Już od godzin popołudniowych na ulicy prowadzącej od strony placu Świętego Marka do głównego wejścia do pawilonów Arsenału gromadzili się carabinieri, przygotowani do odparcia demonstracji zorganizowanej m. in. przez kolektyw Anga – Art Not Genocide Alliance. Pochód z palestyńskimi flagami na czele niósł transparent z napisem „Nie dla pawilonu ludobójstwa, tak dla praw artystów”. Wśród innych były: „Wolna Palestyna, obalenie syjonizmu”.
Protesty na Biennale di Venezia
– Jesteśmy tu, bo ludobójstwo nigdy się nie skończyło – powiedział jeden z protestujących. – Ktoś uwierzył, że można zasłonić ludobójstwo pawilonem na Biennale. Mamy obowiązek wyjść na ulice, aby odzyskać naszą przestrzeń polityczną i powiedzieć, że nie możemy zaakceptować ani ludobójstwa, ani artwashingu, który ukrywa ludobójczą politykę Państwa Izrael – dodał.
Policja użyła pałek, odpychała protestujących tarczami.
Czytaj więcej
Nie sposób było nie ulec fascynacji taką osobą jak Maria Jarema. Mając w sobie iskrę geniuszu Tadeusz Kantor widział to w Jaremie: oni się wzajemni...
Wcześniej na najstarszym historycznie terenie Biennale, czyli w Giardini, gdzie znajdują się pawilony narodowe, wiele z nich było pozamykanych w proteście przeciwko udziałowi Izraela, ale także ze względu na strajk pracowników.
Dotyczyło to m.in. pawilonu Holandii, Japonii, a także Austrii, gdzie nie odbywał się performans „Seaworld Venice”, bodaj najsłynniejszej uczestniczki Biennale, austriackiej reżyserki i performerki Florentiny Holzinger. Na zewnątrz niektórych pawilonów widniał napis „Jesteśmy z Palestyną”,
Instalacja Ukrainy w Wenecji
Dries Verhoeven, artysta reprezentujący Holandię, powiedział w piątek, że zamknął pawilon, aby wyrazić „obrzydzenie” decyzją Biennale o dopuszczenia Izraela po tym, co stało się w Strefie Gazy.
Zamknięty w proteście pawilon Holandii
Verhoeven powiedział, że do strajku zainspirowali go artyści protestujący przeciwko obecności RPA na Biennale w czasach apartheidu.
Z kolei w Arsenale reprezentanci Libanu pokazują gruzy zniszczonych domów, czyli pejzaż Strefy Gazy, ilustrując to – jak wielu uczestników Biennale – hasłem „Palestyna jest przyszłością świata”.
W przestrzeni Ukrainy pokazana jest instalacja „Gwarancje bezpieczeństwa” z mocno ironicznym tytułem. Przypomina gwarancje dane Ukrainie w zamian za likwidację potencjału atomowego. Głównym bohaterem jest betonowy jeleń w formie origami, który stanął przed laty w ukraińskim Pokrowsku w miejscu radzieckiego samolotu na pomnikowym cokole.
Wyrażał ideę „spokojnej niepodległości” zamiast obecności ZSRR. Pomnik został ewakuowany ze wschodnich terenów Ukrainy, a to jak przejechał do Wenecji przez Europę m.in. przez Polskę – pokazywane jest na wielu ekranach.
Teraz zawisł na ramieniu dźwigu kilkadziesiąt metrów od pawilonu Rosji, zaznaczając fakt jej brutalnej, pełnoskalowej wojny. Każdy, kto wchodzi na teren wystawy, musi przejść obok ukraińskiego symbolu protestu.
Protest Pussy Riot na Biennale di Venezia
W środę protest zorganizował Pussy Riot, rosyjski kolektyw artystyczny, niosąc transparenty z napisami „Krew to sztuka Rosji”. Od 9 maja, czyli otwarcia Biennale – rosyjski pawilon decyzją włoskiego ministerstwa kultury jest zamknięty (był otwarty podczas zwiedzania dla mediów do 8 maja), zaś komisarze resortu sprawdzają, czy nie naruszono sankcji nałożonych na Rosję przez Unię Europejską.
Czytaj więcej
Gorąca atmosfera panuje w związku z obecnością na największej światowej prezentacji sztuki Rosji i Izraela, która dla publiczności będzie otwarta w...
Przypomnijmy, że z powodu dopuszczenia do udziału w Biennale Rosji, a także z powodu udziału Izraela, którego pawilon jest zamknięty – jury Biennale Sztuki w Wenecji podało się do dymisji jeszcze przed otwarciem festiwalu.
W związku z tym tradycyjne nagrody Złote Lwy nie zostaną przyznane. Kontrowersyjny szef Biennale Pietrangelo Buttafuoco ratuje się ustanowieniem nagrody publiczności „Visitors' Lions”.