Politycy PiS i administracja prezydenta do końca wierzyli, że Viktor Orbán zachowa władzę. Dzień węgierskich wyborów okazał się gorzki dla PiS i radosny dla koalicji 15 października. Padły pierwsze ważne deklaracje.
„Celem jego podżegającej retoryki, oczerniającej prezydenta USA, może być jedynie zaszkodzenie relacjom między USA a Polską oraz osłabienie własnego kraju” – stwierdził ambasador Thomas Rose, odnosząc się do słów Włodzimierza Czarzastego.