– Jesteśmy w lepszej sytuacji niż po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r., nasze uzależnienie od importu paliw kopalnych spadło. Ale mimo to pozostajemy wystawieni na ciosy z zewnątrz – oświadczył w Brukseli grupie polskich dziennikarzy komisarz UE ds. energii i mieszkalnictwa Dan Jørgensen. Jego zdaniem Unia wydaje teraz rocznie 370 mld euro na sprowadzenie ropy czy gazu z zewnątrz. W 2022 r. poszło na ten cel 600 mld euro. Jednak jak wskazał komisarz, z powodu wzrostu cen paliw na rynkach międzynarodowych, Wspólnota płaci teraz o 500 mln euro dziennie więcej za zakup surowca niż to było przed wybuchem konfliktu.