Reklama

Trump nie daje za wygraną w wojnie celnej z całym światem

Waszyngton wprowadza nowe opłaty na import z 80 krajów świata. Ale usprawiedliwienie tego ruchu jest szyte tak grubymi nićmi, że niemal na pewno Sąd Najwyższy go obali.
Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS/Evelyn Hockstein

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakiej podstawie Biały Dom ponownie wprowadza cła i dlaczego ten ruch może zostać zablokowany przez Sąd Najwyższy.
  • Kto w rzeczywistości ponosi koszty wojny handlowej i jak wpływa ona na inflację oraz jakość produktów w USA.
  • W jaki sposób Chiny omijają amerykańskie restrykcje, osiągając przy tym rekordową nadwyżkę handlową.
  • Dlaczego amerykańskie sądy mogą zostać sparaliżowane na lata przez roszczenia importerów domagających się zwrotu 130 mld dolarów.
Pozostało jeszcze 92% artykułu

Prezydent takich rzeczy nie daruje. Tym bardziej, że od dziesięcioleci jest przekonany do zalet polityki protekcjonistycznej. Mimo faktów, które temu zaprzeczają.

Gdy w lutym w trakcie spotkania z gubernatorami współpracownik podał mu karteczkę, w której była informacja o uznaniu przez Sąd Najwyższy za nielegalną fali ceł wprowadzonych w „dniu wyzwolenia” w kwietniu 2025 r., Donaldowi Trumpowi wymsknął się krótki komentarz: To wstyd!

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama