Jako wspólnota polityczna nie zyskaliśmy w sporze o Trybunał Konstytucyjny wiele. W przeciwieństwie do niektórych polityków. Nadal będziemy podzieleni, wzajemnie się nienawidzący, odmawiający „tym drugim” nie tylko racji politycznych, ale także moralnych. Czyli będzie tak, jak było do tej pory. Tyle że bardziej.