Za kulisami trwa burzliwa, dyplomatyczna aktywność, której
celem jest zakończenie trwającego ponad cztery lata najazdu Rosji na Ukrainę.
Jednak przed, w trakcie i po 9 maja politycy rosyjscy, amerykańscy i europejscy
wypowiedzieli tyle sprzecznych opinii i życzeń, że nie powstał z nich spójny
obraz.
Jeszcze przed paradą na Placu Czerwonym do Miami przyjechał
wysłannik ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Rustem Umerow.
Prowadził tam konsultacje mające ożywić proces pokojowy, który zamarł po
wybuchu wojny amerykańsko-irańskiej. Nie wiadomo, z kim tam rozmawiał, ale w
tym samym czasie amerykański sekretarz stanu Marco Rubio zaczął grozić, że USA
zrezygnują z mediacji w tej wojnie, bowiem nie przynosi rezultatu.