Reklama

Caryca i Tricky Dick

Tam, gdzie pojawia się wspólnota nie interesów może, lecz samego oglądu świata z wysokości niedostępnej innym – tam musi pojawić się szczególnego rodzaju braterstwo.

Publikacja: 05.12.2025 14:30

Caryca i Tricky Dick

Foto: Mirosław Owczarek

Awtomobil, kostium, nu priamo amierikaniec (prawdziwy Amerykanin), priamo Ajzienhauer! – zawołała Warwara”. Zawołała tak, oczywiście (w przekładzie Anny Kołyszko) na widok Timofieja Pawłowicza Pnina: wykładowcy fikcyjnego Waindell University, uchodźcy z bolszewickiej Rosji i z podbitej przez nazistów Francji, najmilszego z bohaterów książek Vladimira Nabokova (nota bene, całkiem realnie osiadłego w Stanach). Narrator ballady Kaczmarskiego „Spotkanie w porcie” (której koncept został zapożyczony nie, jak się powszechnie uważa, od Wysockiego, lecz od znacznie mniej znanego rosyjskiego barda Jurija Wizbora) stara się ugościć przybysza ze Stanów ze współczuciem i z całego serca: „Postawiłem po sto gram, niech Negr widzi, że gest mam / Jemu przecież w Ameryce ciężko jest”. Za to w poemacie Majakowskiego „150.000.000” (przełożonym przez Bruno Jasieńskiego) nie ma mowy o zgodzie: Iwan, inkarnacja Rosji, przeszedłszy suchą stopą przez Pacyfik, pojedynkuje się na „głównym placu Chicago” z nikim innym jak Woodrowem Wilsonem, którego pokonuje…

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Koniec „Stranger Things” – dlaczego stylistyka retro rządzi serialami i filmami
Plus Minus
„Dwaj prokuratorzy”: Przeszłość, która niepokoi
Plus Minus
„Highlands Fishing”: Moje pole!
Plus Minus
„Dandadan”: Poznaj moich kosmitów
Plus Minus
Teatralne perły (nie tylko dla konserwatysty)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama