprawcą kryzysu jest sam Putin, który przez ostatnie dziesięciolecia kreował się na obrońcę Świętego Graala, zdeponowanego przez przodków pod kremlowskimi posadzkami.

Józef Czapski. Żołnierz zakochany w sztuce

Wystawa Józefa Czapskiego w Kordegardzie przypomina artystę żołnierza, który ocalał ze Starobielska i mówił o mechanizmach rosyjskich zbrodni i historycznych kłamstw. Dziś ich ofiarą jest Ukraina.

Prawica nieodporna na raszyzm? To absurd

Teza o immanentnym związku między prawicą europejską czy amerykańską i Putinem jest absurdem. Polska prawica zdaje się być na to szczególnie odporna. Zarazem po tej stronie mamy ostatnio coraz wyraźniejszą ofensywę wygodnego dla Rosji „realizmu".

Irena Lasota: Ambasador Andriejew nie był pierwszy

Gribojedow miał na imię Aleksander. Niektórzy, starsi, pamiętają go z bon motu Janusza Szpotańskiego, który w czasach stalinizmu studiował na Uniwersytecie Warszawskim: „Szekspir to Gribojedow angielskiej literatury". Jak twierdziły ówczesne podręczniki: „Jego kreacje są genialne, jego pamięć jest nieśmiertelna". Inni mogą pamiętać, że był ambasadorem Rosji w Teheranie i został tam zlinczowany w 1829 roku przez tłum rozwścieczony podpisanym właśnie korzystnym dla Rosji traktatem w Turkmenczaj.

Ciągnie wilka do lasu

Lekkoatletka Monika Pyrek-Rokita poleca w "Plusie Minusie".

Betonowa pustynia

Wygląda na to, że scenariusz Michała Gołkowskiego może się spełnić. W swoim powieściowym cyklu „SybirPunk" przedstawił Rosję przyszłości jako rozpadającą się cywilizację zanieczyszczoną pyłem węglowym, zatłoczoną, nieprzyjazną, odciętą od świata. Betonowa pustynia Neosibirska cuchnie też spalinami, w mrocznych zaułkach można zaś co najwyżej dostać w twarz.

Kataryna: Hejterki na salony

Maciej Stuhr: „Gdy już się martwię, że nie mam żadnej babci, to przypominam sobie – aha, mam jedną. Jest to »Babcia Kasia« oczywiście, czyli Katarzyna Augustynek. Działa w oddolnych ruchach sprzeciwiających się łamaniu praw człowieka w Polsce, zaangażowana w walkę o prawa kobiet, aktywnie zabiera głos, gdy przychodzi wesprzeć społeczność LGBT+".

Streaming i socrealizm

Poprawność polityczna niszczy opowieść. Seriale, komiksy i gry nie próbują już konsumentów zabawić, ale uświadomić.

Polacy i imigracja. Miejsce na racjonalną politykę

Odmienne traktowanie uchodźców nasyłanych na naszą granicę przez reżim Łukaszenki i tych z Ukrainy nie uprawnia do uznania Polaków za rasistów.

Polska ludowa od kuchni

Opowieść Moniki Milewskiej zaczyna się w 1945 r. i kończy w roku 1989 – tak jak PRL. Powojenny plan sześcioletni był „planem dobrobytu", wskutek którego miała się podnieść o 50-60 proc. stopa życiowa mas pracujących. Ale się nie podniosła. Na wzór radziecki w 1950 r. otwarto Instytut Naukowo-Badawczy Handlu i Żywienia Zbiorowego, którego zadaniem było ustalanie jadłospisów i receptur dań obowiązujących w lokalach gastronomicznych. Ale konfrontacja ideologicznych założeń komunizmu z kuchenną rzeczywistością Polski Ludowej była jak zderzenie ze ścianą.

Historia niewierna

Cholera. Koszykówka. Spójrzcie na nią. Jest jak świetny seks. Ciągły ruch, jest rytmiczna. Jest bliska i osobista. Nie ma ochraniaczy ani kasków ochronnych. Jesteś tylko ty i ci inni faceci próbujący trafić do kosza. Wspaniała rzecz. I każdy z tych gości gra w swój własny, niepowtarzalny sposób, ma własny styl. Jakie to seksowne. Jeśli istnieją na świecie dwie rzeczy, które sprawiają, że wierzę w Boga, to są to seks i koszykówka" – mówi rozmarzony, 45-letni, roznegliżowany mężczyzna. Prawdziwe wyznanie wiary. Tym silniejsze, że wygłoszone z przekonaniem, z zachwytem nad koszykarskim bożkiem. Ale siła tej emocji znika wraz z kolejnym dialogiem. „Kochanie, słyszałaś, co mówiłem?". „Cicho, śpię. Jutro mam kolokwium" – odpowiada półnaga studentka. Seks i koszykówka czy koszykówka i seks? Trudno powiedzieć, o czym w większym stopniu jest serial HBO „Lakers. Dynastia zwycięzców".

Gwałty z aplikacji

„Seks, tylko pięć minut" – kilka słów łamaną polszczyzną i kierowca zatrzymuje samochód w ustronnym miejscu. Jedne kobiety są molestowane, inne gwałcone. Nasilają się napaści seksualne w taksówkach zamawianych przez Ubera i Bolta.

Maria Banaszak, Agata Jankowska. Hajland

Większość psychodelików nie wywiera co prawda wpływu na zdrowie somatyczne i nie niszczy organów wewnętrznych, może jednak na przykład przyspieszyć rozwój schizofrenii lub choroby afektywnej dwubiegunowej albo wywołać inne zaburzenia psychiczne.

Tomasz Sawczuk: Richard Rorty i filozofia demokracji

Wraz z rosnącą świadomością przygodności ludzkich instytucji maleje pewność, że możliwe jest wyrażenie indywidualnych potrzeb i publicznych obowiązków w jednej spójnej wizji, która nie miałaby charakteru totalitarnego.

Wina Mazurka: Czekolada zamiast kiwi

Trzy czwarte – mniej więcej tyle wina w Polsce sprzedają dyskonty oraz supermarkety, głównie zresztą te pierwsze, i to ich oferta kształtuje gusta rodaków. Co napisawszy, polecę państwu dwa wina nie z dyskontu, a od niewielkiego importera, za to z nieźle działającym sklepem internetowym.

Space gender opera

Powieść „Selkis" Gaja Grzegorzewska upozowała na space operę, ale obecny w niej kosmos możliwy jest do odegrania w byle mieście na Ziemi. Istnieje wprawdzie flota Układu, ale zaraz znika, bo rozwalają ją Obcy, którzy zresztą występują tylko wirtualnie. Po opisie, jakich dopuścili się zniszczeń, znikają. Ze statku na statek wchodzi się jak do pokoju, furda tam wirusy czy bakterie. Statki przypominają zmodyfikowane łajby z XIX w.: mostek kapitański, paki do przewiezienia. Planety handlowe to wypisz wymaluj ziemskie porty z ich tawernami, w których marynarze oddają się piciu i chędożeniu.