Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest „klif patentowy”.
  • Które segmenty biotechnologii są najciekawsze.
  • Jakie przejęcia zrealizowano w 2026 r.
  • Jak radzą sobie polscy producenci leków.

Mimo globalnych zawirowań, na światowym rynku przejęć widać dużą aktywność – szczególnie w perspektywicznych branżach. To m.in. biotechnologia. Jak wynika z analizy Bitspiration VC, rynkiem wstrząsa widmo „klifu patentowego”, które zmusza gigantów do wielomiliardowych przejęć.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Gorący rynek przejęć. Zaskakująco mocne tempo Europy

Pro

Jakie są trendy w biotechnologii

Od początku roku do końca maja na świecie zrealizowano w biotechnologii 201 przejęć o łącznej wartości 106 mld dol. – wynika z danych PitchBook.

– Jeśli tempo się utrzyma, rok może przekroczyć 250 mld dol., co będzie drugim wynikiem w historii, ustępując tylko rekordowemu 2019 r. Średnia wartość transakcji skoczyła do 527 mln dol. z 365 mln dol. rok wcześniej. Co napędza tę gorączkę? Jedno hasło: klif patentowy – komentuje Sebastian Soluch, partner w Bitspiration VC. Wylicza, że w latach 2025–2030 leki generujące ponad 200 mld dol. rocznych przychodów stracą ochronę patentową.

– Koncerny gorączkowo łatają swoje luki, płacąc premie sięgające od 38 proc. do nawet 140 proc. Sam marzec przyniósł siedem transakcji o łącznej wartości 29 mld dol. w dwa tygodnie – podkreśla ekspert. W jego ocenie presja patentowa będzie tylko rosła, więc druga połowa roku zapowiada się równie intensywnie. – Pytanie nie brzmi już „czy”, ale kto następny kogo kupi – podsumowuje Soluch.

Z analizy Bitspiration wynika, że najgorętszym tematem pozostaje onkologia. Największą transakcją roku było przejęcie Centessy przez Eli Lilly za ponad 8 mld dol. Z kolei Gilead kupił Arcellx za 7,8 mld dol. (terapie komórkowe), a Merck stał się właścicielem Terns Pharmaceuticals za 6,7 mld dol. (białaczka szpikowa).

Trwa też wojna o leki na otyłość. Pfizer wygrał z Novo Nordisk emocjonującą licytację o Metserę, płacąc aż 10 mld dol. za wejście na ten rynek. AstraZeneca z kolei postawiła na chińską innowację i strategiczną współpracę z CSPC nad ośmioma programami leków nowej generacji na otyłość i cukrzycę typu 2, w tym kandydatem na zastrzyk podawany raz w miesiącu.

Do gry wracają szczepionki. Eli Lilly zaskoczyła rynek, kupując jednego dnia trzy firmy szczepionkowe za łącznie 3,8 mld dol., w tym Curevo (półpasiec) i Vaccine Company (wirus Epsteina-Barr).

Rośnie również atrakcyjność segmentu RNA, terapii genowych i leków na choroby rzadkie. Falę przejęć w tych segmentach rozpędziły jeszcze na przełomie roku Novartis–Avidity (12 mld dol., platforma RNA) oraz Johnson & Johnson–Intra-Cellular Therapies (14,6 mld dol., neurologia). Potem dołączyły Roche–Spark (4,3 mld dol., terapia genowa), BioMarin–Amicus (4,8 mld dol., choroby rzadkie), Gilead–Ouro Medicines (2,2 mld dol., choroby autoimmunologiczne) i Novartis–Excellergy (2 mld dol., alergie).

W ujęciu geograficznym coraz mocniej widać rosnący popyt na innowacje z Azji. Wyraźnym trendem jest sięganie po chińskie cząsteczki – częściej przez licencje niż pełne przejęcia. Zdaniem ekspertów, mimo starań o suwerenność biotechnologiczną poszczególnych krajów, popyt na azjatyckie aktywa będzie nadal przybierał na sile.

Jak radzą sobie polskie firmy

W Polsce działa około 250 firm biotechnologicznych. Wpisują się one w globalne trendy, próbując odkrywać leki na trudne i nieuleczalne do tej pory choroby. Innowacyjne na skalę światową projekty prowadzi Ryvu Therapeutics, które wzięło na celownik białaczkę.

– W maju zdecydowaliśmy o koncentracji naszych wydatków klinicznych na badaniu romacyklibu w kombinacji z wenetoklaksem w leczeniu pacjentów z ostrą białaczką szpikową. To tutaj mamy najwięcej danych potwierdzających efektywność, co zauważają nasi potencjalni partnerzy – mówi Paweł Przewięźlikowski, prezes Ryvu.

Z kolei Captor Therapeutics opracowuje leki w oparciu o innowacyjną metodę TPD (ang. targeted protein degradation). – Inwestorzy i potencjalni partnerzy zaczynają przekonywać się do celowanej degradacji białek. Zainteresowanie rośnie, bo spółki działające w tej technologii – Kymera, Monte Rosa, Nurix – opublikowały dobre wyniki badań. Ceny ich akcji wzrosły od zeszłorocznych dołków kilkakrotnie – mówi Adam Łukojć, dyrektor finansowy Captora.

W peletonie innowacyjnych spółek jest też Poltreg, który opracowuje terapie oparte na tzw. limfocytach T-regulatorowych. – Jeśli PTG-007 (terapia komórkowa spółki – red.) uzyska rejestrację, będzie to pierwsza na świecie terapia komórkowa Treg dopuszczona w cukrzycy typu 1 i pierwszy nowy sposób leczenia jej objawowej fazy od czasu wprowadzenia insuliny ponad 100 lat temu – mówi Mariusz Jabłoński, członek zarządu Poltregu.

Mocną pozycję w polskiej biotechnologii ma już Celon Pharma, która stawia na rozwój trzech wzajemnie wzmacniających się filarów: innowacyjnych terapii, nowoczesnych kompetencji produkcyjnych oraz rentownego biznesu leków generycznych. – Jednym z najważniejszych przedsięwzięć w tym i przyszłym roku jest budowa zakładu na Słowacji (wspierana środkami z EBOR), który będzie wyspecjalizowany w produkcji analogów GLP1. Postrzegamy tę inwestycję jako strategiczny element budowania naszej pozycji na globalnym rynku leków tej klasy – zapowiada Maciej Wieczorek, prezes Celonu.

Innowacyjne projekty rozwijają również takie firmy jak Molecure czy Mabion. Pierwsza pracuje nad lekiem na sarkoidozę płuc. – W najbliższych dniach oczekujemy rekomendacji niezależnego komitetu monitorowania danych w sprawie kontynuacji badania po analizie wyników 30 pacjentów, przyjmujących nasz lek lub placebo – mówi Marcin Szumowski, prezes Molecure.

Z kolei Mabion chce umacniać swoją pozycję jako europejskiego partnera w dziedzinie innowacyjnych leków biologicznych. – Niedawno podpisana umowa z KriSan Biotech pozwala nam zaoferować globalnym klientom zintegrowane rozwiązanie łączące wiedzę biologiczną i chemiczną, a jednocześnie stanowi kolejny ważny krok w realizacji naszej strategii ekspansji na rynki azjatyckie – mówi Gregor Kawaletz, prezes Mabionu.

Czytaj więcej

Biotechnologia na giełdzie. Aż 16 firm z potencjałem do wzrostu notowań