Cła obejmą niemal cały import do USA. Na UE zostaną nałożone cła w wysokości 10 procent. 

Na jakiej podstawie administracja Donalda Trumpa wprowadza nowe cła?

Nowe cła wchodzą w życie tuż po północy z 23 na 24 lipca czasu wschodnioamerykańskiego (o 6.00 24 lipca czasu polskiego). W tym samym czasie (decyzją Sądu Najwyższego) wygasa globalna 10-procentowa stawka, ogłoszona wcześniej przez prezydenta Donalda Trumpa.

Czytaj więcej

Donald Trump wznawia wojnę handlową. Uderzy nowymi cłami w 60 krajów

O nowych cłach poinformowano na stronie internetowej biura przedstawiciela USA ds. handlu (USTR) Jamiesona Greera. W komunikacie napisano, że Greer podjął decyzję o taryfach w ramach postępowań prowadzonych na podstawie sekcji 301. ustawy o handlu z 1974 r. Przepisy te pozwalają prezydentowi USA nakładać cła na państwa, które stosują „nieuzasadnione lub dyskryminujące praktyki handlowe”. Administracja Trumpa do wprowadzenia ceł wykorzystała zarzuty dotyczące nieprzyjęcia lub nieskutecznego egzekwowania przepisów zakazujących importu towarów, przy produkcji których wykorzystano pracę przymusową. USA argumentują, że stawia to w gorszej pozycji firmy z USA, które muszą przestrzegać takich przepisów. 

Cła na świecie

Cła na świecie

Foto: PAP

10-procentowa stawka (która będzie obowiązywać m.in. w relacjach handlowych USA z UE) jest nakładana na kraje, które wprowadziły przepisy zakazujące importu towarów wyprodukowanych przy wykorzystaniu pracy przymusowej, ale nie egzekwują ich w sposób wystarczający. Na pozostałe kraje zostaje nałożona stawka cła w wysokości 12,5 proc. Biuro przedstawiciela USA ds. handlu napisało, że prowadzone postępowania dotyczyły „niewprowadzenia i nieskutecznego egzekwowania zakazu importu towarów wytwarzanych z wykorzystaniem pracy przymusowej”. W wyniku tych postępowań „nałożono cła w wysokości 10 proc. i 12,5 proc. na import od 60 partnerów handlowych, z wyłączeniem niektórych kategorii produktów” - czytamy. Nowymi cłami nie są objęte m.in. stal, aluminium, samochody i części samochodowe. Zwolnione z nich będą również niektóre produkty spożywcze i rolne.

USA szukają podstawy prawnej do nakładania jeszcze wyższych ceł

Administracja Trumpa wykorzystuje wspominany wyżej przepis do budowy nowej architektury taryfowej. „Wall Street Journal” zauważył, że po wejściu w życie cła te mogą obowiązywać bezterminowo i mogą być jednostronnie zmieniane przez głowę państwa. 

- Prezydent nie zamierza dopuścić do tego, by jego polityka handlowa i szersze cele zostały osłabione wyłącznie dlatego, że jedno z dostępnych narzędzi może zostać ograniczone przez sąd lub z innych przyczyn – przekazali 23 lipca dziennikarzom wysocy rangą urzędnicy Białego Domu.

Administracja USA prowadzi też kolejne dochodzenia w sprawach związanych z handlem międzynarodowym, które mogłyby dać jej podstawę prawną do zaproponowania wyższych ceł - podkreślił „Financial Times”. Wysokiej rangi członkowie administracji rekomendują jednak Trumpowi zachowanie stabilnych relacji z partnerami handlowymi i honorowanie porozumień zawartych z nimi w 2025 roku, na mocy których cła zostały obniżone - przekazało dwóch rozmówców „FT”.