Albares przekonuje, że Europa musi zbudować własne siły zbrojne, aby jej wrogów, np. Rosji, „nie kusiło wykorzystanie wątpliwości co do tego, czy Amerykanie przyjdą (Europejczykom) na ratunek” – relacjonuje Politico.eu. 

Szef MSZ Hiszpanii: Europa musi odtworzyć mechanizm odstraszania, który zapewniało NATO

– Nie możemy budzić się co rano zastanawiając się, co USA teraz zrobią – stwierdził szef hiszpańskiej dyplomacji. – Nasi obywatele zasługują na więcej – dodał. 

Rozmówca Politico stwierdził, że wojna USA i Izraela z Iranem jest decydującym momentem w kwestii europejskiej autonomii strategicznej. – To jest moment suwerenności i niepodległości Europy. Amerykanie nas do tego zapraszają – podkreślił. – Musimy być wolni od bycia zależnym. Wolność od bycia zależnym oznacza bycie wolnym od wymuszania czy chodzi o cła, czy o groźby militarne. I wolność od ponoszenia konsekwencji decyzji kogoś innego – dodał. 

Czytaj więcej

Pedro Sánchez, mistrz walki z Donaldem Trumpem

– Potrzebujemy armii, wspólnych zdolności obronnych – stwierdził Albares, dodając, że nie należy postrzegać tego apelu jako próby osłabienia NATO. – USA umacniają swoją armię i nikt nie sądzi, że to osłabia NATO. Jeśli NATO nie zapewnia już bezpieczeństwa, jakie dotychczas zapewniało... musimy zrobić więcej jako Europejczycy – dodał.

– Magia NATO polega na tym, że jesteś w NATO i nic się nie wydarzy, bo nikt nie odważy się sprawdzić czy artykuł 5 (Traktatu Północnoatlantyckiego) naprawdę działa, czy nie – tłumaczył Albares. 

Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego

Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego. 

O każdej takiej zbrojnej napaści i o wszystkich podjętych w jej wyniku środkach zostanie bezzwłocznie powiadomiona Rada Bezpieczeństwa. Środki takie zostaną zaniechane, gdy tylko Rada Bezpieczeństwa podejmie działania konieczne do przywrócenia i utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. 

– To musimy odtworzyć – odstraszanie. Że jeśli chcesz z nami zadzierać, idź gdzie indziej. Bo będziemy działać wspólnie – dodał szef hiszpańskiego MSZ. 

Albares zapewnił, że Hiszpania wierzy w relacje transatlantyckie. – Dla mnie USA są historycznie naturalnym sojusznikiem Europejczyków – podkreślił szef MSZ Hiszpanii, który dodał że mimo to trzeba „zaakceptować, iż administracja Trumpa ma nową wizję i nowe pomysły dotyczące relacji transatlantyckich”. 

Fragment artykułu 42 Traktatu o Unii Europejskiej

7. W przypadku gdy jakiekolwiek Państwo Członkowskie stanie się ofiarą zbrojnej agresji na jego terytorium, pozostałe Państwa Członkowskie mają w stosunku do niego obowiązek udzielenia pomocy i wsparcia przy zastosowaniu wszelkich dostępnych im środków, zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych. Nie ma to wpływu na szczególny charakter polityki bezpieczeństwa i obrony niektórych Państw Członkowskich. Zobowiązania i współpraca w tej dziedzinie pozostają zgodne ze zobowiązaniami zaciągniętymi w ramach Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, która dla państw będących jej członkami pozostaje podstawą ich zbiorowej obrony i forum dla jej wykonywania. Czytaj więcej w Systemie Informacji Prawnej LEX: https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/traktat-o-unii-europejskiej-maastricht-1992-02-07-17099465/art-42

Donald Trump w przeszłości sugerował wyrzucenie Hiszpanii z NATO

Trump w przeszłości krytykował Hiszpanię za to, że ta wydaje zbyt mało na swoją obronność. W 2014 roku, gdy NATO decydowało, iż postulowanym poziomem wydatków na obronność państw członkowskich powinno być 2 proc. PKB, wydatki Hiszpanii na ten cel wynosiły 0,92 proc. PKB. Hiszpania jest jedynym krajem, który na szczycie NATO w 2025 roku oraz niespójne z koncepcją państwa opiekuńczego. 

W związku z tym, że Hiszpania odrzuciła postulowany przez Trumpa poziom wydatków prezydent USA jesienią 2025 roku, w czasie spotkania z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem zastanawiał się, czy Hiszpania nie powinna być wyrzucona z NATO. W czasie rozpoczętej przez USA i Izrael wojny z Iranem relacje między Madrytem a Waszyngtonem stały się jeszcze bardziej napięte, po tym jak pojawiła się informacja, że Hiszpania zamknęła swoją przestrzeń powietrzną dla samolotów biorących udział w działaniach militarnych przeciw Iranowi.