Reklama

„Norymberga. Naziści oczami psychiatry”: Nazistowski umysł

Psychiatra w więzieniu w Norymberdze Douglas Kelley potrafił znaleźć tylko dwie dziedziny, w których oskarżeni wykazywali daleko idące podobieństwa: pierwszą była niezwykła energia, jaką poświęcali swej pracy. Ponadto odkrył, że naziści koncentrowali się na celach swych działań, a nie dbali zbytnio o środki, jakimi je realizowali.

Publikacja: 05.12.2025 15:20

Podczas prac Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze stawiano pytanie: dlaczego niemiecc

Podczas prac Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze stawiano pytanie: dlaczego niemieccy naziści byli zdolni do tak potwornych zbrodni? Czy byli szaleni?

Foto: NARA

Fragment książki Jacka El-Haia, „Norymberga. Naziści oczami psychiatry”, w przekładzie Jarosława Skowrońskiego, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne, Wołowiec 2025

Wtrakcie prac Międzynarodowego Trybunału Wojskowego słychać było pytania o charakterystykę ludzi, którzy popełniali te zbrodnie i aktywnie wspierali przestępczy reżim. Dlaczego czołowi naziści i ich zwolennicy robili to, co robili? Czy byli szaleni? Czy da się u nich wykryć jakąś specyficzną mentalną skazę, odpowiedzialną za ich przestępcze zachowania? W amerykańskiej Izbie Reprezentantów członkini Kongresu Emily Taft Douglas z Illinois postawiła te pytania w 1945 r. podczas komisyjnego wysłuchania na temat karania zbrodni wojennych. Douglas wątpiła, czy Amerykanie – podobnie jak inni – zrozumieli wiele z motywacji stojących za ogromem zbrodni, o jakie oskarżono nazistów. „Nie znamy się na zbrodniach wojennych. Nie mamy o nich pojęcia. Wiemy o ich szczegółach, ale nie rozumiemy psychologii zbrodni wojennych. […] Istniała przecież jakaś psychologiczna ułomność, która napędzała te zbrodnie; musimy ją zrozumieć, bo inaczej nie damy sobie rady z takimi rzeczami w przyszłości”.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama