Sejm wybrał 11 czerwca na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, prof. Sławomira Patyrę, konstytucjonalistę z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Został on powołany w miejsce Andrzeja Zielonackiego, którego kadencja skończyła się 28 czerwca.

Czytaj więcej

Marszałek Sejmu apeluje do prezydenta w sprawie nowego sędziego TK

„Z uwagi na to, że od daty mojego wyboru na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego upłynęło trzydzieści dziewięć dni, natomiast od rozpoczęcia mojej kadencji, zatem daty, w której mógłbym nawiązać stosunek służbowy, upłynęły ponad trzy tygodnie, zwracam się ponownie do Pana Prezydenta o wskazanie terminu, w którym – w obecności Pana Prezydenta – będę mógł złożyć ślubowanie stosownie do treści art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 1422). Pragnę podkreślić, że ceremonia złożenia ślubowania sędziego Trybunału Konstytucyjnego stanowi warunek konieczny dla nawiązania przezeń stosunku służbowego, o czym jednoznacznie przesądza brzmienie art. 5 przywołanej ustawy” – czytamy w liście, który we wtorek rano Sławomir Patyra osobiście złożył w Kancelarii Prezydenta RP.

Sędzia pisze listy, prezydent nie odpowiada

To już drugie takie pismo w tej sprawie, na poprzednie złożone 3 lipca sędzia Patyra nie otrzymał odpowiedzi. Patyra, ponownie zapewnia w nim, że jako obywatel, ale też konstytucjonalista i nauczyciel akademicki z ponad 31-letnim doświadczeniem w kształtowaniu u studentów szacunku dla instytucji państwa i procedur, chciałby złożyć ślubowanie przed prezydentem.

Jak podkreśla sędzia, choć ceremonia ma znaczenie symboliczne, to udział w niej Prezydenta realizuje wyrażoną w Preambule do konstytucji ideę współdziałania organów władzy publicznej. „(…) a dla Suwerena stanowi dowód rzetelnego i sprawnego działania instytucji”.

– Przedstawiciele prezydenta zapewniali, że kwestia ślubowania będzie załatwiona bez zbędnej zwłoki. Natomiast to, że do tej pory nie zostałem zaproszony do prezydenta, tłumaczyli napiętym kalendarzem głowy państwa. Rozumiem, że pan prezydent ma różne aktywności na arenie międzynarodowej i krajowej, ale ja również, jako sędzia TK, mam swoje obowiązki wobec państwa i wobec obywateli i chciałbym je móc zacząć wykonywać. Stąd mój drugi list do pana prezydenta w tej sprawie – mówi „Rz” Sławomir Patyra.

Rzecznik Karola Nawrockiego, dr Rafał Leśkiewicz kilka dni temu przypominał, że nie ma konstytucyjnego ani ustawnego terminu na zaprzysiężenie sędziego TK. Zaprzeczył jednak, by istniały jakieś przeszkody, czy wątpliwości co do osoby nowego sędziego TK.

Czytaj więcej

Nowy sędzia TK we wtorek pojawił się w Kancelarii Prezydenta RP

Czy prezydent może zwlekać?

– Zgodnie z wyrokiem TK (K34/15) prezydent ma obowiązek przyjęcia ślubowania, ale w wyjątkowych okolicznościach, chroniąc wyższą wartość konstytucyjną, nie musi realizować go niezwłocznie. Wydłużenie czasu na przyjęcie ślubowania możliwe jest tylko o tyle, o ile jest to racjonalnie konieczne dla wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości. Ocena tych wątpliwości jest zdeterminowana uzasadnieniem wyroku w sprawie K34/15, w którym stwierdzono także, że prezydent, nie przyjmując ślubowania, niezwłocznie ze względu na wyższą wartość konstytucyjną bierze na siebie pełną konstytucyjną odpowiedzialność za skutki takiej decyzji – mówi prof. Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak przypomina konstytucjonalista, udział prezydenta w tej procedurze, która poprzedza i warunkuje rozpoczęcie urzędowania przez wybranego przez Sejm sędziego TK, nie może zostać przekształcony w kompetencję do powoływania sędziów TK. Bo prezydent takiej kompetencji nie ma.

Czytaj więcej

Sławomir Patyra wybrany na nowego sędziego TK. To radca prawny

 – Zgodnie z art. 7 ustawy zasadniczej nie można domniemywać kompetencji organu, w dodatku w taki sposób, który prowadzi do uzupełniania tekstu konstytucji. Poza tym z art. 2 konstytucji wynika, że władze nie mogą działać arbitralnie. Jeśli przyczyną dotychczasowej zwłoki był napięty kalendarz prezydenta, to należy brać pod uwagę zasadę ciągłości działania nie tylko prezydenta, ale także Trybunału Konstytucyjnego. Tu także wchodzi w grę art. 2 konstytucji. To, że zasada ciągłości działania TK była i jest obrażana przez większość rządzącą, która nie ogłasza wyroków TK, a wcześniej przez długi czas nie zgłaszała kandydatów na sędziów mimo upływu kadencji dotychczasowych, to nie oznacza, że prezydent w tym zakresie ma wolną rękę – zastrzega prof. Piotrowski.

– Nie mam cienia wątpliwości, że w tym zakresie prezydent nie ma żadnego luzu decyzyjnego w tej kwestii. To nie jest jego konstytucyjna prerogatywa, a nałożony ustawą obowiązek odbierania ślubowania – mówi prof. Marek Zubik, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, który był sędzią sprawozdawcą w sprawie K34/15.

Odbieranie ślubowania przez prezydenta generuje kłopoty

Jak dodaje, teraz, z perspektywy czasu widać, jak niemądra była zmiana obowiązującej do 1997 r. konstrukcji, w której to osoba wybrana przez Sejm na urząd sędziego TK, składała ślubowanie wobec Marszałka Sejmu.

Jak przypomina prof. Piotrowski, w przeszłości ś.p. prezydent Lech Kaczyński, dopiero po trzech miesiącach wahań uznał, że wątpliwości, jakie miał wobec osoby wybranej na urząd sędziego TK nie mogą stanowić podstawy odmowy przyjęcia ślubowania. – My oczywiście nie mamy prawa precedensowego, chociaż dotychczasowa praktyka nie jest bez znaczenia. Poza tym od tamtej pory nigdy nie było tak poważnych zarzutów dotyczących właściwości osoby, od której ślubowanie prezydent miał odebrać, jak w tamtym przypadku – zastrzega konstytucjonalista.

Warto przypomnieć, że wcześniej w analogicznej sytuacji znalazło się sześcioro nowych sędziów TK, których Sejm wybrał 13 marca tego roku. Oni również długo oczekiwali na zaproszenie od prezydenta. Ostatecznie w obecności głowy państwa rotę sędziowskiego ślubowania wygłosiło tylko dwoje z nich – Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek.  Pozostali – Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Anna Korwin-Piotrowska oraz Marcin Dziurda, złożyli ślubowanie „wobec prezydenta” w Sejmie. Z tego powodu prezes TK, Bogdan Święczkowski nie dopuszcza ich do pracy w TK.

Tymczasem już 18 września kończy się kadencja kolejnego członka sądu konstytucyjnego, jednego z tzw. sędziów dublerów, Justyna Piskorskiego. Zaś z końcem stycznia 2027 r. ostatniego z tzw. dublerów, Jarosława Wyrembaka.

Czytaj więcej

Spór o sędziów TK. Tusk zapowiada wykorzystanie „wszystkich dostępnych środków”