Jednocześnie Netanjahu miał poinformować ministrów, że nie zamierza zgodzić się na żądania Stanów Zjednoczonych w tym zakresie. 

Beniamin Netanjahu o żądaniach Amerykanów: Powiem im „nie”

Kanał 13, powołując się na źródła zbliżone do sprawy, twierdzi, iż Waszyngton chciałby, aby Izrael wycofał swoje siły z Syrii, Libanu i Strefy Gazy – nie jest jednak jasne, czy chodzi o całkowite wycofanie izraelskich wojsk z tych trzech frontów czy też redukcję izraelskich sił w tych miejscach. 

Czytaj więcej

USA przygotowują się na dłuższą konfrontację z Iranem. Ujawniono plany Białego Domu

Netanjahu, informując ministrów o oczekiwaniach Stanów Zjednoczonych, miał stwierdzić, że zamierza działać samodzielnie i nie ustępować Amerykanom. 

– Powiem im „nie” – oświadczył. 

Izraelscy żołnierze nadal okupują część Strefy Gazy, są również obecni w strefie buforowej na pograniczu Libanu i Izraela oraz Izraela i Syrii. 

Izraelski rząd zgadza się na wejście sił międzynarodowych do Strefy Gazy

26 lipca izraelski gabinet wyraził zgodę na wejście Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych (ISF) do Strefy Gazy, co jest realizacją 20-punktowego planu opracowanego dla palestyńskiej enklawy przez Donalda Trumpa. 

Pojawienie się w Strefie Gazy Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych ma umożliwić rozpoczęcie odbudowy Strefy Gazy. Na początku powstać mają tymczasowe schronienia dla dziesiątków tysięcy Palestyńczyków w Rafah. 

Sytuacja w Strefie Gazy

Sytuacja w Strefie Gazy

Foto: PAP

Jednocześnie izraelski rząd stoi na stanowisku, że izraelska armia pozostanie w Strefie Gazy za tzw. Żółtą Linią do czasu, aż Hamas zostanie całkowicie rozbrojony, a Strefa Gazy zostanie całkowicie zdemilitaryzowana. 

Izraelski rząd podkreślił, że Tel Awiw będzie musiał wyrażać zgodę na udział żołnierzy z poszczególnych państw w Międzynarodowych Siłach Stabilizacyjnych. Zgoda na udział w tych siłach będzie wydawana tylko państwom, które „nie działają przeciwko Izraelowi, ani jego władzom” na arenie międzynarodowej.

Początkowo do Strefy Gazy mają trafić setki żołnierzy ISF. Maroko zamierza wysłać ok. 500 żołnierzy do Strefy Gazy. W enklawie mają pojawić się też m.in. żołnierze z Kazachstanu i Kosowa. 

Zadaniem ISF będzie m.in. szkolenie palestyńskich służb bezpieczeństwa, które mają otrzymać „minimalne niezbędne wyposażenie” potrzebne do utrzymania porządku w Strefie Gazy.