Reklama

Estera Flieger: Czy Polska jest gotowa na ukraiński nacjonalizm

Polska musi przekonać do swoich racji i wrażliwości międzynarodową opinię publiczną. Po to są właśnie dyplomacja i polityka historyczna oraz soft power. Tymczasem jesteśmy jak galareta: trzęsiemy się, ruszeni palcem. Ale najważniejsze, że mamy rację, prawda?
Ideałem byłoby, aby ukraińskie społeczeństwo zrozumiało, że zmierzenie się z historią UPA jest mu po

Ideałem byłoby, aby ukraińskie społeczeństwo zrozumiało, że zmierzenie się z historią UPA jest mu po prostu potrzebne. Na zdjęciu: prace poszukiwawcze w miejscu pochówków Polaków zamordowanych w maju 1943 roku we wsi Ugły, prowadzone w marcu tego roku na terenie Ukrainy

Foto: PAP/Vladyslav Musiienko

Dlaczego na patrona elitarnej jednostki wojskowej prezydent Wołodymyr Zełenski wybrał Ukraińską Powstańczą Armię? Bo mógł. Skąd ten wniosek? Od niemal dwóch tygodni polska klasa polityczna miota się w odpowiedzi. Podczas gdy problem nie jest nowy. A będzie – raczej – większy.

Po co Wołodymyr Zełenski to zrobił? To inne pytanie. Prezydentowi Ukrainy nie chodziło o przeszłość, on realizuje bieżące cele polityczne. Dlatego też polityczna, a nie symboliczna, powinna być reakcja Polski. Zamiast odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, odpowiedzią może być np. postawienie Ukrainie warunków, jeśli Polska ma się zgodzić na rozszerzenie Unii Europejskiej.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama