10 grudnia ubiegłego roku Australia stała się pierwszym państwem na świecie, które wprowadziło bezwzględny zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia. Rządowa blokada – mająca chronić zdrowie psychiczne młodzieży – błyskawicznie stała się jednym z najczęściej dyskutowanych tematów w mediach na całym świecie. 

Teraz w ślady Australii – jak zapowiedział premier Keir Starmer – ma pójść także Wielka Brytania. 

Wielka Brytania chce zakazu social mediów dla dzieci

Jak informuje „The Guardian”, premier Keir Starmer niebawem ma ogłosić zakaz korzystania z najważniejszych platform społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia. 

Według ustaleń brytyjskiego dziennika planowane rozwiązania mają być jeszcze ostrzejsze niż w Australii – objąć mają bowiem nie tylko serwisy takie jak TikTok, Instagram czy X, lecz także m.in. gry internetowe, chatboty AI i korzystanie z aplikacji przez starszych nastolatków.

Jednym z rozważanych rozwiązań jest zablokowanie możliwości prowadzenia rozmów z nieznajomymi w sieci – źródła rządowe wskazują bowiem, że jednym z głównych powodów zaostrzenia przepisów jest właśnie chęć ograniczenia kontaktów dzieci z obcymi osobami w internecie.

Czytaj więcej

Makijaż, dorysowane wąsy i VPN. Młodzi Australijczycy łamią zakaz social mediów

Celem nowych przepisów ma być m.in. ochrona nastolatków przed szkodliwymi i uzależniającymi treściami w sieci. Według doniesień planuje się więc też ograniczenia dla starszych nastolatków, do 18. roku życia. Mają one dotyczyć m.in. korzystania z aplikacji późnym wieczorem. Po godz. 20.30 młodzi użytkownicy mieliby być chronieni przed funkcjami zachęcającymi do długiego przyswajania treści.

Brytyjski rząd chce także zablokować osobom poniżej 18. roku życia dostęp do seksualnych chatbotów opartych na sztucznej inteligencji. „Nie ma tu miejsca na półśrodki” – powiedziało źródło rządowe, cytowane przez „The Guardian”.

Brytyjczycy chcą chronić najmłodszych przed szkodliwymi treściami w internecie 

Jak zauważa „The Guardian”, brytyjski rząd może potrzebować dodatkowej ustawy, aby skutecznie egzekwować nowe przepisy i zachować możliwość dostosowywania regulacji do nowych technologii. Część uprawnień ministrowie mają już na podstawie ustawy Children’s Wellbeing and Schools Act, ale ma być ona niewystarczająca. 

W niedzielę brytyjski rząd poinformował, że według badań dziewięciu na dziesięciu rodziców popiera minimalny wiek 16 lat dla dostępu do aplikacji społecznościowych. Dane te pochodzą z odpowiedzi przekazanych w konsultacjach społecznych „growing up in the online world”.

Badania wskazują też, że niemal dziewięciu na dziesięciu respondentów – czyli 88 proc. – uważa, że dzięki nowym ograniczeniom mniej dzieci byłoby narażonych na nieodpowiednie lub szkodliwe treści. Prawie dwie trzecie młodych osób stwierdziło natomiast, że ograniczenie funkcji wysokiego ryzyka zwiększyłoby ich bezpieczeństwo w internecie.

Czytaj więcej

Zakaz dla nastolatków działa. Australia pokazuje, jak ograniczyć social media

Brytyjska minister kultury Lisa Nandy podkreśliła, że ograniczenia w mediach społecznościowych nie będą „cudownym rozwiązaniem” wszystkich problemów, ale mogą lepiej chronić młodych ludzi. – Nie chcę wyprzedzać zapowiedzi premiera. Ale kiedy rozpoczęliśmy konsultacje, pytanie brzmiało, jak lepiej chronić młodych ludzi w internecie, a nie czy w ogóle to robić – podkreśliła. 

Nandy oceniła, że dzieci „nie są naprawdę emocjonalnie przygotowane”, aby sobie z tym radzić. – Nie sądzę, żeby sam zakaz mediów społecznościowych był cudownym rozwiązaniem, ale uważam, że Australia bardzo wyraźnie pokazała, iż ma on znaczącą rolę do odegrania – podkreśliła.