Kolejne wybory parlamentarne odbędą się prawdopodobnie jesienią 2027 roku (aby odbyły się wcześniej musiałoby dojść do przedterminowego rozwiązania parlamentu). Sondaże wskazują, że gdyby odbyły się dziś, wygrałaby je Koalicja Obywatelska, która uzyskuje poparcie ok. 30 proc. wyborców. Mimo zwycięstwa KO miałaby jednak problem ze zbudowaniem większości – z jej dotychczasowych koalicjantów względnie pewna miejsca w Sejmie może być tylko Nowa Lewica, która, w zależności od badania, uzyskuje poparcie rzędu 5-8 proc., co oznacza, że w najlepszym wypadku osiąga dziś wynik zbliżony do tego, który w 2023 roku dał jej 26 posłów. PSL balansuje dziś na granicy progu wyborczego, uzyskując poparcie, w zależności od badania, rzędu 2-5 proc., a Polska 2050 nie osiąga w sondażach nawet progu gwarantującego uzyskanie finansowania z budżetu (3 proc.). Oznacza to, że odtworzenie obecnej koalicji rządzącej wydaje się, w obecnych warunkach, niemożliwe po 2027 roku.

Sondaże jednoznaczne. Po wyborach w 2027 roku możliwe dwie koalicje – PiS-u z Konfederacjami, albo KO z Konfederacją

Z sondaży wynika, że większość mandatów w Sejmie obsadziłaby prawica. Drugie miejsce we wszystkich sondażach zajmuje PiS, który uzyskuje poparcie rzędu 23-25 proc., choć w dwóch badaniach (Opinii24 dla TVN i United Surveys dla Wirtualnej Polski), w których uwzględniono potencjalną partię Mateusza Morawieckiego (przeprowadzonych jeszcze przed rozłamem w PiS), poparcie dla partii Jarosława Kaczyńskiego spada poniżej 20 proc. W obu tych sondażach partia Morawieckiego osiąga ok. 6 proc. poparcia i wchodzi do Sejmu. 

Czytaj więcej

Sondaż: Która partia najlepiej reprezentuje wyborców prawicowych? Tusk przed Braunem

Na podium we wszystkich sondażach jest Konfederacja, dla której poparcie oscyluje w granicach 12-15 proc. Na dziś pewna miejsca w Sejmie wydaje się też Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, uzyskująca, w zależności od sondażu, 7-10 proc. poparcia. 

Ostatnią partią, która dziś realnie walczy o wejście do Sejmu, jest Razem Adriana Zandberga i Aleksandry Owcy. Partia ta, podobnie jak PSL, balansuje na granicy progu wyborczego. 

Te badania, którym towarzyszy próba przeliczenia poparcia dla partii na liczbę mandatów w Sejmie, pokazują, że większość miałaby koalicja PiS-u z obiema Konfederacjami (po rozłamie w PiS być może niezbędne byłoby dokooptowanie do tego grona partii Morawieckiego). Jedyną alternatywną większością wydaje się koalicja KO z Konfederacją. 

Po wyborach prezydenckich, przegranych przez kandydata KO Rafała Trzaskowskiego, pojawiły się sygnały, że przed wyborami parlamentarnymi może dojść do rekonstrukcji rządu, która może objąć również premiera – w takim scenariuszu Tuska na czele KO miał zastąpić Radosław Sikorski. Obecnie takie spekulacje się nie pojawiają, ale Sikorski wzmocnił swoją pozycję w rządzie: po rekonstrukcji, do której doszło latem 2025 roku objął w nim tekę wicepremiera. W czasie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi, zwłaszcza przed II turą, Sikorski podjął próbę walki o głosy części wyborców Konfederacji dla Trzaskowskiego – doprowadził do spotkania kandydata KO na prezydenta ze Sławomirem Mentzenem w pubie w Toruniu należącym do lidera Nowej Nadziei, udzielił też długiego wywiadu kanałowi Zero , czyli medium, które przyciąga raczej zwolenników prawicy i przeciwników obecnej koalicji rządzącej. 

Sondaż: Radosław Sikorski wyraźnie wygrywa z Donaldem Tuskiem jako potencjalny kandydat na premiera wśród wyborców młodych i wyborców z mniejszych miast

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy, kto, ich zdaniem, byłby lepszym kandydatem na premiera, gdyby po 2027 roku rząd miała tworzyć KO.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

25,2 proc. badanych wskazało, że w takim przypadku lepszym kandydatem na premiera byłby Radosław Sikorski.

Według 17,1 proc. respondentów lepszym kandydatem na premiera byłby w takim wypadku Donald Tusk. 

32,6 proc. ankietowanych obu polityków ocenia tak samo.

25,1 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie. 

– Radosław Sikorski lepiej sprawowałby rolę premiera według co trzeciej osoby z miast o wielkości od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców i nieco wyższego odsetka badanych w wieku do 24 lat (36 proc.). Grupą, która najczęściej za lepszego kandydata na przyszłego premiera uważa Donalda Tuska są respondenci o dochodach przekraczających 7000 zł netto (24 proc. wskazań na Donalda Tuska, 29 proc. wskazań na Radosława Sikorskiego) – komentuje wyniki badania Adam Jastrzębski, senior project manager w SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 21-22 lipca 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.