Policja prowadzi śledztwo w sprawie ataku na meczet, klasyfikując go jako tzw. zbrodnię nienawiści (atak motywowany względami narodowymi, rasowymi, etnicznymi lub religijnymi – red.).
San Diego: Matka zgłosiła policji zaginięcie syna, który miał myśli samobójcze. Z domu zginęła broń
Przed atakiem Islamskie Centrum w San Diego nie otrzymywało żadnych konkretnych pogróżek, ale znaleziono dowody, że podejrzani posługiwali się tzw. mową nienawiści – poinformował komendant policji w San Diego Scott Wahl. Wahl nie chciał ujawnić żadnych dalszych szczegółów, stwierdzając jedynie, że „okoliczności, które doprowadziły do tego (zdarzenia)” wyjdą na jaw w ciągu najbliższych dni.
Czytaj więcej
Przedstawiamy przegląd najważniejszych wydarzeń mijającej nocy: Dwa samoloty EA-18G Growler zderzyły się w czasie pokazów lotniczych w bazie sił po...
Zanim doszło do ataku policja poszukiwała jednego z nastolatków, po tym, jak jego matka zgłosiła, że jej syn, który miał myśli samobójcze, uciekł z domu. Matka zauważyła też, że z domu zniknęła broń, a na podjeździe nie ma jej samochodu – relacjonował komendant Wahl. Policja szybko ustaliła, że zaginiony nastolatek miał na sobie odzież maskującą i poruszał się z kolegą, co było nietypowe jak na osobę, która – według informacji przekazanych przez matkę – mogła planować targnięcie się na swoje życie. Zaalarmowano jedną ze szkół, w której uczył się co najmniej jeden z poszukiwanych nastolatków. Policja, szukając chłopców wykorzystała m.in. automatyczne systemy odczytu tablic rejestracyjnych. Funkcjonariusze pojawili się m.in. w centrum handlowym w pobliżu miejsca, w którym namierzono skradziony samochód.
San Diego: W zaatakowanym Centrum Islamskim znajdowały się dzieci. Heroiczna postawa zabitego ochroniarza
Gdy trwały poszukiwania nastolatków, policja otrzymała zgłoszenie o strzelaninie w meczecie. Jak się okazało poszukiwani nastolatkowie otworzyli tam ogień, zabijając m.in. ochroniarza, który – według policji – odegrał kluczową rolę w ograniczeniu skali ataku (policja sugeruje, że liczba ofiar, gdyby nie interwencja ochroniarza, mogła być „znacznie większa”). – Będzie uczciwym powiedzieć, że jego działania były heroiczne – powiedział Wahl na konferencji prasowej. – Bez wątpienia ocalił dziś życia – dodał.
W zaatakowanym Islamskim Centrum znajduje się największy meczet w hrabstwie San Diego, a także szkoła, która oferuje lekcje arabskiego, kurs islamu oraz naukę Koranu dla dzieci od 5 lat.
Będzie uczciwym powiedzieć, że jego działania były heroiczne. Bez wątpienia ocalił dziś życia
Policja pojawiła się w miejscu strzelaniny po czterech minutach od zgłoszenia. Gdy funkcjonariusze pojawili się w meczecie, strzały rozległy się kilka przecznic dalej, gdzie napastnicy mieli otworzyć ogień do ogrodnika, który jednak nie został ranny. Niedługo później policja znalazła ciała napastników w samochodzie zatrzymanym na środku pobliskiej drogi.
W momencie ataku na Islamskie Centrum w środku znajdowało się kilkanaścioro dzieci – wynika z informacji AP.
Imam Taha Hassane, kierujący meczetem, stwierdził, że czymś „wyjątkowo oburzającym jest atak na miejsce modlitwy”. – Wszystkie miejsca modlitwy w naszym pięknym mieście powinny być zawsze chronione – dodał. Imam podkreślił, że kierowane przez niego Islamskie Centrum skupia się na relacjach ekumenicznych i budowie wspólnoty. Dodał, że przed atakiem Centrum odwiedziła grupa wyznawców innych religii, by poznać islam.
Strzelaninę potępiła Rada ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich (Council on American-Islamic Relations), jedna z największych organizacji działających na rzecz praw obywatelskich muzułmanów w USA.
„Nikt nie powinien bać się o bezpieczeństwo, gdy oddaje się modlitwie lub uczy w szkole podstawowej” – napisała w oświadczeniu Tazheen Nizam, stojąca na czele oddziału Rady w San Diego.