Rosnące ceny paliw stały się już problemem politycznym w Stanach Zjednoczonych. Są one wciąż jednak o wiele niższe niż w Europie. Choć pojawiły się wcześniej oznaki osłabienia gospodarczego, to do recesji w USA wciąż jest daleko. Największym problemem są nadal dosyć kiepskie nastroje Amerykanów.
Sklepy i restauracje w Egipcie mają być wcześniej zamykane w związku z pogłębiającym się kryzysem energetycznym.