Kiedy Adam Szłapka
został rzecznikiem rządu, dziennikarze od razu zaczęli panów porównywać. Po kilku
miesiącach nasuwa się jedno pytanie: co pana zdaniem Adam Szłapka jako rzecznik rządu robi dobrze?
Na pewno wykazuje duży poziom zaangażowania. Problem polega na tym, że niekoniecznie w sprawy, w które powinien. Widać bez wątpienia jego dużą aktywność – stara się być obecny w mediach, a konferencje prasowe odbywają się dosyć regularnie. Widzę jednak też, że przyjął – lub został w nią wtłoczony – rolę zastępowania premiera w komunikacji. Nie ma regularnych konferencji premiera po posiedzeniach Rady Ministrów, więc Szłapka bierze wszystko na siebie. To niewdzięczna rola, bo media oczekują bezpośredniego kontaktu z szefem rządu czy z ministrami, którzy ogłaszają konkretne projekty.