Gdyby wcześniej nastąpiła korekta polityki prowadzonej w kryzysie, Polska rosłaby nie o 2,5, a o 3,5 proc. Jedynym okresem w dziejach Polski, który pod względem tempa wzrostu gospodarczego może konkurować z dwudziestoleciem, to okres po 1989 r. – mówi dr Marcin Wroński, ekonomista i historyk gospodarczy.
Mimo początkowej zwłoki, rozkręcają się prace nad zmianami w wyglądzie i zasadach stosowania polskich symboli narodowych. Projekt ma być znany w najbliższych miesiącach, a przyjęty do końca kadencji – ustaliła „Rzeczpospolita”.