To kolejny etap prowadzonej przez Trumpa kampanii wymierzonej w największą amerykańską instytucję muzealną. Prezydent od miesięcy zarzuca Smithsonian Institution (największy na świecie kompleks muzeów i ośrodków edukacyjno-badawczych z siedzibą w Waszyngtonie), że przedstawia historię Stanów Zjednoczonych przez pryzmat lewicowej ideologii, nie docenia osiągnięć Ameryki i przedstawia ją w sposób krytyczny i niepatriotyczny. Trump winą obarcza dyrektorkę muzeum Antheę Hartig i już w marcu 2025 r. wydał rozporządzenie nakazujące szeroki przegląd treści prezentowanych we wszystkich muzeach należących do instytucji.

Decyzja prezydenta o ustawieniu tablic ostrzegawczych jest następstwem opublikowanego w Dniu Niepodległości, liczącego 162 strony raportu Białego Domu poświęconego działalności Smithsonian Institution. Dokument, zatytułowany „Ratowanie amerykańskiej historii: Jak ideologiczne przejęcie Narodowego Muzeum Historii Amerykańskiej  Smithsonian Institution wymazuje nasze dziedzictwo”, oskarża kierownictwo muzeum o „skrajną aktywność polityczną”, „ledwo skrywany antyamerykanizm” oraz zniekształcanie historii Stanów Zjednoczonych.

Zgodnie z rozporządzeniem tablice zostaną ustawione przy chodnikach i ciągach pieszych prowadzących do muzeum, znajdujących się pod zarządem National Park Service. Będą zawierały informacje o ustaleniach opublikowanego 4 lipca raportu Białego Domu oraz wskazywały, że ekspozycje powinny zostać zmodernizowane zgodnie z jego zaleceniami.

Czytaj więcej

Administracja Trumpa straszy „terroryzmem skrajnej lewicy”. Rubio zaprasza przedstawicieli 67 krajów

„Ratowanie historii Ameryki przed destrukcyjną ideologią”

Według komunikatu Białego Domu zamieszczonego na stronie internetowej w ciągu ostatniej dekady podejmowano skoordynowane działania mające na celu przepisanie historii Stanów Zjednoczonych oraz narzucenie społeczeństwu – jak określono – ideologii pozbawionej podstaw faktycznych, której celem jest dyskredytowanie amerykańskich bohaterów i umniejszanie osiągnięć kraju.

Administracja Trumpa twierdzi, że raport Rady Polityki Wewnętrznej jednoznacznie pokazuje, iż kierownictwo Smithsonian Institution i Narodowego Muzeum Historii Amerykańskiej odeszło od misji edukacyjnej i naukowej, polegającej na prezentowaniu wspólnego dziedzictwa narodowego, na rzecz – jak napisano – „skrajnego aktywizmu politycznego zakorzenionego w marksizmie”, którego celem ma być dzielenie, zniechęcanie i osłabianie Amerykanów.

W ocenie administracji oznacza to, że Smithsonian Institution nie można ufać jako instytucji przedstawiającej historię Stanów Zjednoczonych w sposób uczciwy. Dokument wskazuje również, że instytucja nie wywiązuje się właściwie z obowiązku zarządzania środkami publicznymi, przekraczającymi miliard dolarów rocznie, pochodzącymi z podatków Amerykanów.

Biały Dom podkreśla, że działania prezydenta mają przywrócić jednej z najważniejszych instytucji kultury w kraju jej pierwotną misję oraz odbudować – jak to określono – prawdziwą narrację historyczną.

Administracja zapowiada również, że odwiedzający zostaną odesłani do źródeł, które – według władz – przedstawiają „rzetelne informacje” na temat historii Stanów Zjednoczonych. Sam raport nie wskazuje jednak konkretnych instytucji ani materiałów.

Czytaj więcej

Donald Trump buduje sobie pomnik i przebudowuje Biały Dom. „Koszmar pozłacanego rokoka”

Obchody 250-lecia Stanów Zjednoczonych

Administracja Donalda Trumpa podkreśla, że prezydent dąży do tego, aby historia Stanów Zjednoczonych była przedstawiana w sposób rzetelny, sprawiedliwy i budzący dumę, z poszanowaniem osiągnięć, wolności i innowacyjności kraju.

Już pierwszego dnia swojej drugiej kadencji Trump podpisał rozporządzenie powołujące specjalną grupę zadaniową odpowiedzialną za przygotowanie obchodów 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych. Jej zadaniem jest popularyzowanie historii kraju, zachęcanie obywateli do poznawania jego dziedzictwa, wspieranie innowacyjności oraz organizacja ogólnokrajowych uroczystości.

Administracja przypomina również, że wcześniejsze rozporządzenia Trumpa przewidywały ochronę pomników przed aktami wandalizmu oraz budowę Narodowego Ogrodu Amerykańskich Bohaterów.

W marcu 2025 roku prezydent podpisał także rozporządzenie mające – według Białego Domu – „przywrócić prawdę i zdrowy rozsądek amerykańskiej historii” poprzez reformę najważniejszych instytucji kultury i przeciwdziałanie rozpowszechnianiu dzielących społeczeństwo ideologii. Z kolei w sierpniu 2025 roku Trump podpisał rozporządzenie mające przywrócić – jak wskazano – szacunek dla amerykańskiej flagi oraz zapewnić ściganie z pełną surowością prawa osób dopuszczających się jej profanacji.

Czytaj więcej

Donald Trump podcina skrzydła nauce. Katastrofalne skutki cięcia dotacji

Dyrekcja muzeum odrzuca zarzuty

Nowe rozporządzenie zostało wydane dwa dni po przesłuchaniu Anthei Hartig w Izbie Reprezentantów. Republikańscy kongresmeni zarzucali jej, że muzeum przedstawia historię Ameryki z „lewicowej, postępowej perspektywy”.

Dyrektor muzeum stanowczo odrzuciła te oskarżenia i zaprosiła parlamentarzystów do odwiedzenia placówki. – Wierzę, że zobaczą państwo instytucję, która nie zapomniała o swoim kraju,  lecz taką, która kocha go na tyle, by opowiedzieć o całym spektrum naszej historii  – powiedziała Hartig.