Operaty szacunkowe majątku mającego być zabezpieczeniem były, zdaniem śledczych, zawyżone. – Zarzuty poświadczenia nieprawdy w pięciu operatach usłyszał rzeczoznawca majątkowy Michał A. oraz jego pomocniczka Agnieszka A. – mówi „Rzeczpospolitej" Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka katowickiej Prokuratury Okręgowej.
Audyt i śledztwo
Śledztwo w sprawie niegospodarności byłego już zarządu Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów w Katoowicach, które w zamkniętych funduszach inwestycyjnych ulokowało ok. 100 mln zł, jest prowadzone od ubiegłego roku. Wcześniej audyt E&Y zlecony przez nowy zarząd przedsiębiorstwa wykazał, że zakup certyfikatów funduszy był niekorzystny dla spółki. Obecny prezes Wodociągów Łukasz Czopik zawiadomił prokuraturę. W wyniku m.in. tych ryzykownych działań spółka zamknęła 2013 rok gigantyczną stratą.
Według informacji „Rzeczpospolitej" chodzi o fundusze iPopema1. Fundusz kupił za pieniądze spółki samorządowej m.in. obligacje spółki Provent Polska. Za jaką kwotę? Ani prokuratura, ani Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów tego nie podaje.
„Rzeczpospolita" ustaliła, że zabezpieczeniem umowy z Provent Polska był majątek powiązanej z nią spółki New Energy Capital z Warszawy. Obie spółki łączą wspólnicy: Arkadiusz Piaścik i Marzena Nowakowska-Kisiel. Ten majątek to nieruchomości – złoża kopalin w województwach podlaskim i mazowieckim. Według prokuratury złoża zakupiono specjalnie pod zabezpieczenie, a wynajęty przez spółkę rzeczoznawca kilkakrotnie zawyżył ich wartość.
– Z ustaleń śledztwa wynika, że cały mechanizm był ukartowany. Złoża zakupiono specjalnie pod to zabezpieczenie wierzytelności. Rzeczoznawcę wynajęła spółka, która jest właścicielem złóż – mówi prok. Zawada-Dybek.