Reklama

Dominika Pietrzyk: Kredyt zaufania dla minister zdrowia się wyczerpał

„Idziemy na zderzenie ze ścianą” - to zdanie, które usłyszałam w tym tygodniu od dyrektora szpitala publicznego w dużym mieście, który rozważa rezygnację z pełnionej funkcji. Dlaczego? Bo nie widzi perspektyw na zmiany, które powstrzymałyby nadchodzący zawał systemu.
Jolanta Sobierańska-Grenda

Jolanta Sobierańska-Grenda

Foto: materiały prasowe, PTWP

Rok temu premier Donald Tusk uruchomił projekt apolitycznego kierownictwa Ministerstwa Zdrowia, co miało przenieść dyskusję na temat opieki zdrowotnej na grunt merytoryczny. Sama minister – doświadczona menedżerka, kojarzona z łączeniem szpitali na Pomorzu – dostała duży kredyt zaufania od wszystkich środowisk bez względu na barwy polityczne i wizje tego, jak powinna wygląda reforma systemu. Teraz równie powszechne jak ubiegłoroczny kredyt zaufania jest przekonanie, że miniony rok w ochronie zdrowia został zmarnowany. Kredyt zaufania minister Jolancie Sobierańskiej-Grendzie spłacać zaś jest tym trudniej, że resort zdrowia jest permanentnie na garnuszku Ministerstwa Finansów i Gospodarki i na politycznej smyczy szefa rządu. To, jak krótka jest to smycz, przekonaliśmy się w ostatnich tygodniach, kiedy przyszło do proponowania reformy systemu.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama