Reklama

Michał Kolanko: Mija rok od rekonstrukcji rządu. Tusk silny jak zawsze, samotny jak nigdy

W PiS przywództwo Jarosława Kaczyńskiego jest kwestionowane. W KO nikt pozycji Donalda Tuska nie podważa. Ale to nie tylko osobisty sukces premiera, ale i problem z odpowiedzialnością, gdy zaczyna dziać się źle.
W KO nikt pozycji Donalda Tuska nie podważa

W KO nikt pozycji Donalda Tuska nie podważa

Foto: PAP/Paweł Supernak

Wtorek. Jak zwykle przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk wygłasza komunikat „zza laptopa”, który cytowany jest później w mediach społecznościowych i tradycyjnych. Tym razem dotyczy on lekarzy. – Biedy nie ma! – mówi w swoim charakterystycznym stylu o założeniach limitu płac dla lekarzy, który przedstawia minister zdrowia. Ma to być maksymalnie 76,8 tys. zł brutto miesięcznie dla pracujących na dwóch etatach. 

Ten styl premiera znany jest doskonale od lat. Mieszanka lekkiego populizmu, podwórkowego, potocznego języka i pokazywania się jako arbiter, człowiek zdroworozsądkowy, który naprawia wszystkie popełnione przez innych błędy. A nie jest ich mało. Mija właśnie rok od ostatniej rekonstrukcji rządu, Polska żyje aferą związaną z nieprawidłowościami w Szpitalu Południowym i zarobkami lekarzy, które teraz premier stara się jakoś uporządkować. Mimo to, jego partia cieszy się poparciem (w zależności od sondażu) na poziomie 30 proc.  

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama