W sobotę na placu Czerwonym w Moskwie zorganizowano uroczystości z okazji rosyjskiego święta państwowego, obchodzonego na cześć zakończenia II wojny światowej w Europie.
Z tej okazji w stolicy Rosji odbyła się parada wojskowa, najskromniejsza od lat. Choć zazwyczaj defilada służyła władzom na Kremlu do zaprezentowania zdolności rosyjskiego wojska, w tym międzykontynentalnych pocisków balistycznych zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych, w sobotę na placu Czerwonym nie było czołgów ani innego sprzętu wojskowego, a jedynym pojazdem, jaki można było obejrzeć, była limuzyna, z której przeglądu wojsk dokonał minister obrony Andriej Biełousow.
Czytaj więcej
Na kilka dni przed coroczną paradą wojskową w Moskwie rosyjskie władze zablokowały dostęp do mobilnego internetu wielu abonentom w stolicy Rosji –...
Parada z okazji Dnia Zwycięstwa na placu Czerwonym w Moskwie bez rakiet i czołgów
Przed rozpoczęciem uroczystości Ministerstwo Obrony Rosji tłumaczyło brak pojazdów wojskowych na paradzie „obecną sytuacją operacyjną”. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił, że z uwagi na „zagrożenie terrorystyczne” podejmowane są środki mające na celu zminimalizowanie niebezpieczeństwa. Defilada odbyła się w cieniu trwającej piąty rok wojny Rosji z Ukrainą i obaw rosyjskich władz o atak ukraińskich dronów.
W sobotniej defiladzie wzięły udział pododdziały reprezentujące różne rodzaje sił zbrojnych. Po raz pierwszy w paradzie wzięli udział żołnierze z Korei Północnej (wojska koreańskie wspierały siły rosyjskie w walkach z ukraińskimi żołnierzami w obwodzie kurskim). Na czele pochodu przeszła grupa sztandarowa z oddziału Gwardii Honorowej Pułku Preobrażeńskiego, zaprezentowano sztandar zwycięstwa, wzniesiony w maju 1945 r. nad Reichstagiem w Berlinie. Nad głowami zebranych przeleciało kilkanaście samolotów wojskowych – Su-25, MiG-29 oraz Su-30SM – ale pokazy lotnicze także były skromniejsze niż w ubiegłym roku.
W tym roku na paradzie nie było pokazu sprzętu wojskowego
Władimir Putin mówi o walce z armią uzbrajaną przez NATO i obiecuje Rosjanom zwycięstwo
Na trybunie na placu Czerwonym przemarsz wojsk obserwowali Władimir Putin, przedstawiciele rosyjskich władz, zaproszeni przywódcy zagraniczni oraz weterani. Rosyjski przywódca wygłosił trwające mniej niż dziesięć minut przemówienie, w którym obiecał Rosjanom zwycięstwo w wojnie z Ukrainą, nazywanej przez Kreml „specjalną operacją wojskową”.
– Troska o ojczyznę jednoczy nasz kraj, cały naród rosyjski, a zachowanie pamięci o wydarzeniach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jej prawdziwej historii i jej autentycznych bohaterów jest dla nas kwestią honoru – mówił. Wspominając o zwycięstwie Armii Czerwonej nad żołnierzami III Rzeszy, Putin nie wspomniał, że Rosjanie w 1939 r. zawarli pakt z Hitlerem i zaatakowali, a następnie okupowali Polskę.
Przemówienie na placu Czerwonym z okazji Dnia Zwycięstwa wygłosił Władimir Putin
– Wielki czyn pokolenia zwycięzców stanowi źródło inspiracji dla żołnierzy wypełniających dziś zadania w ramach specjalnej operacji wojskowej. Stawiają oni czoła agresywnej sile uzbrajanej i wspieranej przez cały blok NATO. Mimo to nasi bohaterowie prą naprzód – powiedział na placu Czerwonym Władimir Putin. – U boku rosyjskich żołnierzy stoją robotnicy i konstruktorzy, inżynierowie, naukowcy i wynalazcy. Kontynuując tradycje swoich poprzedników, czerpiąc z nowoczesnych doświadczeń bojowych, tworzą nowoczesne, unikalne uzbrojenie i uruchamiają jego masową produkcję – kontynuował. – Mamy wspólny cel. Każdy z nas wnosi osobisty wkład w zwycięstwo. Jest ono wykuwane zarówno na polu bitwy, jak i na tyłach. Głęboko wierzę, że nasza sprawa jest słuszna. (...) Zwycięstwo będzie nasze – przekonywał.
Tymczasowe zawieszenie broni między Rosją z Ukrainą, dekret Wołodymyra Zełenskiego o paradzie w Moskwie
W związku z paradą w Moskwie wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Na ulicach rosyjskiej stolicy rozmieszczono znane z frontu wojny Rosji z Ukrainą pojazdy z karabinami maszynowymi, wykorzystywane do zwalczania dronów.
W związku z paradą w Moskwie wprowadzono dodatkowe środki bezpieczeństwa
W piątek wieczorem prezydent USA Donald Trump ogłosił trzydniowe zawieszenie broni między Rosją a Ukrainą, które ma obowiązywać w dniach 9-11 maja. Według jego relacji, Moskwa i Kijów zgodziły się też na wymianę łącznie dwóch tysięcy jeńców. „Ta prośba została złożona bezpośrednio przeze mnie i bardzo doceniam zgodę prezydenta Władimira Putina i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Mam nadzieję, że to początek końca bardzo długiej, krwawej i zaciętej wojny” – napisał w serwisie Truth Social.
Wcześniej Rosja ogłosiła jednodniowe zawieszenie broni z okazji Dnia Zwycięstwa, a Ukraina bezterminowy rozejm od północy 6 maja, deklarując, że od tego momentu będzie działać na zasadzie wzajemności. Rosja tuż po północy 6 maja ostrzelała m.in. Charków.
W paradzie w Moskwie wzięli udział żołnierze z Korei Północnej
Przed paradą w centrum Moskwy prezydent Ukrainy wydał dekret, dotyczący potencjalnych ataków na cele w Rosji podczas obchodów Dnia Zwycięstwa, w którym oświadczył, że „zezwala” na zorganizowanie uroczystości na placu Czerwonym i zadeklarował, że w czasie trwania defilady ukraińska broń nie zostanie w tym miejscu użyta.