Głównym celem projektu, nad którym Ministerstwo Sprawiedliwości pracowało od października ubiegłego roku jest ułatwienie sędziom orzekania po osiągnięciu wieku uprawniającego do przejścia w stan spoczynku. Zgodnie z obowiązującym prawem sędzia może pozostawać w czynnej służbie do ukończenia 70. roku życia, ale musi w tym celu złożyć Krajowej Radzie Sądownictwa zaświadczenie o zdolności do pełnienia funkcji. Rada może się na to zgodzić, jeżeli jest to „uzasadnione interesem wymiaru sprawiedliwości lub ważnym interesem społecznym”.

Czytaj więcej

Zmiany w reformie Żurka: dłuższe orzekanie nie dla sędziów z dyscyplinarkami

Dłuższe orzekanie sędziego bez zgody KRS. Mniejszy przydział spraw dla seniorów

– Obecne rozwiązania prawne dotyczące możliwości przedłużenia orzekania przez sędziów po osiągnięciu wieku uprawniającego do przejścia w stan spoczynku mogą zniechęcać sędziów do podejmowania decyzji o dalszym zajmowaniu stanowiska sędziego, ponieważ pozytywna decyzja KRS w tym przedmiocie ma charakter fakultatywny, zaś przesłanki wyrażenia zgody przez Radę są określone nieprecyzyjnie i niejasno – argumentuje Ministerstwo Sprawiedliwości.

W rezultacie w przyjętym projekcie rząd proponuje powrót do rozwiązania funkcjonującego przed 2017 r., zgodnie z którym o dalszym zajmowaniu stanowiska decydował sam sędzia. Warunkiem będzie jedynie złożenie przez niego, nie później niż na sześć miesięcy przed ukończeniem 65. roku życia, stosownego oświadczenia woli wraz z zaświadczeniem lekarskim potwierdzającym jego odpowiedni stan zdrowia.

Co istotne, sędziowie, którzy zdecydują się na dalsze orzekanie po osiągnięciu wieku przejścia w stan spoczynku, będą mieli możliwość zmniejszenia przydziału wpływających do nich spraw o co najmniej 25 proc., ale nie więcej niż 75 proc.

– Jest to rozwiązanie wychodzące naprzeciw postulatom wskazującym na potrzebę obniżenia obciążenia sędziów, którzy częściowo, z uwagi na wiek i wysiłek przy pełnieniu służby, utracili możliwość orzekania w dotychczasowym wymiarze, pozostając jednak wartościowymi pracownikami wymiaru sprawiedliwości – uzasadniają autorzy.

Rząd chce przy tym wykorzystać doświadczenie i kwalifikacje sędziów w stanie spoczynku, umożliwiając im delegowanie do pełnienia czynności administracyjnych w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz objęcie funkcji rzecznika dyscyplinarnego ministra sprawiedliwości.

Ukrócić delegowanie sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości. Koniec z bezterminowymi delegacjami

Przyjęty projekt reguluje też przepisy dotyczące delegowania sędziów do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości i instytucjach podległych resortowi. Jest to o tyle ważne, że sędziowie delegowani do MS podczas wykonywania obowiązków w resorcie nie orzekają, a w sądach każdy etat orzeczniczy jest na wagę złota.

Jak się okazuje, za czasów rządów PiS, liczba sędziów delegowanych do resortu znacznie wzrosła, co, jak stwierdziła w raporcie NIK, było nieuzasadnione. W rezultacie proponowane w projekcie zmiany ograniczają czas trwania delegacji pozaorzeczniczych sędziego do czterech lat. Kolejna tego typu delegacja będzie mogła nastąpić zaś dopiero po upływie okresu równego okresowi delegowania, ale nie wcześniej niż po roku od zakończenia delegacji. Przy każdym delegowaniu sędziego do czynności administracyjnych trzeba też będzie uwzględniać wpływ delegacji na pracę sądu, w którym on orzeka.

Czytaj więcej

Mniej sędziów delegowanych do resortu Waldemara Żurka. Rekordziści tkwią na delegacji ponad 20 lat

– Zmiana przyczyni się do zwiększenia fluktuacji kadry w Ministerstwie Sprawiedliwości i innych podległych ministrowi instytucjach, co odniesie pozytywny skutek również w przyszłości, bowiem ujednolici zasady delegowania jako instytucji nakierowanej na zaspokojenie doraźnych, czasowych potrzeb. (…) Nadto ograniczenie czasowe delegowań zapewni, że delegowana kadra orzecznicza nie zatraci kontaktu z podstawowym obowiązkiem, jakim jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości – wskazuje resort sprawiedliwości.

Przyjęte przez rząd przepisy eliminują też możliwość delegowania sędziego do Kancelarii Prezydenta, MSZ oraz Kancelarii Premiera. Według autorów zmian jest to rozwiązanie całkowicie zbędne, a zadania sędziów mogą w tych instytucjach wykonywać z powodzeniem pracownicy tych organów.

Co ważne, na ostatniej prostej prac nad tymi przepisami ministerstwo zrezygnowało z regulacji, które miały ograniczyć władzę ministra sprawiedliwości nad delegowaniem sędziów do innych sądów. W rezultacie w projekcie nie ma proponowanego wcześniej katalogu przesłanek umożliwiających ministrowi odwołanie sędziego z delegacji orzeczniczej ani uprawnienia do zaskarżenia takiej decyzji do sądu. Jak poinformował resort, kwestia ta jest procedowana odrębnie we współpracy z Komisją Kodyfikacyjną Ustroju Sądownictwa i Prokuratury.

Etap legislacyjny: idzie do Sejmu

Czytaj więcej

Delegowanie jak za Ziobry? Sędziowie zdziwieni decyzją resortu Żurka