Człowiek nazywany przez premiera Tuska jego prawą ręką, zajmujący się realizowaniem planów obecnego rządu, nie daje gwarancji apolityczności jako przyszły sędzia Trybunału Konstytucyjnego – uważają organizacje podpisane pod apelem. Chodzi o kandydaturę Macieja Berka do roli sędziego TK.
Zatrudnienie studenta piątego roku prawa nie uprawnia adwokata do przejścia z 17 proc. stawki ryczałtu dla wolnych zawodów na korzystniejsze 15 proc.