Napięcia wokół Tajwanu stają się coraz większym czynnikiem ryzyka dla Unii Europejskiej. Jeśli Chiny podejmą próbę zajęcia wyspy, Wspólnota może stracić w rok 2 biliony dolarów. Głównie przez uzależnienie od tajwańskich półprzewodników, które importuje także Polska.
Obawy rynków dotyczące działań ekipy tureckiego prezydenta okazały się bardzo krótkotrwałe. Po wstrząsach rynkowych niemal nie ma już śladu. Choć inflacja wciąż jest sporym problemem, a gospodarka zaczęła zwalniać, to sytuacja jest ogólnie daleka od kryzysu.