Wpis ministra pojawił się po tym, jak serwis Axios, powołując się na dane amerykańskiego wywiaduwywiadu, podał, że Kuba kupiła ponad 300 dronów wojskowych, które mogą być wykorzystane do ataków na amerykańską bazę w Guantanamo, amerykańskie okręty oraz miasto Key West na Florydzie. 

Kuba zapewnia, że „nie pragnie wojny”, ale przygotowuje się do przeciwstawienia się agresji

Rodriguez nie wymienia z nazwy serwisu Axios, ale pisze, że „określone media odgrywają rolę” w budowaniu „fałszywej narracji mającej usprawiedliwić bezwzględną wojnę gospodarczą przeciwko narodowi kubańskiemu oraz ewentualną agresję militarną”. Media te – jak dodaje szef kubańskiego MSZ – „promują oszczerstwa i rozpowszechniają sugestie”, których autorem jest administracja USA. 

„Kuba nie stanowi zagrożenia, ani nie pragnie wojny” – zapewnił Rodriguez. Jak dodał rząd w Hawanie „broni pokoju” oraz „jest gotów przeciwstawić się zewnętrznej agresji, korzystając z prawa do samoobrony zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych”.

Axios: Stany Zjednoczone postrzegają Kubę jako zagrożenie

Axios podał, że Kuba rozważa obecnie ataki z użyciem pozyskanych dronów wojskowych (w liczbie ponad 300) na bazę w Guantanamo, okręty USA i, być może, na miasto Key West na Florydzie. 

Czytaj więcej

Donald Trump zapowiada „nowy świt dla Kuby”. „Obserwujcie, co się stanie”

Serwis Axios powołuje się na ustalenia wywiadu USA i podkreśla, że wskazują one do jakiego stopnia Stany Zjednoczone uważają Kubę za zagrożenie ze względu na rozwój technologii dronowej oraz – jak czytamy – „obecność irańskich doradców wojskowych w Hawanie”. – Gdy myślimy o tym rodzaju technologii (dronach – red.), który jest tak blisko i o szerokim spektrum potencjalnych zagrożeń – od grup terrorystycznych i karteli narkotykowych po Irańczyków i Rosjan - budzi to niepokój – mówi w rozmowie z serwisem Axios przedstawiciel administracji USA. – To rosnące zagrożenie – dodaje. 

W ubiegłym tygodniu dyrektor CIA John Ratcliffe odwiedził Hawanę i przestrzegł tamtejsze władze przed podejmowaniem wrogich wobec USA działań. Ratcliffe miał również zaapelować do władz Kuby o reformy ustrojowe i demokratyzację. 

– Dyrektor Ratcliffe postawił sprawę jasno, że Kuba nie może już być platformą dla przeciwników (USA) lub promować wrogie agendy na naszej półkuli – mówił Axiosowi przedstawiciel administracji USA. – Zachodnia półkula nie może być placem zabaw dla naszych przeciwników – podsumował. 

Kuba miała – według doniesień Axios – pozyskiwać drony uderzeniowe o różnych możliwościach od Rosji i Iranu od 2023 roku Wywiad USA miał także ustalić, że Kubańczycy chcą poznać szczegóły tego, jak Iran stawia opór USA. 

Oskarżenie Raula Castro może posłużyć jako pretekst do interwencji wojskowej

Reuters, powołując się na swoje źródła, podaje, że Departament Sprawiedliwości USA zamierza formalnie oskarżyć byłego prezydenta Kuby Raula Castro w związku z zestrzeleniem przez Kubę w 1996 roku dwóch cywilnych samolotów organizacji Brothers to the Rescue. Kuba twierdziła wówczas, że naruszyły one przestrzeń powietrzną kraju i w efekcie samoloty typu Cessna zostały strącone przez kubańskie myśliwce MiG-29 (zginęły cztery osoby). USA utrzymywały, że samoloty znajdowały się nad wodami międzynarodowymi.

Informacja o rychłym akcie oskarżenia wobec brata Fidela Castro pojawia się w czasie, gdy w relacjach między USA a Kubą obowiązuje stan nadzwyczajny wprowadzony przez Donalda Trumpa. USA blokują dostawy ropy na Kubę, grożąc sankcjami wtórnymi państwom, które chciałyby sprzedawać surowiec Hawanie. Administracja USA nie ukrywa też, że chciałaby doprowadzić do zmiany reżimu na wyspie.

Oskarżenie 94-letniego brata Fidela Castro byłoby poważną eskalacją w relacjach USA z Kubą i mogłoby stanowić pretekst do podjęcia działań militarnych wobec wyspy, tak jak było to w przypadku przywódcy Wenezueli Nicolása Maduro, oskarżonego o udział w przemycie narkotyków do USA. Zarzuty wobec Maduro doprowadziły do interwencji wojskowej USA w Wenezueli i uprowadzenia przywódcy tego kraju przez Amerykanów.