To wszystko nie wygląda zbyt poważnie. Tuż przed wejściem Donalda Trumpa do śmigłowca grupka dziennikarzy przekrzykuje się, aby uzyskać dobry cytat z ust najpotężniejszego człowieka świata. I to w sprawach fundamentalnych. Pytania muszą więc być proste, bo tylko takie ma szanse wybrać prezydent USA. Jak to, czy 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy mają zostać wycofani z Niemiec, może trafić do Polski.
W tej konwencji odpowiedź jest nie mniej prosta, niż pytanie. To parę krótkich zdań. Wszystko jest sprowadzone do personaliów. W tym przypadku dla Trumpa kluczowe jest więc to, że „lubi” Karola Nawrockiego. Podobnie jak wcześniej powodem „ukarania” Niemiec miało być to, że kanclerz powiedział prawdę o katastrofalnej kampanii irańskiej podkreślając, że Teheran „upokarza” Stany.