Jak często u Donalda Trumpa nie chodzi o jakąś przemyślaną strategię. Raczej impuls, niezdolność do powstrzymania emocji. W tym tygodniu Friedrich Merz powiedział prawdę o katastrofalnej kampanii irańskiej. Oświadczył, że Ameryka rozpoczęła ją bez żadnej strategii i nie ma też strategii jej zakończenia. Uznał także, że Iran upokarza Amerykę.
Trudno się nie zgodzić w tym wszystkim z kanclerzem. Ale Trump nie lubi spoglądać prawdzie w oczy. Dlatego zapowiedział ukaranie Merza za jej głoszenie. Oświadczył, że już rozpoczął się proces rewizji obecności amerykańskich wojsk w Europie. W szczególności zredukowana miałaby zostać ich liczba w Niemczech. To tam stacjonuje 37 tys. żołnierzy USA, prawie połowa wszystkich rozlokowanych w tej chwili w wolnej Europie.