W ostatnich latach coraz wyraźniej zauważalny jest spadek liczby rencistów aktywnych zawodowo. Choć jeszcze niedawno wiele osób pobierających rentę decydowało się na podejmowanie pracy, dziś tendencja ta ulega zmianie. To niepokojące o tyle, że praca dla wielu rencistów była nie tylko dodatkowym źródłem dochodu, ale również sposobem na utrzymanie kontaktu z otoczeniem. Spadek liczby pracujących rencistów może wynikać z różnych czynników, takich jak stan zdrowia, trudności ze znalezieniem zatrudnienia czy zmieniające się warunki ekonomiczne. Problemem są też obowiązujące przepisy.
Czytaj więcej
W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba pracujących emerytów wzrosła o prawie 53 proc. – wynika z najnowszego raportu ZUS, który poznała „Rzeczposp...
Kolejne spadki
Z danych ZUS wynika, że na koniec 2025 r. 286,4 tys. osób z ustalonym prawem do renty podlegało ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu innego niż bycie rencistą. W analogicznym okresie 2024 r. było to 288,8 tys. osób, a w 2015 r. – 362,4 tys. W efekcie w ciągu ostatnich kilku lat liczba ta zmalała – o ponad 20 proc. w 2025 r. w stosunku do 2015 r., a w odniesieniu do 2024 r. – o 1 proc.
To zupełnie przeciwny trend, aniżeli w przypadku emerytów. Jak informowaliśmy w „Rz” nr 106/2026, dane pokazują, że na koniec 2025 r. 879,5 tys. osób z ustalonym prawem do emerytury podlegało ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu innego niż bycie emerytem. A w ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba ta wzrosła o prawie 53 proc.
Czytaj więcej
PIP ma już kompetencje do kontroli przestrzegania przepisów o równym traktowaniu. Więc jeżeli tworzymy nowy organ, inspekcja z tych kompetencji pow...
Jaki jest powód spadku liczby aktywnych zawodowo rencistów?
Zdaniem ekspertów znaczenie mogą mieć m.in. zmiany zasad przeliczania rent, które weszły w życie na początku 2022 r. W wyniku nowych regulacji osoba, która została rencistą w młodym wieku i pracuje, bo ma orzeczoną częściową niezdolność do pracy, utraciła możliwość obliczenia na nowo podstawy wymiaru, mimo że zarabia. W efekcie pomimo odprowadzania składek jej świadczenie zwiększy się w każdym roku tylko poprzez uwzględnienie nowego stażu, więc bez znaczenia będą zarobki.
Na naszych łamach doktor Tomasz Lasocki z Politechniki Warszawskiej jeszcze w trakcie trwania procesu legislacyjnego ostrzegał, że mogą one spowodować, że wielu rencistom nie będzie się opłacało legalnie pracować.
Zdaniem Łukasza Kozłowskiego z Federacji Przedsiębiorców Polskich ten trend nie powinien nas niepokoić.
– Sama liczba rencistów maleje od dłuższego czasu, a renta jest świadczeniem przeznaczonym przede wszystkim dla osób niezdolnych do pracy. Możliwe więc, że wypłaty z tego tytułu są obecnie przyznawane rzadziej, ale za to w przypadkach bardziej uzasadnionych, czyli w przypadku osób które rzeczywiście nie są w stanie wykonywać pracy zarobkowej – ocenia.
Dlatego ekspert nie postrzega tego jako zjawiska niepokojącego.
– Wręcz przeciwnie, trudno byłoby uznać za pożądane gwałtowne zwiększanie aktywności zawodowej osób pobierających renty – mówi.
Dr Tomasz Lasocki uważa z kolei, że fakt, że pojawił się taki trend, jest w pewnym sensie normalną reakcją.
– W latach dziewięćdziesiątych ten system rentowy był mocno eksploatowany, ale teraz trzeba monitorować, czy przypadkiem w Polsce nie jest zbyt trudno dostać rentę – mówi dr Tomasz Lasocki.
Jak wskazuje, możemy to sprawdzać, porównując się z państwami o podobnej strukturze gospodarczej i zbliżonym odsetku osób pobierających świadczenia.
– Bo jeśli nie ma ujścia dla tego problemu indywidualnie, wtedy rośnie presja na przykład na przyznawanie wcześniejszych emerytur – mówi ekspert.
Bo, jak zaznacza, nie jest sztuką nie przyznać nikomu renty.
– Wtedy mamy do czynienia z sytuacją, w której nikt nie chce stawać przed organem oceniającym, który możliwe że wyda decyzję odmowną – mówi dr Tomasz Lasocki.
Ekspert nie ma wątpliwości, że nie możemy podejmować skrajnych działań.