Tomasz P. Terlikowski: Franciszek sobie, kuria sobie

Instrukcja dotycząca współpracy Kościoła z organami ścigania i sądami, którą ujawniła „Rzeczpospolita", dobitnie pokazuje, że klerykalna mentalność obecna jest wciąż także w Watykanie.

Kataryna: Rodzina prawnikami silna

Ordo Iuris: „Nasi prawnicy wesprą rodziców, których dorosłe dzieci, mające problem z własną tożsamością, pozywają przed sądy, chcąc legalnie zmienić płeć. Zadbamy o to, by pomóc nie tylko cierpiącym rodzicom, ale również zaślepionym przez zideologizowane postulaty ruchu LGBT dzieciom, które nie dostrzegają tego, że krzywdzą przede wszystkim same siebie".

Sinclair McKay. Drezno 1945 – zburzony świat

Luhm zobaczył tramwaj pełen „kobiet, dzieci i żołnierzy". Wszyscy byli martwi, „wyglądali, jak gdyby spali".

Cywilizacja ukrytej agresji

Kiedyś zdobycie władzy nad innymi wymagało wykazania się odwagą i siłą. Dzisiaj, jak nigdy dotąd w historii, na buty władców przelewających krew tysięcy nie pada nawet jedna kropla krwi. Ale czy to znaczy, że nie potrafią oni dominować i wykorzystywać innych?

Efekt Hitlera

Literatura na temat III Rzeszy, Hitlera i wojny to już zwały książek; wśród nich ukształtowała się klasyka, której żaden szanujący się historyk tego okresu nie może pominąć. Obszerne tomiszcza, nieraz trylogie, aby każdy aspekt wojny Niemiec ze światem został wydobyty. Teraz do tego kanonu doszedł dwutomowy „Czas Hitlera" Franka McDonougha, będący po części opowieścią o sprawowaniu władzy przez Adolfa Hitlera, a po części o wojnach toczonych przez „tysiącletnią Rzeszę", która rozleciała się po 12 latach.

Prof. Adam Daniel Rotfeld: Postawa Kwaśniewskiego imponowała wszystkim

Prof. Adam Daniel Rotfeld, szef MSZ w rządzie Belki, Uniwersytet Warszawski, Wydział „Artes Liberales” Na obszarach „Wielkiej Rosji” zasady i normy KBWE nie będą w pełni respektowane, a korzenie naszych tradycji leżą w Azji i to określa granice naszych relacji z Europą. Takiego sformułowania użył w 1993 roku minister spraw zagranicznych Rosji Andriej Kozyriew. Można powiedzieć, że jego zapowiedzi sprawdzają się z nawiązką…

Miasta (nie)doskonałe

Klucz do zrozumienia kultury danego kraju można odnaleźć w jego metropoliach. To one często są poligonami doświadczalnymi, w których ścierają się urbanistyczne idee, ambicje i marzenia. O utopijnych praktykach sowieckiej urbanizacji Syberii pisze Kinga Nędza-Sikoniowska w książce „Nowoczesne. O syberyjskich miastach okresu radzieckiego – przypadek Nowokuźniecka i Magnitogorska".

Kardynał bliski ludziom

Dla każdego miał uśmiech i życzliwe słowo". „Ujmował delikatnością i uczuciem". „Powtarzał, że trzeba sobie zjednywać ludzi na każdym polu, bez moralizatorstwa i taniego pouczania". „Przez swoje rozliczne kontakty (...) równie swobodnie jak po Krakowie poruszał się na światowych salonach". Takie wypowiedzi znajdziemy w monografii poświęconej zmarłemu w 2016 r. kardynałowi Franciszkowi Macharskiemu z podtytułem „Kultura, media".

Kosowo. Kopacze bitcoina wypędzeni z raju

W dobie kryzysu energetycznego prądożerność kryptowalut zaczyna tworzyć zagrożenie dla dobrostanu państw. A one nie puszczą tego płazem.

Wina Mazurka: Ekstrema pana Zoltana

Mało co tak mnie irytuje, jak nadużywanie słowa „kultowy". Mamy wszak kultowe wina i kultowych producentów z równie kultowych apelacji. Zwykle nie słyszeliśmy żadnej z tych nazw i o to chodzi. Ma nam się zrobić głupio, a wyznawcę kultu wziąć mamy za mędrca.

Irena Lasota: Rosja nie atakuje

Chyba tylko w Polsce można było zobaczyć i przeczytać w ostatnich dniach tyle antyniemieckiej propagandy. Najpierw w mediach internetowych i społecznościowych wylała się fala oburzenia i obrzydzenia na Niemcy, które nie chcą przepuścić nad swoim terytorium brytyjskich samolotów z wojskową pomocą (obronną) dla Ukrainy. Potem setki, może tysiące czy nawet setki tysięcy obywateli dyskutowało, wymyślając sobie od najgorszych, czy dementi Wielkiej Brytanii, Niemiec i wielu wiarygodnych źródeł należy traktować serio, czy jako kolejny etap kłamstw, bo przecież każdy wie, że ci Niemcy o niczym innym nie marzą, jak powtórzyć 17 września 1939 r.

Michał Szułdrzyński: Państwo i Messenger, czyli nie ufajcie szyfrowaniu

Wobec decyzji Mety w sprawie Messengera nawet rząd brytyjski poczuł się bezradny i postanowił wykupić kampanię społeczną, by obniżyć zaufanie obywateli do szyfrowanych komunikatorów

Pseudofeminizm i biczowanie

Dziennikarz muzyczny i scenarzysta Janusz Sadza poleca w "Plusie Minusie".

Robert Mazurek: Siateczka robi wrażenie

Nie w każde powiedzenie warto wierzyć, wiadoma sprawa, ale kiedy mówią „Stajesz się tym, czym się karmisz", to zastanowić się warto. I rzecz nie w diecie, bo weganin nie musi zmienić się w warzywo, a mięsożerca w wieprza. Owszem, może, ale przymusu nie ma.

Salwador, kawa i najokrutniejszy gang świata

Indianie twierdzili, że kawa to przeklęta roślina, która dobrze rośnie na krwi i dlatego jej ziarna są czerwone. Jedenastolatek schował się w krzewach kawowca i podglądał dwóch mężczyzn upijających się guaro.

Raperzy i ich obowiązki

Stare blokowisko. Na pamiętającym lepsze czasy placu stoi łysy chłopak, który tupie nogami, wygraża pięściami i rytmicznie wyrzuca z siebie niecenzuralne słowa, bo nie zgadza się na zastaną rzeczywistość. Taką scenę ma w głowie Polak, któremu lata temu rap zniknął z muzycznego radaru. Bo nie ma drugiego gatunku w naszym kraju, którego funkcjonujące w zbiorowej świadomości wyobrażenie aż tak rozmijałoby się z rzeczywistością. Odbiorcy, którzy dawno nie aktualizowali swojej wiedzy, wciąż widzą w raperze wkurzonego, agresywnego nastolatka, który zawsze działa w kontrze.

Wybuchowa karcianka

Wszystko zaczęło się od kotków, które eksplodowały. Miłośnicy zwierząt na szczęście nie zaprotestowali i dzięki temu karcianka „Eksplodujące kotki" podbiła serca miłośników gier. Doczekała się mnóstwa nagród i paru dodatków, a także wielu podróbek i tytułów po prostu podobnych. „Eksplodujące minionki" nie są podróbką. To właściwie ta sama gra, tyle że bazująca na popularności tytułowych żółto-niebieskich stworków znanych z amerykańskich filmów animowanych.

Bogusław Chrabota: Czy ktoś ma tyle odwagi co Balcerowicz?

Jestem dzieckiem tych reform. Nie to, żebym się dorobił jakiegoś specjalnego majątku. To oczywiście bzdura. W latach 90. wybrałem media, telewizję, radio, gazety. Koledzy z podziemia zakładali firmy, zbijali małe czy większe fortuny, ja wdzięczny za przestrzeń, którą dała nam demokracja, swoją misję odnalazłem w poszerzaniu sfery wolnego słowa.