Prokuratura zarzuciła byłem prezesowi Orlenu składania fałszywych zeznań w sprawie zatrudnienia rodziny znanego dziennikarza. Dowodem w sprawie ma być nagranie, które opublikował Onet. Problem w tym, że prokuratura nie ma ani jego oryginału, ani nie wie, kto nagrywał Obajtka - ustaliła „Rzeczpospolita”.