Polska stanęła przed ważnym wyborem: może pozostać skansenem wysokoemisyjnej gospodarki lub stać się regionalnym hubem finansowania transformacji. A potrzeby są olbrzymie. Inwestycje w samą tylko energetykę to co najmniej 200 mld euro.
Komisja Europejska pracuje nad nową strategią inwestycyjną. Może ona pozbawić finansowania kraje rozwijające się, które wspierają Rosję lub Iran. W puli jest 300 mld euro.