Chet Baker. Historia zmarnowanej kariery

Senne, melancholijne melodie stały się znakiem rozpoznawczym Cheta Bakera, a nieruchoma, jakby odlana z wosku, piękna twarz – wizerunkiem cool jazzu i Zachodniego Wybrzeża. Tego raju, w którym słońce nigdy nie zachodzi.

Aleksander Łukaszenko ma się dobrze

Współczucie Europy dla białoruskiego społeczeństwa nie przekłada się na stanowcze działania. Przyszłość Białorusi rysuje się w coraz ciemniejszych barwach. Nie będzie w niej miejsca dla opozycji, pisarzy, dziennikarzy, języka białoruskiego i polskiej mniejszości. Ale będzie miejsce dla Rosji i wspieranej przez nią dyktatury.

Piotr Witwicki: Znikająca Polska czyli historia z Włocławka wzięta

Starówka to taki Włocławek, tylko bardziej. Wszystko jest tu podwójne. Bezrobocie jest dwa razy wyższe niż w pozostałych częściach miasta, dwa razy więcej osób korzysta z opieki społecznej, dwa razy częściej dochodzi do przestępstw.

Domki z kostek

Kiedyś deweloperzy straszyli swoimi bankructwami, niedokończonymi inwestycjami i gigantycznymi problemami ludzi, którzy zdecydowali się im zaufać. Dziś niepokoją głównie obłędnymi cenami mieszkań. Nowa odsłona jednej z najpopularniejszych planszówek, „Monopoly: Deweloper", odwraca tę perspektywę i pozwala spojrzeć na rynek oczami inwestorów. Rosnące czynsze ich ucieszą, bo zwiększą szansę na zarobek. Martwią natomiast... pechowe rzuty kośćmi.

Czasem trzeba oszukać wagę

"Szef roku" Fernanda Leóna de Aranoi to hiszpański kandydat do Oscara. Z pyszną, brawurową kreacją Javiera Bardema. Grany przez niego właściciel fabryki Wagi Blanco jest „równym chłopem". W salonie swojego domu ma całą ścianę nagród za wzorowe prowadzenie firmy, dba o jakość produkcji, przejmuje się sprawami pracowników.

Robert Mazurek: Lulajże na słodko

To temat drażliwy, bo – nie ukrywajmy – jest między państwem a moją osobą pewien problem. Co ja mówię problem, to drzazga wbita w matczyne albo i ojcowskie me serce. Są tu bowiem i tacy, co nie piją słodkich win, i mnie jest przykro.

Janusz Mierzwa: Konstytucje pisano pod Piłsudskiego

W konstytucji marcowej postawiono na republikę, ale wciąż szukano odpowiedzi na pytania, gdzie ma być punkt politycznej ciężkości – w sejmie, w rządzie czy w rękach prezydenta. Jakie mają być relacje państwa i Kościoła? Właściwie były to pytania podobne do tych, jakie Polacy stawiali sobie przed 1997 r. i o jakich wciąż dyskutujemy - mówi Janusz Mierzwa, historyk.

Mniej i bardziej znośne ubóstwo

Po listach Stanisława Lema do Michaela Kandela (tłumacz amerykański) i Sławomira Mrożka ukazał się wybór listów pisarza pt. „Lem w PRL-u". Autor wyboru Wojciech Orliński zauważył, że w epoce PRL-u mieści się główny zrąb twórczości Lema: „Przed 1951 był studentem okazjonalnie zajmującym się pisaniem, po 1990 był obecny w życiu społecznym jako półemeryt". Istotnie, można tak przyjąć, chociaż debiut Lema, czyli „Człowiek z Marsa", ukazał się drukiem w roku 1946, zaś po 1990 r. Lem żył jeszcze półtorej dekady, ale generalnie odżegnał się od beletrystyki, pisząc felietony, udzielając wywiadów itp.

Andrzej Rottermund: Królowe podziwiały nasz Zamek

Nic silniej nie oddziałuje na wyobraźnię niż bezpośredni kontakt z rzeczą autentyczną. Sztuczność faktury, nowoczesne materiały to największy błąd w konserwacji zabytkowych wnętrz – mówi Andrzej Rottermund, były wieloletni dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie.

Bogusław Chrabota: Białoruś, moja miłość przegrana

Czy można się zarazić pierwszą miłością? Przecież to absurd. Zwłaszcza jeśli to uczucie dotyczy własnego ojca. Nie, nie chodzi oczywiście o kobietę, tylko o ojczyznę. Czy można zarazić się miłością do kraju, jego przyrody, legendy, przeszłości, krajobrazów?

Jan Maciejewski: Każdy mężczyzna ma buławę w plecaku

Taką wyprawkę trzeba przygotować zawczasu. Tak samo jak kobiety w ostatnich tygodniach ciąży pakują do walizki, którą wezmą ze sobą do szpitala, same najpotrzebniejsze rzeczy. Są wtedy jednocześnie zapobiegliwe, zwięzłe i przewidujące.

Mateusz Morawiecki w rozkroku

Premier Morawiecki od paru tygodni pokazuje, że w sprawie kryzysu na granicy z Białorusią Polska potrafi być prymusem, którego popiera większość Europy. Jednocześnie nie może pohamować Zbigniewa Ziobry, który podkopuje jego działania mające na celu unormowanie stosunków z Unią. W efekcie stoimy na progu – ani w środku, ani na zewnątrz. Czy Polacy długo to wytrzymają?

Irena Lasota: Wirtualne łapówkarstwo

Nic już nie jest takie dobre jak kiedyś. Na przykład normy etyki państwowej w Ameryce, które kiedyś, co najmniej w teorii, mogły być przykładem dla innych krajów. Nie ma co się śmiać ze zwrotu „co najmniej w teorii", bo jak nie ma ich w teorii – to nie ma ich też w praktyce.

Michał Szułdrzyński: Wiadomo, za wszystkim czają się Żydzi

Co corocznych tradycyjnych sporów w polskiej przestrzeni publicznej dzięki narodowcom kilka lat temu dołączył kolejny. W tym roku spór ten przebiegł tak groteskowo, że aż warto go opisać.

Żywy język mroku

Pisarka, poetka i tłumaczka Julia Fiedorczuk poleca w "Plusie Minusie".

To my dziękujemy

Czy 25. płyta brzmi dumnie? To zależy. Polski raper potrafi się dorobić takiej dyskografii chwilę po czterdziestce. Ale żarty na bok. Po pierwsze dlatego, że Diana Ross ma tych lat 77. A po drugie, jeżeli liczyć płyty jej zespołu The Supremes, to tych albumów będzie ponad dwa razy tyle.

Robert Mazurek: Houston ma problem

Owszem, wydał zasiłek dla ofiar pandemii, i to wydał na lamborghini, wypasionego forda, roleksa plus liczne wycieczki do lokali ze striptizem. I ze wszystkim w kilka dni się uwinął, zuch. Okrągły milion dolarów na to poszedł. Aha, bo bym zapomniał, jeszcze na wódkę dużo wydał. Amerykańską wódkę, bo to gość z Teksasu był, ale jest niewinny, czego dowiodę.

Obóz w Łodzi. Gehenna ulicy Przemysłowej

Sąsiadka powiedziała dziesięcioletniej Uli, że pod jej dom już trzy razy podjeżdżał czarny samochód gestapo, więc dziewczynka się ukrywała. A teraz przyjechał po raz czwarty. Siedział w nim już starszy brat, którego zgarnęli od bauera.