Emocje są zrozumiałe, ale czy zastąpią strategię? Estera Flieger zwraca uwagę, że Polska od lat reaguje na podobne sytuacje doraźnie, nie odpowiadając sobie na podstawowe pytanie: po co właściwie ma prowadzić politykę historyczną. – Decyzja o odebraniu Orderu Orła Białego nie rozwiązuje żadnego problemu – mówi Flieger.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Budzisz, Żurawski vel Grajewski: Spór o UPA to tylko pretekst. Zełenski chce konfliktu z Polską

Autorzy podcastu zastanawiają się, dlaczego temat Wołynia wraca. Odpowiedź jest mniej polityczna, niż mogłoby się wydawać. Chodzi o coś tak podstawowego, jak pamięć o ofiarach i potrzebę ich godnego pochówku. – Oczekujemy pochowania naszych zmarłych, pochowania naszych bliskich. To fundament cywilizacji europejskiej – przekonuje Flieger.

Wbrew obiegowym opiniom nie jest to temat polaryzujący Polaków. Z przywoływanych w rozmowie badań Centrum Mieroszewskiego wynika, że według wyborców różnych ugrupowań zmiana stanowiska Ukrainy w sprawie ludobójstwa na Wołyniu powinna należeć do priorytetowych zadań państwa polskiego.

Czytaj więcej

Marek A. Cichocki: Jeśli teraz nie jest dobry czas na swary z Ukrainą, to kiedy będzie?

Rozmowa Płocińskiego z Flieger jest również krytycznym spojrzeniem na polskie elity i ich podejście zarówno do samej historii, jak i polityki historycznej. Zastanawiają się nad tym, czy politycy naprawdę rozumieją znaczenie pamięci historycznej dla współczesnego społeczeństwa i czy dostrzegają, że zaniedbane emocje wracają później ze zdwojoną siłą. I dostrzegają przy tym, że typowe dla lat 90. zawstydzanie Polaków historią już nie działa.

Płociński nazywa problem Polski: jest nim bezradność. – Nie mamy pomysłu, jak odpowiedzieć na politykę historyczną Ukrainy. Co gorsza, ta bezradność nie dotyczy tylko kwestii historycznych, ale w ogóle całego naszego podejścia do Ukrainy. Pełne gestów czy emocji – wszystko jedno, czy wynikających z bezgranicznej sympatii, czy niechęci – to podejście cierpi głównie na deficyt trzeźwego i pragmatycznego sposobu myślenia o tym, jakie skutki dla nas przynoszą wydarzenia z naszą wschodnią granicą – mówi, odwołując się do felietonu prof. Marka Cichockiego, opublikowanego w "Rzeczpospolitej".

Czytaj więcej

Estera Flieger: Czy Polska jest gotowa na ukraiński nacjonalizm

Autorzy podcastu zgadzają się, że być może stosunek Donalda Tuska do polskiej historii jest szczery, ale polityka historyczna – podobnie jak nauka i kultura – jest dla niego nieważna, a w jego otoczeniu są jej przeciwnicy. Ale Płociński punktuje również słabości prawicy: – W sensie, czy naprawdę politycy PiS potrafią dzisiaj tylko szczuć? Nie potrafią wywrzeć presji w tak oczywistych tematach, które są im na rękę? To jest niesamowite, po prostu, jak bardzo PiS stał się taką obyczajowo, gestykularną wydmuszką, a nie poważną partią, którą przecież nawet przed 2015 r. jako opozycja był, nie?

W finale wybrzmiewa pytanie zadane na początku siódmego odcinka "Rzeczy o idei": co można zrobić, mając rację, jeśli nie potrafi się przekonać do niej innych na forum międzynarodowym?

Zachęcamy również do wysłuchania i obejrzenia innych odcinków podcastu: