Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego w USA rośnie frustracja związana z dotychczasową strategią wobec Kuby
- Jakie scenariusze militarne przeciw Kubie są obecnie rozważane w Waszyngtonie.
- Jak przygotowywany jest grunt pod ewentualną interwencję wojskową USA na Kubie
Jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele administracji Donalda Trumpa mieli być przekonani, że do poważnych zmian ustrojowych i demokratyzacji na komunistycznej Kubie może dojść w wyniku działań dyplomatycznych połączonych z presją gospodarczą.
Kuba nie uległa presji USA, rośnie frustracja w Waszyngtonie
Rozmówca „Politico”, przedstawiciel administracji znający kulisy rozmów na temat Kuby przyznał, że w ostatnim czasie w Waszyngtonie zaczęła narastać frustracja, ponieważ presja wywierana na Kubę, w tym odcięcie dostaw ropy na wyspę w ramach ogłoszonego przez Donalda Trumpa stanu nadzwyczajnego w relacjach z Hawaną, nie skłoniła komunistycznych władz Kuby do uległości i zgody na znaczące reformy gospodarcze i polityczne. Dlatego też obecnie USA zaczynają coraz poważniej traktować scenariusz militarny jako sposób na doprowadzenie do zmian na wyspie, która znajduje się ok. 150 km od Florydy.
Czytaj więcej
Administracja USA dzień po dniu buduje fałszywą narrację mającą usprawiedliwić bezwzględną wojnę gospodarczą przeciwko narodowi kubańskiemu oraz ew...
– Nastroje się zdecydowanie zmieniły – cytuje swojego rozmówcę „Politico”. – Pierwotne spojrzenie na Kubę było takie, że tamtejsze przywództwo jest słabe i że kombinacja sankcji, blokady dostaw ropy oraz wyraźnych zwycięstw militarnych USA w Wenezueli i Iranie przestraszy Kubańczyków i skłoni ich do porozumienia (z USA). Teraz sytuacja w Iranie przybrała nieoczekiwany obrót, a Kubańczycy okazali się twardsi niż pierwotnie sądzono. Więc akcja militarna jest dziś na stole w sposób, w jaki dotychczas nie była – stwierdził przedstawiciel administracji USA.
Wśród rozważanych przez USA działań militarnych przeciw Kubie jest pojedyncze uderzenie powietrzne na wybrane cele, które miałoby przestraszyć reżim w Hawanie i skłonić do ustępstw, ale też inwazja lądowa, która miałaby doprowadzić do obalenia reżimu.
Reuters, powołując się na swoje źródła, podał w ubiegłym tygodniu, że Departament Sprawiedliwości USA zamierza formalnie oskarżyć byłego prezydenta Kuby Raula Castro w związku z zestrzeleniem przez Kubę w 1996 roku dwóch cywilnych samolotów organizacji Brothers to the Rescue. Kuba twierdziła wówczas, że naruszyły one przestrzeń powietrzną kraju i w efekcie samoloty typu Cessna zostały strącone przez kubańskie myśliwce MiG-29 (zginęły cztery osoby). USA utrzymywały, że samoloty znajdowały się nad wodami międzynarodowymi. Pojawiły się spekulacje, że oskarżenie Castro mogłoby stanowić przygotowanie do interwencji militarnej na wyspie, podobnej do tej, którą USA przeprowadziły na początku 2026 roku w Wenezueli, z której uprowadziły przywódcę tego kraju, Nicolása Maduro, oskarżonego o udział w przemycie narkotyków do Stanów Zjednoczonych.
Dowództwo Południowe USA przygotowuje plany działań militarnych przeciw Kubie
Ale „Politico” podkreśla, że plany dotyczące potencjalnej interwencji wojskowej na Kubie nie sprowadzają się do operacji specjalnej, której celem byłoby uprowadzenie Raula Castro lub innych przedstawicieli władz w Hawanie. Wśród rozważanych działań jest pojedyncze uderzenie powietrzne na wybrane cele, które miałoby przestraszyć reżim w Hawanie i skłonić do ustępstw, ale też inwazja lądowa, która miałaby doprowadzić do obalenia reżimu.
Amerykańskie Dowództwo Południowe (SOUTHCOM) miało w ostatnich tygodniach zająć się planowaniem różnych scenariuszy działań przeciw Kubie – podaje „Politico” powołując się na swoje źródło.
Kuba
Biały Dom w odpowiedzi na pytania „Politico” odesłał dziennikarza do słów Trumpa, który przekonywał, że Kuba wkrótce „upadnie”, a USA będą gotowe pomóc kubańskiemu społeczeństwu. – Jest zadaniem Pentagonu czynić przygotowania, aby udostępnić głównodowodzącemu maksymalną liczbę opcji. To nie znaczy, że prezydent podjął decyzję – zaznacza rozmówca „Politico” z kręgu administracji.
Departament Stanu USA w odpowiedzi na pytania „Politico” o możliwą interwencję wojskową na Kubie przypomniał jedynie, że Kuba jest „azylem dla terrorystów i przeciwników Stanów Zjednoczonych”. W ubiegłym tygodniu z wizytą na Kubie przebywał dyrektor CIA John Ratcliffe, który miał przekazać władzom w Hawanie, że Kuba „nie może już być platformą dla przeciwników USA, służącą do realizowania wrogich agend” na półkuli zachodniej.
Czy doniesienia o dronach pozyskiwanych przez Kubę są przygotowaniem gruntu pod działania militarne USA?
Sugestia dotycząca możliwej interwencji na Kubie pojawiła się w wywiadzie, jakiego sekretarz stanu USA, który pełni też rolę doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego (odpowiednik polskiego szefa BBN – red.), Marco Rubio, udzielił w ubiegłym tygodniu Fox News. – Damy im szansę. (...) Ale nie sądzę, że będziemy w stanie zmienić kurs Kuby tak tak długo, jak ci ludzie są u władzy – mówił.
W weekend Axios podał, powołując się na dane wywiadowcze USA, że Kuba pozyskała w ostatnim czasie ponad 300 dronów bojowych i rozważa ich użycie przeciwko bazie USA w Guantanamo, okrętom USA albo nawet miastu Key West w San Diego. Niektórzy uznali publikację za przeciek kontrolowany ze strony administracji USA, którego celem miało być przygotowanie gruntu pod podjęcie działań militarnych przeciw Kubie. Podobnie publikację oceniła sama Hawana. „Administracja USA dzień po dniu buduje fałszywą narrację mającą usprawiedliwić bezwzględną wojnę gospodarczą przeciwko narodowi kubańskiemu oraz ewentualną agresję militarną” – napisał w serwisie X Bruno Rodriguez, szef MSZ Kuby.
Z kolei prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel ostrzegł w serwisie X, że agresja USA przeciw Kubie doprowadziłaby do „rozlewu krwi o niemożliwych do oszacowania konsekwencjach”.