Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto będzie nowym prezesem PwC w Polsce.
  • Jakie są jego priorytety.
  • Przed jaką szansą stoi Polska.
  • Co trzeba zrobić żeby nasz kraj stał się regionalnym hubem finansowym.

Ostatnio na rynek trafiają ciekawe informacje dotyczące zmiany warty w firmach z wielkiej czwórki. Informowały o tym już EY i KPMG, a teraz – jak dowiedziała się „Rzeczpospolita” – przyszła kolej na PwC. Stery tej firmy w Polsce od 1 lipca 2026 r. obejmie Przemysław Paprotny. Zastąpi Michała Mastalerza, który kończy swoją kadencję. Objął stanowisko w 2023 r.

Kim jest nowy prezes PwC

W ciągu ostatnich czterech lat PwC w Polsce mocno się rozwinęło, zwiększając roczne przychody do prawie 2 mld zł. Zainwestowało ponad 100 mln dol. w technologie, nowe usługi i rozwój kadr. Obecnie polskie spółki PwC zatrudniają ponad siedem tysięcy osób, w tym niemal dwa tysiące w zespołach świadczących usługi technologiczne.

Paprotny z firmą związany jest od prawie dwóch dekad, a od dziesięciu lat jest partnerem PwC. Jest też liderem zespołu świadczącego usługi dla instytucji finansowych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Ostatnie lata pokazały, że transformacja cyfrowa to jeden ze strategicznych obszarów inwestycji i istotny priorytet dla zarządów banków, ubezpieczycieli oraz firm związanych z rynkiem kapitałowym.

– Przez ostatnie dwie dekady uczestniczyłem w jednym z najciekawszych od strony biznesowej okresów transformacji gospodarczej w dziejach Polski. Jestem przekonany, że wraz z postępem technologicznym i dalszym rozwojem gospodarki dużą rolę do odegrania mają firmy usług profesjonalnych oferujące audyt, doradztwo prawno-podatkowe i biznesowe. Mój cel to dalsze wzmacnianie pozycji PwC w Polsce – zapowiada Paprotny.

Czytaj więcej

Przychody audytorów są rekordowe, ale dynamika hamuje

Polska w przełomowym momencie

Nowy szef PwC podkreśla, że Polska znajduje się w ważnym momencie. Wynika to przede wszystkim z obecnej sytuacji geopolitycznej. Europa wchodzi w okres silniejszego impulsu zbrojeniowego. Coraz więcej państw zwiększa nakłady na obronność. Polski Instytut Ekonomiczny wskazuje, że udział krajów przeznaczających na ten cel ponad 2 proc. PKB wzrósł do niemal 40 proc. w 2024 r. z 27 proc. w 2018 r. Polska należy do państw, w których skala tego wzrostu była szczególnie duża: wydatki obronne wzrosły z 2,2 proc. PKB w 2021 r. do 4,5 proc. w 2025 r. A to dopiero początek. Cała Europa stoi dziś przed gigantycznymi wydatkami na bezpieczeństwo. Skala potrzeb jest bezprecedensowa.

– Według naszych analiz do 2035 r. państwa NATO, bez udziału USA, będą musiały przeznaczyć na obronność około 11,5 biliona euro, a mimo to luka finansowa może sięgnąć nawet 6 bilionów euro. W Polsce mówimy o inwestycjach w obronność, energetykę i infrastrukturę rzędu 9–12 proc. PKB rocznie, czyli nawet 400 mld zł – wylicza Paprotny. Dodaje, że żaden system publiczny sam tego nie udźwignie. Dlatego potrzebna jest nowa architektura finansowania, oparta na aktywnym udziale prywatnego kapitału, sektora bankowego, funduszy private equity, venture capital czy private debt.

– To nie jest już wyłącznie kwestia bezpieczeństwa militarnego, ale również strategicznego rozwoju gospodarczego. Jeśli dobrze zaprojektujemy mechanizmy finansowania, inwestycje obronne mogą stać się impulsem zwiększającym tempo wzrostu PKB nawet o dodatkowe 2 pkt proc. rocznie – podkreśla. Warunkiem jest jednak stabilny, wieloletni plan państwa i jasny sygnał dla rynku, w jakie technologie, kompetencje i moce produkcyjne Europa oraz Polska chcą inwestować.

Do realizacji tych planów kluczowe jest uruchomienie kapitału prywatnego. Co go dziś blokuje? Nowy szef PwC wskazuje na trzy dominujące problemy. Po pierwsze, sektor bankowy – mimo dobrej kondycji i nadpłynności – ma ograniczone możliwości finansowania tak ogromnych projektów. Nawet uwolnienie 10 proc. kapitału bankowego oznaczałoby około 200 mld zł dodatkowego kredytu, co nadal jest jedynie częścią potrzeb. Po drugie, istnieją limity koncentracji oraz naturalna ostrożność wobec projektów innowacyjnych i wysokiego ryzyka. Po trzecie, wciąż brakuje odpowiednich zachęt systemowych.

– Dlatego proponujemy odejście od myślenia wyłącznie w kategoriach wyższych podatków dla sektora finansowego i zastanowienie się nad mechanizmami motywującymi banki do większego zaangażowania kapitałowego – mówi Paprotny. Jednym z rozwiązań mogłyby być ulgi podatkowe dla instytucji finansowych, inwestujących w fundusze wspierające projekty obronne, infrastrukturalne czy technologiczne. Można też wykorzystać istniejące już instrumenty, np. preferencje w podatku bankowym dla obligacji finansujących strategiczne inwestycje gwarantowane przez Skarb Państwa. Takie rozwiązania mogłyby szybciej uruchomić kapitał niż kolejne podwyżki obciążeń fiskalnych.

Polska hubem finansowym

Eksperci zgodnie twierdzą, że Polska może odegrać kluczową rolę w finansowaniu strategicznych inwestycji w regionie. Nasz kraj ma mocne fundamenty: rozwinięty sektor finansowy, kompetencje IT, centra usług międzynarodowych instytucji finansowych oraz stabilne otoczenie regulacyjne. W perspektywie odbudowy Ukrainy i rosnących inwestycji w Europie Środkowo-Wschodniej nasz region stanie się jeszcze ważniejszym miejscem przepływu kapitału w Europie.

– To dobry moment, aby myśleć o budowie regionalnej architektury finansowania, być może w formule nowej instytucji, takiej jak Europejski Bank Obrony, albo poprzez rozszerzenie roli istniejących organizacji. Polska mogłaby stać się naturalnym hubem finansowym dla takich procesów. To oznaczałoby nie tylko większy napływ kapitału, ale również rozwój know-how, nowych technologii, miejsc pracy i całych łańcuchów wartości w gospodarce. Kluczowe pozostaje jedno: strategiczne decyzje muszą zapaść teraz – podsumowuje nowy szef PwC.

Z perspektywy wzrostu największe znaczenie mają segmenty, które budują trwałą wartość dodaną, jak produkcja komponentów, serwis, modernizacja, infrastruktura, oprogramowanie i działalność B+R. Ekonomiści podkreślają, że korzyści dla Polski mogą płynąć zarówno z własnych zamówień, jak i z rosnącego popytu inwestycyjnego w Europie oraz udziału w regionalnych łańcuchach dostaw.

Czytaj więcej

Umowa na SAFE podpisana. 43,7 mld euro na 120 projektów trzeba wydać do 2030 roku