Tomczyk był pytany o wypowiedzi Mariusza Błaszczaka, byłego szefa MON w rządzie Mateusza Morawieckiego, który po rozłamie, do jakiego doszło w Prawie i Sprawiedliwości przekonywał, iż Morawiecki i były szef KPRM Michał Dworczyk byli przeciwni zakupowi myśliwców F-35. 

Cezary Tomczyk: Bolszewickie metody w PiS, bagno wybiło

– Jak tak dalej pójdzie to za chwilę okaże się, że Morawiecki nigdy nie był w PiS-ie, nie był premierem PiS-u. To bolszewickie metody – kpił Tomczyk. Wiceminister obrony narodowej przytoczył przy tym historię słynnego zdjęcia z czasów ZSRR, na którym widać Wiaczesława Mołotowa, Józefa Stalina i Nikołaja Jeżowa, szefa NKWD. Gdy Jeżow został ofiarą czystek usunięto go ze zdjęcia. – Bo nie zmieścił się w przyszłej polityce. Uważam, że z PiS-em jest tak samo – stwierdził. 

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Dlaczego PiS tak mocno bije w Morawieckiego? Stawką jest przyszłość prawicy i władza po wyborach

– To pokazuje, że po pierwsze: uwidoczniło się absolutne bankructwo tego środowiska politycznego, to bagno wybiło, my dzisiaj widzimy, jak jest naprawdę (...). Jest głęboka niechęć między tymi ludźmi, wzajemne oskarżenia, tym ludziom chodzi tylko o władzę (...) – ocenił Tomczyk.

Wiceszef KO przekonywał też, że twierdzenia, iż Morawiecki był przeciwny zakupowi F-35 mają na celu „odcięcie Morawieckiego od przyjaciół z Ameryki, żeby pokazać, iż on nigdy nie był proamerykański”. – Że on nigdy nie był w PiS-ie, był ciałem obcym – dodał. 

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Morawiecki wyrwał się ze stada wron. Ale uwaga, może wrócić

Cezary Tomczyk: Jarosław Kaczyński popełnił fundamentalny błąd

Według Tomczyka to, co dzieje się dziś w PiS-ie, jest tak naprawdę walką o schedę po Kaczyńskim. 

– Na pewno pierwszy fakt jest taki, że Kaczyński nie jest już władcą PiS-u, on już stracił ten rząd dusz, przynajmniej w części. Na tej scenie pojawił się Karol Nawrocki – zauważył. W ocenie Tomczyka Nawrocki „chce Kaczyńskiemu odebrać władzę i to de facto robi”. Inni pretendenci w walce o schedę po Kaczyńskim to, według Tomczyka, Przemysław Czarnek i Morawiecki. 

– Moment, w którym Kaczyński popełnił fundamentalny błąd, (był wtedy) gdy zdecydował, by rywalizować z (Grzegorzem) Braunem na radykalizm. To znaczy, że Kaczyński po prostu trochę oszalał: tej rywalizacji nie dało się wygrać, on ją przegrał na samym początku – mówił wiceszef MON. W efekcie – jak dodał – PiS realizuje dziś kilka polityk naraz: jednocześnie chce wspierać Ukrainę, choć ustami Przemysława Czarnka mówi o wstrzymaniu dostaw pomocy wojskowej na Ukrainę. 

A czy KO mogłaby podjąć współpracę ze środowiskiem skupionym wokół Mateusza Morawieckiego? – Nie wyobrażam sobie współpracy z tymi ludźmi – uciął temat.

24 lipca Jarosław Kaczyński poinformował, że z PiS wykluczonych zostanie ponad trzydziestu parlamentarzystów, którzy nie podpisali zobowiązania do zaprzestania aktywności w stowarzyszeniach. Wszystkie te osoby działają w stowarzyszeniu Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. 

Cezary Tomczyk o „doktrynie Karola Nawrockiego”. Chodzi o ustawę ws. podatku od nadmiernych zysków koncernów paliwowych

Tomczyka pytano też o ceny paliw, które rosną w związku z sytuacją w cieśninie Ormuz, gdzie doszło do eskalacji między USA a Iranem. 

– Mamy za sobą weto prezydenta Nawrockiego. Takie weto, które pokazuje, że mamy do czynienia z czymś nowym, możemy to nazwać doktryną Nawrockiego. Doktryna Nawrockiego polega na tym, że im gorzej dla Polski, tym lepiej dla PiS-u. Weto dla SAFE, weto dla opodatkowania koncernów paliwowych – mówił.

– My się oczywiście nie zatrzymamy. Będziemy robili wszystko, żeby ceny paliw były możliwie niskie. Cały program, który został wymyślony przez premiera Tuska i rząd, Ceny Paliwa Niżej, będzie w sposób oczywisty realizowany (...). Nas, jeśli chodzi o budżet państwa cały program CPN kosztował dotychczas 4 miliardy złotych (...). Właśnie dlatego chcieliśmy opodatkować koncerny paliwowe, które dzisiaj czerpią ogromny zysk z tego, co dzieje się na rynkach paliwowych, mogły się tym zyskiem podzielić z obywatelami – wyjaśnił Tomczyk.