Autobus MZA, który w lipcu uczestniczył w groźnym karambolu na warszawskiej Ochocie, był sprawny technicznie. Badania biegłych wykluczyły awarię hamulców. Kierowca pojazdu nie pracuje już w Miejskich Zakładach Autobusowych – ustalił reporter RMF Przemysław Mzyk.
Z analizy trasy pocisku manewrującego wynika, że raczej nie miał on żadnego celu alternatywnego na Ukrainie i zmierzał dokładnie tam, gdzie miał uderzyć – mówi „Rzeczpospolitej” gen. dyw. pil. dr Ireneusz Nowak, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.