W polityce, tak jak w życiu, najważniejsze są relacje. Bez poczucia bezpieczeństwa i zaufania nie zajdzie się razem daleko. Nieufność przechodząca we wzajemną niechęć charakteryzuje relacje Polski 2050 z Koalicją Obywatelską, Lewicą i PSL. Głosowanie nad wnioskiem o wotum zaufania dla ministry klimatu i środowiska było przedsmakiem tego, czego możemy spodziewać się do wyborów parlamentarnych w 2027 r. Mimo że Paulina Hennig-Kloska została przez koalicję obroniona, koalicja ma problem. Donald Tusk robi dobrą minę do złej gry. Jeszcze.
Czytaj więcej
Pełna jedność koalicji się potwierdziła. To oznacza, że przejdziemy jeszcze niejedną próbę zamachu ze strony PiS-u i Konfederacji, ale to bardzo na...
Polska 2050, czyli ogon kręci psem
Po wyborach wewnętrznych w Polsce 2050, która wybrała na przewodniczącą Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, 15 posłów odeszło z ugrupowania, tworząc klub Centrum. Od tego czasu dawnymi politycznymi przyjaciółmi rządzą emocje. A te w polityce to najgorszy doradca. Spór wewnątrz obecnego i byłego środowiska Polski 2050 przeniósł się na całą koalicję rządową. Okazało się, że 15 posłów Polski 2050 szantażuje rząd Donalda Tuska, a druga piętnastka tworząca Centrum chce dla siebie stanowisk w rządzie i prezydium Sejmu.
Na i tak zaognioną sytuację nałożył się wniosek o wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski, który złożyła Konfederacja przy poparciu posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Rząd obronił Paulinę Hennig-Kloskę odrzucając wniosek o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska. Za odwołaniem minister klimatu zagłos...
Polska 2050, która rekomendowała (jeszcze przed wewnętrznym konfliktem) Hennig-Kloskę na stanowisko, przed głosowaniem nad wotum nawet nie ogłosiła stanowiska, jak zagłosuje. Część posłów Polski 2050 była przed głosowaniem przeciw eks-koleżance. W klubie przeważały opinie o głosowaniu za odwołaniem lub wstrzymaniu się od głosu z powodu wątpliwości m.in. w sprawie realizacji programu „Czyste Powietrze”. Klub sejmowy Polska 2050 chciał spotkania z byłą koleżanką, do którego nie doszło. Ostatecznie tylko jeden poseł, Bartosz Romowicz, był za odwołaniem Hennig-Kloski. Jednak nie wynik głosowania jest problemem, ale spory toczone przed nim.
Spór o odwołanie Hennig-Kloski trwał tygodniami i rzutował na odbiór całego rządu. Do końca nie było wiadomo, jak zagłosuje partia, której poparcie wynosi 0,5 proc. Ogon kręci psem.
Czytaj więcej
Nowy sondaż partyjny IBRiS dla „Rzeczpospolitej” daje Koalicji Obywatelskiej nadzieję na utrzymanie władzy po wyborach. Tymczasem PiS ma nadal prob...
Wcześniejsze wybory parlamentarne są kwestią czasu?
Donald Tusk powiedział, że Polska 2050 musi sama rozwiązać swój problem z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, donosi „Newsweek”. Stanowisko premiera anegdotycznie przypomina słynną wypowiedź rapera Pei, który podczas koncertu w Zielonej Górze w 2009 r. krzyknął do tłumu: „Wiecie, co z nim zrobić”, kiedy jeden z fanów zachowywał się według muzyka niestosownie. Sprawa zakończyła się wyrokiem dla Pei, za zachęcanie do samosądu, a wydarzenie zapoczątkowało wieloletni konflikt z innym raperem – Tedem. Do zgody doszło dopiero podczas zbiórki Łatwoganga. Spór żadnemu z raperów nie służył, tak jak spór w koalicji rządowej jest dewastujący dla wszystkich stron.
Ktoś może powiedzieć, że przecież na koniec tylko jeden poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz był za odwołaniem Hennig-Kloski. Szkopuł w tym, że debata, która towarzyszyła głosowaniu, jest szkodliwa dla koalicji rządowej. Warto przypomnieć starą prawdę – jeśli władza zajmuje się sama sobą, to można mówić o jej zmierzchu. Za chwilę pojawią się kolejne rządowe przedłożenia do przegłosowania, a Polska 2050 może znów nad nimi hamletyzować. Na sporach w koalicji 15 października zyskać może jedynie opozycja.
Pytanie, czy formacja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz nie jest już po drugiej stronie? Jeśli spory w koalicji powtórzą się, a poza nią postawi się więcej posłów Polski 2050, to może niezbędne okażą się przyspieszone wybory parlamentarne. Sondaże pokazują, że KO z Lewicą, a może i PSL miałyby szansę na większość. PiS, skazany na współpracę z Konfederacjami lub jedną z nich, utrzymałby się u władzy tak długo, jak wcześniej z LPR i Samoobroną.
Czytaj więcej
Wieczorne spotkanie minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski z klubem Polski 2050, do którego doszło 28 kwietnia, miało rozwiać wątpliwo...
Przed Donaldem Tuskiem ważna decyzja. Polska 2050 nie zdecyduje za premiera
Polska 2050 musi się zdecydować, czy jest w koalicji, czy opozycji. Zwłaszcza że spór w rządzie umiejętnie wykorzystuje Karol Nawrocki, który zapowiedział, że podpisze ustawę o kryptowalutach Polski 2050, jeśli przejdzie ona przez parlament bez zmian. Z kolei Donald Tusk, przedłużając konflikt z Polską 2050, sam może oberwać rykoszetem. Premier musi dogadać się z Pełczyńską-Nałęcz, może nawet powierzając jej funkcję wicepremiera, lub pożegnać się z nielojalną partnerką, która nie tylko chybocze łodzią. Dłużej tak wiosłować się nie da. Rządowa łódź powoli nabiera wody.
Czytaj więcej
Czy po wystawieniu Przemysława Czarnka PiS na premiera wystąpił jakikolwiek „efekt Czarnka”, a może tylko politycy PiS zaczęli o nim mówić? Co z so...