– Dzisiaj w skupieniu będziemy słuchać pani minister zdrowia, jeśli chodzi o przygotowane projekty – zarówno ustaw, jak i rozporządzeń – dotyczących oczekiwanych przez ludzi zmian w ochronie zdrowia. Najwięcej emocji budziła kwestia nieuzasadnionych kominów zarobkowych, niejasności, jeśli chodzi o sposób kształtowania zarobków lekarzy – przyznał Donald Tusk. – Sami lekarze zwracali się do mnie z prośbą o to, by te kwestie ustalić w sposób czytelny, transparentny – żeby ludzie czuli, że jest wszystko w porządku – dodał szef rządu.
Jak zaznaczył premier, „lekarze, pielęgniarki i wszystkie zawody medyczne zasługują na najwyższy szacunek”. – Nikt nie ma co do tego wątpliwości i źle by było, gdyby wokół zarobków niektórych z tych grup – lub konkretnych lekarzy – narastała atmosfera dwuznaczności, a czasami wręcz skandalu – podkreślił polityk, rozpoczynając posiedzenie rządu.
Donald Tusk przekazał, że „pani minister zdrowia została zobowiązana do przygotowania zarówno rozporządzeń, jak i ustaw”. – Będziemy potrzebowali kilku tygodni, jest to związane z ustawowym obowiązkiem przeprowadzenia konsultacji. W przypadku takich ustaw jest to niezbędne. Nazwę rzecz po imieniu – nie chcę, by ewentualnie pragnący zawetować te ustawy prezydent miał do tego formalny pretekst. Na przykład, że nie przeprowadziliśmy stosowanych konsultacji z zainteresowanymi środowiskami. Dlatego będziemy pilnować tu każdej godziny i każdego dnia, aby jak najszybciej – ale zgodnie z przepisami i regułami – doprowadzić do głosowania w Sejmie tych ustaw. Początek września wydaje się być bardzo realistyczny. Nikt nie będzie mógł zarzucić ani pani minister, ani rządowi, że nie dopełniono szczegółów proceduralnych. Nikomu nie damy pretekstu, aby zablokować tę ustawę – zaznaczył premier.
Czytaj więcej
Przepisy dotyczące zbierania danych o zarobkach lekarzy po numerze PESEL zostały już przyjęte przez Senat i wkrótce trafią na biurko prezydenta. Wo...
Ile maksymalnie będą mogli zarabiać lekarze? Donald Tusk o szczegółach projektu ustawy
– Jak państwo pamiętacie, mówiliśmy o potrzebie uregulowania górnego pułapu zarobków – jeśli chodzi o publiczną służbę zdrowia, żeby nie było wątpliwości. W propozycji mamy limit wynagrodzenia. Rozmawiałem z panią minister długie godziny na temat tego, jak w sposób mądry i niepolityczny podejść do tego problemu. Nie chodzi o wzbudzenie emocji i nie chodzi o to, żeby lekarze zarabiali źle, wręcz przeciwnie – powiedział Donald Tusk. – Ta propozycja oznacza, że polscy lekarze i tak będą bardzo wyraźnie powyżej średniej europejskiej, jeżeli chodzi o możliwość zarabiania. Nie będzie krzywdy, choć z niektórych stron spodziewam się poważnych emocji – dodał.
Jak powiedział premier, propozycja zakłada, że górny limit wynagrodzenia to będzie 16-krotność płacy minimalnej. – Biedy nie ma. Czyli 76 tys. 800 zł miesięcznie. Niektórym to się będzie wydawało bardzo dużo – bo to jest dużo. Ale mówimy oczywiście o górnym pułapie. Nielicznym będzie się wydawało, że to jest mało, bo zarabiali w tym niekonsekwentnym i zupełnie niekontrolowanym systemie wynagrodzeń dużo więcej – stwierdził szef rządu. – Ten pułap wydaje się przyzwoity i nie skazuje nikogo na niskie zarobki. 76 tys. 800 zł miesięcznie – to jest chyba godna kwota. Oznacza to maksymalnie 250 zł za godzinę. Te 76 tys. 800 zł miesięcznie będzie mógł zarobić ktoś, kto wypracuje równowartość dwóch pełnych etatów, jeden etat to jest osiem godzin dziennie. A więc to ograniczenie czasu pracy lekarzy to też nie jest ograniczenie drastyczne – lekarze będą mogli pracować długo, żeby zarobić dużo. Ale wymagane tu było także precyzyjne określenie, jak długo może lekarz pracować, chodzi o bezpieczeństwo pacjenta i wyeliminowanie pola do nadużyć. Zdarzały się przypadki, że pracowano więcej niż ma doba – zaznaczył polityk.
– Nie będzie czegoś, co budziło złe konsekwencje i emocje, czyli wynagrodzenia na zasadzie proc. od procedury – poinformował Tusk. – Leczenie nie jest brutalnym biznesem. Akurat liczenie proc. od procedury – a niektóre procedury są bardzo drogie – doprowadzało do sytuacji, które wzbudziły uzasadnione emocje. Wielotysięczne wynagrodzenia za godzinę – to się musi skończyć, i dzięki tym rozwiązaniom powinno się to skończyć – podkreślił.
Czytaj więcej
Najwyższe wynagrodzenia lekarzy zdecydowanie częściej występują na kontraktach niż na etatach – wynika z danych, które w maju jako pierwsza opublik...
Premier o jawności kontraktów. „To nie jest wymierzone w konkretną grupę zawodową, na przykład w lekarzy”
– Mówimy też o pełnej jawności kontraktów, jakie będą zawierały wszystkie jednostki, które korzystają z publicznych środków. Żeby sprawa była jasna – to nie jest wymierzone w konkretną grupę zawodową, na przykład lekarzy. Wszystkie jednostki w Polsce, które korzystają z publicznych środków są zobowiązane do przejrzystości – publikowania wartości i treści kontraktów. Jawność nie jest tu czymś szczególnym, a powinno to uzdrowić atmosferę wokół zarobków – stwierdził Tusk.
– Jak wiecie, została podpisana ustawa PESEL-owa, czyli że na podstawie numeru PESEL Ministerstwo Zdrowia będzie w stanie zidentyfikować zarobki w ochronie zdrowia i to zindywidualizować – będzie wiadomo, ile dany lekarz zarabia w różnych miejscach pracy. Po to, żeby realistycznie ocenić, na ile ustawy są realizowane i na ile racjonalnie działają jednostki podległe władzom publicznym i jak korzystają z pieniędzy NFZ-u – zauważył szef rządu. – Mówiliśmy też o kolejnych projektach – to jest m.in. tzw. e-kolejka, a więc likwidacja tzw. zeszytów. Czyli tam, gdzie zapisuje się preferowanych pacjentów. Tak, aby politycy – niezależnie od partii – czy ludzie znani nie mogli omijać kolejki. To będzie wymagało bardzo dużo przygotowań, ale praca nad tym projektem także została już uruchomiona – przekazał Tusk.
Premier zaznaczył, że tuż po zakończeniu konsultacji projekty zostaną przyjęte. – We wrześniu Sejm powinien mieć je do dyspozycji. Natomiast rozporządzenia przyjmiemy szybciej, jako Rada Ministrów – poinformował.