Na środowej konferencji prasowej w Sejmie Czarzasty powiedział, że Lewica „od wielu tygodni postuluje bardzo daleko idące i radykalne zmiany, jeżeli chodzi o opiekę medyczną w Polsce”. Przedstawił cztery punkty, nad którymi - według ugrupowania - dyskusja powinna rozpocząć się „w trybie natychmiastowym”.

- Nie przesądzając o wyniku tej dyskusji zgłaszam o wiele dalej idące propozycje niż były zgłaszane do tej pory i robię to świadomie w imieniu klubu parlamentarnego Lewicy - powiedział Czarzasty.

Lider Nowej Lewicy oświadczył, że po pierwsze trzeba „poważnie przedyskutować określenie maksymalnego limitu wynagrodzenia dla lekarzy”; kolejny punkt dyskusji to zakaz łączenia praktyki prywatnej z praktyką w publicznych jednostkach opieki zdrowotnej.

Czytaj więcej

Trzy miliony złotych w rok. Rekordowe zarobki 32-letniego ortopedy

Zarobki lekarzy pod lupą. Koniec z pracą "na dwa etaty" i luksusem w publicznych szpitalach?

Ponadto - mówił Czarzasty - trzeba natychmiast dokonać analizy, „czy urządzenia medyczne i aparatura medyczna jest wykorzystywana w pełnym wymiarze czasowym”, ponieważ pojawiają się informacje, że w niektórych placówkach bardzo drogie urządzenia medyczne wykorzystywane są np. tylko do godz. 16-17 ze względu na brak środków. Czwartym punktem, który wymienił lider Nowej Lewicy, jest temat egzekwowania ewidencji czasu pracy lekarzy.

Czarzasty podkreślił, że nie chodzi o „nagonkę na lekarzy”. - W Polsce jest wielu fantastycznych lekarzy i to nie jest wina lekarzy, że jest taka sytuacja, nie obarczam lekarzy i nie robię nagonki na lekarzy, ale czas jest najwyższy, żeby sprawy systemu funkcjonowania służby zdrowia w sposób bardzo poważny i bardzo radykalny (…) przedyskutować - powiedział.

Podkreślił, że cztery wymienione punkty poddaje pod dyskusję „mówiąc o tym, że Lewica w ramach koalicji 15 października jest gotowa do poparcia bardzo radykalnych zmian w systemie służby zdrowia”.

Debata o zarobkach lekarzy nasiliła się po doniesieniach o lekarzu w trakcie specjalizacji, jednocześnie radnego Koalicji Obywatelskiej, który w 2025 roku zarobił 1,6 mln złotych. Był zatrudniony między innymi w Warszawskim Szpitalu Południowym.

Czarzasty zapytany został m.in. o środowe doniesienia Portalu Zero, według którego oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie pomagać politykom KO, działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania były wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

- Jeżeli funkcjonują w jakimkolwiek systemie patologie, to po pierwsze trzeba je nazwać, po drugie potępić, po trzecie poprawić - odpowiedział marszałek Sejmu.

Czytaj więcej

Przyjęcia poza kolejką. Politycy KO uprzywilejowani na SOR-ze Szpitala Południowego

Zastrzegł, że „nie będzie odnosił się do żadnych spraw związanych z koalicjantem”, ponieważ - jak stwierdził - „to są ludzie, którzy robią określone rzeczy”. - Potępiam działania, które są złe. Od tego, żeby je wyjaśniać, są odpowiednie służby. Znając funkcjonowanie służb w Polsce uważam, że będą odpowiednie działania - powiedział Czarzasty.

Marszałek Sejmu zapytany został też, czy podczas trwającego posiedzenia Sejmu uchwalona zostanie ustawa umożliwiająca zbieranie informacji o zarobkach medyków w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu – jej projekt przyjęto na wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów, w środę ma się odbyć pierwsze czytanie.

Czarzasty powiedział, że jest zwolennikiem „pierwszego, drugiego i trzeciego czytania na tym posiedzeniu Sejmu”.

Oświadczył też, że w najbliższym czasie ze strony klubu Lewicy należy się spodziewać poselskiego projektu ustawy dotyczącego finansowania służby zdrowia.