Od 12 czerwca Rosselkhoznadzor (rosyjski nadzór żywnościowy) wprowadza ograniczenia na przywóz z Armenii wszystkich produktów objętych kwarantanną, w tym towarów lokalnych i reeksportowanych. Zakaz obejmuje również tranzyt przez terytorium Rosji do państw członkowskich Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EAWG), do której obok Rosji, Białorusi, Kazachstanu i Kirgistanu należy też Armenia.
Afrykański chrząszcz w ormiańskich owocach
Zakaz ma obowiązywać do czasu opracowania przez stronę rosyjską „algorytmu zapewniającego bezpieczeństwo i identyfikowalność wysyłanych produktów”. Chociaż ormiańskie warzywa, owoce i orzechy są od dziesięcioleci sprowadzane i sprzedawane w Rosji to właśnie „w czerwcu odnotowano trzy przypadki zakażenia chrząszczem kaprowym (Opsies capra) w partiach orzechów, suszonych brzoskwiń i suszonych pomidorów z Armenii” – głosi komunikat Rosselkhoznadzoru, cytowany przez „The Moscow Times”.
W jaki sposób chrząszcz pochodzący z Afryki dostał się do ormiańskiej żywności? Nie wiadomo. Inspekcja alarmuje, że chrząszcz kaprowy to szkodnik, który nie występuje w Rosji i może niszczyć zboża, rośliny oleiste, rośliny strączkowe i inne, a także obiekty składowe i przetwórcze. Potencjalne szkody, jak zauważono, mogą sięgać nawet 70 proc. przechowywanych produktów.
Rosjanie winią za to brak kontroli ze strony upoważnionego organu Armenii, a nie z powodu własnych zaniedbań. „Nieskuteczność działań ormiańskiej służby kwarantanny i ochrony roślin zagraża dobrobytowi fitosanitarnemu Rosji i EAWG” – podkreślił Rosselkhoznadzor.
Groźby zakręcenia gazu i odcięcia Armenii od ropy z Rosji
Ograniczenia handlowe rozpoczęły się na tle gwałtownego ochłodzenia stosunków rosyjsko-ormiańskich. W marcu 2025 r. Armenia , którą Kreml traktuje jak swoje wasalne terytorium, rozpoczęła procedurę akcesyjną do Unii Europejskiej . Później premier Nikol Paszynian oświadczył, że Erywań nie jest sojusznikiem Moskwy w kwestii Ukrainy, i zaprosił prezydenta Władimira Zełenskiego na szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej.
Reakcja Moskwy była gwałtowna. 29 maja rosyjski dyktator zagroził Armenii „ukraińskim scenariuszem”, a wcześniej doradzał Erywaniowi przeprowadzenie referendum w sprawie członkostwa w UE, aby w przypadku wyjścia z EAWG mogła rozstać się w sposób „ łagodny, inteligentny i wzajemnie korzystny”. 26 maja Rosja zagroziła zerwaniem umowy o dostawach gazu, produktów naftowych i diamentów.
Równolegle Rosselkhoznadzor zaczął nękać ormiańskie towary i producentów. W dostawach niektórych rodzajów produktów z Armenii rosyjscy inspektorzy nagle znaleźli to, czego nie znajdowali przez ostatnie 30 lat. Od 22 maja zakazano dostaw kwiatów, a od 30 maja – świeżych warzyw i jagód, w tym pomidorów, ogórków, papryki, zielonych roślin i truskawek. Od 2 czerwca ograniczenia objęły rośliny pestkowe i winogrona, a od 3 czerwca nasiona, ziemniaki, bakłażany i suszone owoce.
Ograniczenia obejmowały również inne kategorie produktów ormiańskich, w tym wodę mineralną, koniak, wina, żywe ryby i produkty rybne. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen obiecała Armenii 50 mln euro wsparcia ze względu na ograniczenia eksportowe Rosji.