Bogusław Chrabota: Morawiecki wyrwał się ze stada wron. Ale uwaga, może wrócić
Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one – mówi stare polskie przysłowie. A jeśli między wronami przypadkiem znajdzie się orzeł? Kto go zmusi do krakania, i czy to w ogóle możliwe?
To właśnie przypadek Mateusza Morawieckiego w PiS. Z tą tylko różnicą, że w partii prezesa Kaczyńskiego wszelakiego ptactwa cała moc; najwięcej tłustego drobiu i wróbli, ale wszyscy udają wrony. Bo tak chce prezes.
Jarosław Kaczyński nie chciał pozwolić, by Mateusz Morawiecki za bardzo urósł w PiS
Pozostało jeszcze 92% artykułu
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.