Reklama

Marek Kutarba: Rosji wystarczy, że się jej boimy

Od kilku dni znów jesteśmy straszeni Rosją i przygotowywaną przez nią prowokacją z użyciem przejętego w Ukrainie uzbrojenia, najpewniej dronów. Powtarzają to kolejni politycy, eksperci i byli wojskowi. Chętnie też podchwytują te informacje media.
Szczątki rosyjskiego drona zestrzelonego nad Kijowem

Szczątki rosyjskiego drona zestrzelonego nad Kijowem

Foto: Evgen Kotenko/Ukrinform

Nie mam zamiaru twierdzić, że takie zagrożenie nie istnieje. Zastanawiam się natomiast, czy Rosja faktycznie potrzebuje takiej prowokacji, aby osiągnąć swoje cele destabilizując sytuację w państwach wschodniej flanki NATO.

Przecież już sama groźba, że coś takiego może się wydarzyć, powoduje obawy – by nie nazwać tego wprost – strach społeczeństw państw bałtyckich i Polski. Strach nakręcany regularnymi wypowiedziami polityków i chętnie komentujących je zachodnich – w tym polskich – wojskowych. Głównie tych byłych.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama