W ubiegłym tygodniu zapadł wyrok w jednej z najgłośniejszych spraw drogowych ostatnich lat. Łukasz Żak został skazany na karę 20 lat pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Sąd orzekł także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysokie zadośćuczynienia dla rodziny ofiary.

Ten niewątpliwie słuszny wyrok skłonił mnie, aby ponownie sięgnąć po słowa prof. A. Grześkowiak, która ma rację, gdy pisze, że „z liberalnych koncepcji prawa karnego bierze się współczesne widzenie funkcji kary. Odbiera się jej to, co stanowi jej sens, uzasadnienie i treść. Karze kryminalnej odejmuje się przede wszystkim funkcję nazywaną karzącą, sprawiedliwościową lub retrybutywną, bo w niej zawiera się idea kary – retrybucji – sprawiedliwej odpłaty (…). Można spotkać opinię, że współcześnie wstydem jest już samo posługiwanie się wyrażeniem – odpłata”.

Kara kryminalna jest newralgiczną instytucją w każdym społeczeństwie oraz kluczowym elementem kształtowania polityki karnej przez władzę państwową. W poszukiwaniu racjonalnego uzasadnienia dla faktu wymierzania przez organy wymiaru sprawiedliwości kary przytaczano szereg argumentów, które były emanacją różnych modeli polityki kryminalnej, akcentujących racjonalizację: retrybutywną, prewencyjną, resocjalizacyjną, ochronną, naprawczą (kompensacyjną).

Przez ostatnie dziesięciolecia dochodziło do prób odrzucenia racjonalizacji retrybutywnej, według której kara rozumiana jest jako sprawiedliwa odpłata za wyrządzenie krzywdy w następstwie popełnienia czynu zabronionego. Skupiano się na promowaniu prewencyjnych oraz resocjalizacyjnych celów kary. Kształtowana w ten sposób polityka kryminalna doprowadziła do powstania – wśród ofiar przestępstw oraz przeciętnych obywateli – przekonania o „niesprawiedliwości wymiaru sprawiedliwości”, który zbyt łagodnie karze sprawców, zwłaszcza tych, którzy dopuścili się najcięższych przestępstw.

Czym jest kara retrybutywnie uzasadniana?

Wydaje się, że zarówno ustawodawca, jak i organy stosujące prawo (wymierzające kary) powinny zdecydowanie dowartościować retrybucyjny komponent kary. Tylko wtedy będzie możliwe pełne i kompleksowe spojrzenie na karę kryminalną, która właściwie wypełni stawiane przed nią cele oraz zostanie przyjęta z aprobatą przez społeczeństwo.

Retrybucja oznacza odwzajemnienie, spłatę, zwrot należności. Kara retrybutywnie uzasadniana oznacza sprawiedliwą odpłatę za wyrządzone zło. Arystoteles, który był twórcą i zwolennikiem koncepcji sprawiedliwości wyrównawczej uważał, że państwo ma nie tylko prawo, ale i obowiązek ukarania przestępcy karą proporcjonalną do popełnionego przestępstwa, zaś późniejszy zwolennik retrybutywizmu I. Kant twierdził, że kara pozostaje sprawiedliwą tylko wtedy, gdy jej surowość jest równa ciężarowi przestępstwa. Według G. Hegla, który był zdeklarowanym zwolennikiem kary retrybutywnej, przestępstwo jest zaprzeczeniem woli ogólnej wyrażonej w prawie, kara jest zaprzeczeniem przestępstwa, a więc powrotem do woli ogólnej, przywróceniem prawa.

Fundamentem retrybutywnej racjonalizacji kary jest założenie, iż każdy człowiek pokrzywdzony przestępstwem ma prawo oczekiwać, że sprawca, który wyrządził mu krzywdę, zostanie ukarany w taki sposób, aby krzywda została sprawiedliwie wyrównana. Ofiary i ich rodziny mają pełne prawo żądać, aby sprawiedliwie ukarać przestępcę, który zadał im cierpienie, a niejednokrotnie zrujnował dotychczasowe życie. Pokrzywdzony ma naturalne roszczenie wobec państwa o sprawiedliwe ukaranie sprawcy.

Jeżeli społeczeństwo widzi, że prawo sprawiedliwie karze przestępców, czyni zadość krzywdzie ofiar, to je akceptuje. W przeciwnym wypadku w miejsce wymiaru sprawiedliwości wkraczają lincz, samosądy czy vendetta.

Funkcja retrybutywna kary zwrócona jest w stronę przeszłości, zainteresowana jest czynem już dokonanym przez sprawcę. Karę stosuje się dlatego, że sprawca popełnił przestępstwo. Kara jest „ceną”, którą sprawca musi zapłacić za dopuszczenie się przestępstwa. Retrybutywizm opiera się na moralności rozpatrywanej przez pryzmat szerokiej autonomii oraz pełnej odpowiedzialności jednostki za własne czyny w świecie pełnym zła. J. Makarewicz podkreślał, że „kara z istoty swej jest odpłatą i niczym innym. Niewątpliwie przez sam fakt wymierzenia i wykonania kary wzmacnia się w społeczeństwie poczucie pewności i ochrony, obywatel państwa czuje, że przestępstwo nie uchodzi bezkarnie”.

Czytaj więcej

Sędzia Maciej Mitera o wyroku ws. Łukasza Żaka: Sąd ma mówić zrozumiale

Inny wybitny karnista przedwojenny W. Makowski bardzo trafnie wskazywał, że zasada odwetu „czasami otrzymuje nazwę sprawiedliwości, to znów równowagi czy ustosunkowania przestępstwa i kary, wszystko jedno jak będziemy ją nazywali, trwa ona i uchodzi za podstawową, nienaruszalną zasadę prawną, gwarancję bezpieczeństwa indywidualnego i społecznego”. Dodawał, że jeżeli „usunie się z działalności prawno-karnej zasadę odwetu, to nie będziemy mieli wytłumaczenia, dlaczego kara ma być skutkiem przestępstwa”.

Retrybutywna koncepcja wymiaru kary dowartościowuje człowieka jako osobę charakteryzującą się godnością. Wymiar kary uzasadniany tylko faktem dokonania przestępstwa nie traktuje człowieka karanego jako środka do uzyskania jakiegoś celu leżącego poza osobą karaną. Jest potwierdzeniem odpowiedzialności osoby karanej za jej czyny. Kant twierdził, że człowiek musi być zawsze traktowany jako cel wszelkich oddziaływań, nigdy nie może być ich środkiem.

Prawo karne, jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się m.in. karaniem, którego nie da się skutecznie zrealizować bez kary kryminalnej opartej na sprawiedliwej odpłacie, odwecie. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 4 lipca 2002 r. (P12/01) wskazał, że „celem odpowiedzialności karnej jest bowiem sprawiedliwa odpłata, której przypisuje się również znaczenie prewencyjne”. Teza postawiona przez TK pozwala na dostrzeżenie wartości zewnętrznych kary retrybutywnie uzasadnianej. Stosowanie kary kryminalnej tak ukształtowanej wpływa na świadomość społeczną. Członkowie społeczeństwa nabierają bowiem przekonania, że popełnienie przestępstwa pociąga za sobą odpłatę realizującą ich poczucie sprawiedliwości.

Sądy: stosowanie kary służy umacnianiu społecznych wartości oraz społecznej integracji

Stosowanie kary służy umacnianiu społecznych wartości oraz społecznej integracji. W postanowieniu Sądu Najwyższego z 13 stycznia 2009 r. (VKK 366/08) wskazano m.in., że zaistnienie przestępstwa pociąga za sobą konieczność wymierzenia kary, która jest odpowiedzią (odwetem) na czyn sprawcy.

Wśród zasadniczych celów kary Sąd Apelacyjny w Krakowie (wyrok z 7 czerwca 2016 r., II AKa 101/16) wymienił: prewencję ogólną (zapobiegawcze oddziaływanie na społeczeństwo), prewencję indywidualną (zapobiegawcze oddziaływanie na jednostkę) i sprawiedliwościową odpłatę za popełnione przestępstwo. W tym orzeczeniu funkcję odwetową ze swoistą odpłatą społeczeństwa za popełnione zło uznał za jedną z najważniejszych funkcji kary pozbawienia wolności. Retrybucja oznacza sprawiedliwą odpłatę i nadaje głęboki sens karze kryminalnej. Czyni z kary odpłatę sprawiedliwą.

M. Cieślak miał rację pisząc, że „prawo karne bez sprawiedliwości byłoby martwym wrakiem. Można je sobie wyobrazić, ale byłby to jedynie zespół reguł technicznych, obliczonych na zdyscyplinowanie społeczeństwa, byłaby to swoista tresura”.

Wyraźnie należy podkreślić, że w retrybutywnej racjonalizacji kary nie chodzi o zemstę, tylko o sprawiedliwość, której powinno stać się zadość. Poglądy dyskredytujące retrybutywną racjonalizację kary swoje korzenie mają w marksistowskiej koncepcji karania.

Sprawiedliwą odpłatę za zło wywołane przestępstwem w doktrynie Polski Ludowej nazywano „wylewaniem tępej złości”, „mściwym odczuwaniem” oraz „prymitywizmem i barbarzyństwem”. Przytoczone określenia uznać należy za chybione i prymitywne, gdy uświadomimy sobie, że retrybutywna koncepcja karania zakłada oddanie sprawcy tego, co mu się słusznie należy, proporcjonalnie do wyrządzonej krzywdy. Kara ma zminimalizować poczucie krzywdy ofiary przestępstwa oraz przywrócić porządek prawny. Brak tutaj jest jakiejkolwiek przestrzeni na zjawisko określane zemstą. Pragnienie odpłaty za zło jest naturalnym i powszechnym doświadczeniem człowieka. W tym wypadku emocje, nawet bardzo silne, powiązane są z autentycznym poczuciem sprawiedliwości. Należy w pełni zrozumieć, że ludzie boją się przestępstw i pragną wyrównania wyrządzonej niesprawiedliwie krzywdy.

Czytaj więcej

Łukasz Żak skazany. Zbigniew Ćwiąkalski: Dobra nauczka, ale nie wszystkich przestraszy

Reakcja odwetowa (nie zemsta) na przestępstwo nie jest atawizmem, a naturalną reakcją mającą głęboki sens osadzony na pragnieniu sprawiedliwości. Jeżeli społeczeństwo widzi, że prawo karne sprawiedliwie karze przestępców, czyni zadość krzywdzie ofiar, to je akceptuje. Gdy natomiast obserwuje orzekanie wobec sprawców przestępstw kar niewspółmiernie łagodnych, prawo karne odbierane jest jako niesprawiedliwe i społeczeństwo cofa mu swoje poparcie.

Kiedy ludzie dochodzą do przekonania, że państwo jest niezdolne do ukarania przestępców w sposób, na jaki zasługują, w miejsce wymiaru sprawiedliwości wkracza lincz, samosądy czy vendetta. Wszyscy pamiętają znakomity film pt. „Prawo ojca” w reż. M. Kondrata. Ojciec zgwałconej na dyskotece córki „wymierza sprawiedliwość” przestępcom, którzy bezkarnie cieszą się wolnością wskutek nieudolności sądów.

Teorie retrybutywne nie nawołują do mściwości ani ślepej zemsty. Nawołują do sprawiedliwego traktowania ludzi, tak jak zasługują, aby ich traktować wedle ich zachowania. Kara retrybutywnie uzasadniona spełnia wymogi gwarancyjne. Sprawcę przestępstwa może spotkać tylko i wyłącznie sprawiedliwa odpłata, czyli taka, której dolegliwość jest proporcjonalna do jego zawinionego czynu. Nigdy nie spotka go kara surowsza niż ta, która jest proporcjonalna do jego czynu, nawet jeżeli przemawiałyby za tym inne względy, np. prewencyjne.

W latach 70. XX w. na bazie prawodawstwa brytyjskiego, kanadyjskiego i norweskiego powstała koncepcja sprawiedliwości naprawczej, zwana także restytucyjną. Jej istota sprowadza się do zabezpieczenia interesów ofiary w przestrzeni prawa karnego. Koncentruje się wokół takich zagadnień, jak: relacje międzyludzkie, pojednanie oraz naprawienie wyrządzonej szkody.

Warto podkreślić, że sprawiedliwość naprawcza nie wyklucza się z retrybutywizmem, a wręcz przeciwnie – sprawiedliwa i dobrze wyważona kara powinna zakładać komplementarność tych modeli polityki kryminalnej. Nie ma bowiem sprzeczności pomiędzy wymierzeniem sprawcy kary sprawiedliwej, proporcjonalnej do stopnia wyrządzonego zła, a jego pojednaniem z ofiarą oraz restytucją. Retrybutywizm, który akcentuje imperatywną konieczność urzeczywistnienia równowagi między winą sprawcy i wymierzonym odwetem nie prowadzi do zwiększenia punitywności prawa karnego. Wskazuje on jedynie na potrzebę ponoszenia kary za wyrządzone zło. Pamiętajmy, że fundamentem retrybutywnej koncepcji kary jest sprawiedliwość, czyli konieczność sprawiedliwej odpłaty karą za popełniony czyn zabroniony.

Autor jest dr. nauk prawnych, prokuratorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie, Fundacja SPRZYMIERZENI z GROM